Katoliku, nie wierzysz w istnienie diabła? Zatem nie wierzysz też w Ewangelię - zdjęcie
29.12.19, 11:15

Katoliku, nie wierzysz w istnienie diabła? Zatem nie wierzysz też w Ewangelię

37

Z tercjarką franciszkańską Angelą Musolesi, przez wiele lat współpracownicą ks. Gabriele Amortha, rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Mówi się ostatnio wiele o przełożonym generalnym Towarzystwa Jezusowego — o. Arturze Sosie Abascalu w związku z jego kontrowersyjnymi wypowiedziami. W sierpniu br. w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi miesięcznika „Tempi” stwierdził on, że diabeł nie istnieje.* Że „nie jest osobą taką jak człowiek. To sposób, w jaki zło jest obecne w życiu ludzkim. Dobro i zło trwają nieustannie w ludzkiej świadomości, a my mamy sposoby na ich ukazywanie. (...) Symbole są częścią rzeczywistości, a diabeł istnieje jako rzeczywistość symboliczna, nie jako rzeczywistość upersonowiona”. Jednak Katechizm Kościoła Katolickiego i Magisterium mówią coś wprost przeciwnego. Nic więc dziwnego, że wypowiedź ta wywołała wiele negatywnych reakcji. Na stwierdzenia o. Sosy zareagowało przede wszystkim Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów (IEA) — wydało oświadczenie, w którym wyjaśnia, że zgodnie z doktryną Kościoła i doświadczeniem egzorcystów słowa o. Sosy są niezgodne z prawdą. Jego stwierdzenia są tym bardziej niezrozumiałe, gdy weźmiemy pod uwagę, że Franciszek, również jezuita, od początku swego pontyfikatu regularnie mówi o diable. Już w pierwszej homilii, którą wygłosił podczas Mszy św. 14 marca 2013 r. (Kaplica Sykstyńska), powiedział: „Przychodzi mi tu na myśl zdanie Léona Bloya: «Kto nie modli się do Pana, modli się do diabła» — kiedy nie wyznaje się Chrystusa, wyznaje się światowość diabła, światowość szatana”.

O diable rozmawiam z Angelą Musolesi, tercjarką franciszkańską, która przez 28 lat współpracowała z ks. Gabrielem Amorthem, zmarłym w 2016 r., jednym z najbardziej znanych egzorcystów naszych czasów. Siostra Angela specjalizuje się w misji modlitwy wyzwalającej według wskazań ks. Amortha. Napisała z nim trzy książki oraz założyła ruch „Synowie Światła” (I figli della luce).

W. R.

* * *

Włodzimierz Rędzioch: — Dlaczego diabeł nie jest zwykłym symbolem?

Angela Musolesi: — My, modląc się o uwolnienie — z kapłanami i bez nich — walczymy z diabłem „w terenie”, wiemy więc, że o. Sosa się myli! Zaprzeczanie istnieniu diabła jako istoty myślącej, anioła o własnym umyśle i osobowości, który na początku czasów zbuntował się przeciwko Bogu Ojcu i ciągnie za sobą tysiące demonów, oznacza negowanie doktryny Kościoła i Objawienia, które Bóg przekazał ludziom, ale przede wszystkim przeczy Ewangelii. Pamiętam, że pewnego razu ks. Amorth powiedział mi: „Kiedy zapytałem Jana Pawła II, co myśli o tych, którzy nie wierzą w diabła jako byt, Papież mi odpowiedział: «Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię»”.

— A co Ewangelie mówią o diable?

Musimy pamiętać słowa i epizody z życia Jezusa. Do kogo Jezus powiedział „Milcz i wyjdź z niego!” (por. Łk 4, 31-37 i Mk 1, 23-26)? Do symbolu? Do koncepcji mentalnej? Jak można twierdzić, że diabeł nie był obecny w tamtym człowieku jako prawdziwa istota? Ewangelia kontynuuje, że ludzie byli bardzo zaskoczeni i mówili między sobą: „Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą”. Kolejny epizod, jeden z wielu, to uzdrowienie chłopca. Ewangelia mówi: „Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie” (Mt 17, 18). Oczywiste jest, że Jezus nie rozkazał symbolowi. Święty Jan przypomina nam, że Jezus przyszedł, aby zniszczyć dzieła diabła (por. 1 J 3, 8), a św. Paweł w Liście do Hebrajczyków pisze, że Jezus przyszedł, aby pokonać diabła (por. Hbr 2,14).

— Czy demony mówią podczas egzorcyzmów i modlitw o uwolnienie?

W książkach, które do tej pory opublikowałam, przede wszystkim w tych trzech napisanych z ks. Amorthem, opisane są różne konkretne sytuacje, które miały miejsce podczas egzorcyzmów ks. Amortha, są także przytoczone zdania, które zostały wypowiedziane przez legiony złego. Pewnego razu podczas modlitwy o wyzwolenie legiony szatana powiedziały: „Wszyscy byliśmy pod Krzyżem”. Kolejny przypadek: podczas modlitwy o uwolnienie na słowa kapłana: „Jezus już was wszystkich pokonał”, diabeł zareagował — opuścił głowę i powiedział: „Tak, to prawda, wiemy to”. Chciałabym też przywołać zdarzenie, które miało miejsce w sanktuarium maryjnym, kiedy Lucyfer pojawił się podczas krótkiej modlitwy o uwolnienie. Kazałam mu odejść i powiedziałam zdanie, które samo w sobie nic nie znaczy: „Nie żyjesz!”. Natychmiast odpowiedział: „Jestem duchem, nigdy nie umrę!”. Byłam oszołomiona. Innym razem, gdy wzywałam Ducha Świętego, śpiewając z mocą nad kimś, demon krzyknął do mnie: „Ach, przestań, to mnie boli!”.

— Czy to prawda, że czasami z opętanych osób „wychodzą” przedmioty?

Tak, to prawda. Podczas egzorcyzmów ks. Amortha z ust opętanych wydobywały się krzyże, kamienie, gwoździe. Nie trzeba tłumaczyć, że sami ludzie ich nie połknęli. To zrobił diabeł. Kiedyś nawet podczas modlitwy o uwolnienie z człowieka wyszły karaluchy.

— Ksiądz Amorth musiał stawić czoła podobnym problemom w okresie posoborowym, kiedy w niektórych kręgach katolickich zaprzeczano istnieniu diabła. Co by ks. Amorth powiedział teraz, kiedy o. Sosa wyraża te same wątpliwości?

Ksiądz Amorth prawdopodobnie powiedziałby, że to wina materializmu. Straciliśmy świadomość, że istota ludzka jest osobą, która jest nieustannie kuszona przez diabła. Jeżeli chodzi o o. Sosę, można stwierdzić, że w tej dziedzinie brak mu doświadczenia i praktycznego zmysłu — gdyby przyszedł zobaczyć, co robimy, zrozumiałby, że nie są to szaleństwo ani wymysł.

— Ksiądz Amorth skrytykował nowy Rytuał dla egzorcystów, przygotowany najwyraźniej również przez ludzi bez praktycznego doświadczenia...

W fazie przygotowywania nowego Rytuału z ks. Amorthem skontaktował się kard. Joseph Ratzinger, który dwukrotnie dzwonił do niego, by poprosić o wyjaśnienia. Ale widać, że ludzie odpowiedzialni za napisanie Rytuału nie wzięli tego pod uwagę. Ksiądz Amorth stwierdził, że nowy Rytuał nie jest skuteczny, i z tego powodu zawsze używał starego Rytuału, napisanego po łacinie.

— A propos łaciny. W starej Mszy św. po łacinie była modlitwa do św. Michała Archanioła — modlitwę tę usunięto z nowej Mszy. Co ks. Amorth myślał o modlitwie do św. Michała Archanioła?

Ksiądz Amorth zawsze radził, by ją odmawiać, nawet każdego dnia. Inną rzeczą, którą doradzał, jest poświęcenie dzieci Niepokalanemu Sercu Maryi, gdy kobieta jeszcze jest w ciąży. Czynił tak, ponieważ przydarzyło mu się, że kiedy rozmawiał z diabłem, usłyszał słowa: „Dali mi to dziecko, zanim się urodziło”. Są ludzie, którzy poświęcają dzieci szatanowi jeszcze przed narodzinami.

— Ksiądz Amorth doceniał także świeckich w walce z diabłem...

Był otwarty na świeckich. W ostatnich latach przed śmiercią, biorąc pod uwagę fakt, że brakowało egzorcystów, mówił, że grupy praktykujące modlitwę o uwolnienie złożone ze świeckich są mile widziane. Nasz ruch „Synowie Światła” (www.ifiglidellaluce.it) jest właśnie przykładem tego zaangażowania świeckich.

* * *

Powiedzieli...
„W obliczu sytuacji Kościoła współczesnego odnosimy wrażenie, że dym szatana przedostał się pewnymi szczelinami do świątyni Boga. Widzimy zwątpienie, niepewność, relatywizm, niepokój, niezadowolenie i kwestionowanie. Nie mamy już zaufania do Kościoła, ufamy natomiast pierwszemu lepszemu prorokowi świeckiemu, który przemawia do nas ze szpalt któregoś z dzienników czy jako rzecznik jednego z ruchów społecznych (...), nie zastanawiając się nad tym, że jesteśmy już przecież w posiadaniu (...) prawdziwego Życia, że jesteśmy jego panami. Zwątpienie zakradło się do naszych sumień przez okna, które powinny być otwarte na światło. Krytyka i zwątpienie zrodziły się z nauki, powołanej przecież po to, by dostarczać nam prawd, które nie tylko nie oddalają nas od Boga, lecz skłaniają do gorliwego poszukiwania Go i oddawania Mu większej czci. (...) Nauczanie stało się źródłem zamętu i sprzeczności, niekiedy absurdalnych. (...) Sądzono, że po soborze słońce zaświeci nad dziejami Kościoła, ale zamiast słońca mamy chmury, burze, ciemności, szukanie i niepewność. Głosimy ekumenizm, ale coraz bardziej oddzielamy się od siebie. Pogłębiamy przepaść zamiast ją zasypywać. Jak mogło dojść do tego? Wmieszała się w to przeciwstawna moc, której na imię diabeł: ów tajemniczy byt, o którym wspomina w swym Liście św. Piotr (1 P 5, 8-9)”.

Paweł VI, fragment homilii z 29 czerwca 1972 r.

„Istnienie diabła nie jest opinią, czymś, w co można wierzyć lub nie wierzyć. Każdy, kto twierdzi, że diabeł nie istnieje, nie posiada pełni wiary katolickiej. (...) Obecność diabła (...) wyjaśnia dramatyczny stan, w jakim znalazł się świat, usychający pod władzą Złego”.

Kard. Medina Estévez, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów

* O. Arturo Sosa w odpowiedzi na zarzuty stwierdził, że uznaje nauczanie Kościoła w kwestii istnienia osobowego zła i wyjaśnił, że nie odnosił się do kwestii istnienia diabła w ogóle, ale do obecności zła w kulturze. Por. https://catholicherald.co.uk/news/2017/06/08/spokesman-for-jesuit-chief-devil-remarks-must-be-read-in-context/

 

Komentarze (37):

Jan Radziszewski2019.12.31 1:43
powiedz nam mądralo poddający w wątpliwość istnienie diabła czy ty w tej chwili jesteś aby trzeźwy ? Ba nawet wskazuje żeś jest pod jego diabelskim wpływem i jak zahipnotyzowany w końcu do PIEKŁA wpadniesz ! Tam dopiero otrzeźwiejesz ale będzie już za późno by się zbawić"!! -ot dot B. Gieremka nawet wizja piekła go nie nawróciła i wjechał pod samochód z na przeciwka!!! Wizja piekła pokazała jakie to szczęście ich czeka po śmierci i co z nimi robią demony w piekle. Wg objawienia bożego przeciwnikiem Chrystusa Pana jest zły duch lucyfer. Na Ziemi jedynym przeciwnikiem masonerii jest kościół rzymsko-katolicki z Ojcem Św. na Stolicy Piotrowej. Jest pytanie dlaczego dwóch satanistów i trzech masonów zostało spalonych przez nieznany ogień. Jest zastanawiające dlaczego ten ogień najpierw rozrywa od wewnątrz całe ciało, spalając je całkowicie a dopiero na końcu pali nie rozerwane serce i głowę. Wg mnie ale tylko wg mnie, zarówno ci sataniści jak i masoni oddali swe ciało i duszę szatanowi na całą wieczność czyniąc to świadomie i dobrowolnie. Kiedy przekroczyli graniczę krytyczną w czasie wizji piekła własnymi zmysłami i rozumem poznali rzeczywistą prawdę. Doznali na pewno wielkiego wstrząsu i przerażenia. Szatan jako inteligentny byt osobowy wiedział, że jeżeli oni to przeżyją to mogą próbować uwolnić się z jego mocy i ostrzec pozostałych, że są oszukiwania, ogłupiani i prowadzeni na wieczną zgubę. Wiadomo, że mocą ludzką to jest własnymi siła nie byli by do tego zdolni. Ale zwracając się o pomoc do kościoła katolickiego mogli by zostać uratowani. I w tym chyba tkwi istota dlaczego zostali spaleni. Oddając się ostatecznie szatanowi byli jego całkowitą własnością, gdyż Bóg szanuje wolną wolę i wolny wybór człowieka. Szatan nie chcąc ryzykować postanowił ich spalić, gdyż w tym momencie byli całkowicie jego własnością. Podobnie i analogicznie można wytłumaczyć sytuację i postępowanie Judasza. Sataniści i masoni dopuszczają się większego grzechu niż Judasz, bo Judasz zdradzając Chrystusa Pana nie wiedział, że on Zmartwychwstanie i potwierdzi, że jest prawdziwym Bogiem. Na pewno słyszeli i wiedzieli czego naucza kościół ale świadomie i dobrowolnie odrzucili tą prawdę. Kiedy Judasz zrozumiał, że popełnił wielkie zło wpadł w rozpacz. Jest to stan umysłu i duszy, w którym szatan wmawia człowiekowi, że nie ma dla niego ratunku. Tylko skończyć z sobą, czyli popełnić samobójstwo.
Lewactwo won z Polski.2019.12.30 5:09
Alez, alez--protestuje. Polska ma duzo diablow. Tusk, Schetyna, Walesa,Komorowski, Gesford czy jak jej tam--szkoda slow szkoda pisania, bo to jest armia diabelsko opentana, musi byc w koncu do piekla pognana.
Darek2019.12.30 3:18
Kto nie wierzy w Diabła niech spojrzy głęboko w oczy Jędraszewskiemu, a nie tylko uwierzy ale zobaczy diabelskie nasienie we własnej osobie.
Jan Radziszewski2019.12.29 23:34
ale Sataniści żydy masoni itp wierzą i czczą go nawet krwawymi ofiarami z ludzi
Bolek Sikał do Kropielnicy2019.12.29 20:43
Szatanowi bardzo zależy, by ludzie sądzili, że jest tylko mitem wymyślonym przez Kościół w celu straszenia prostaczków piekłem i obrzydzania im przyjemności. Niestety (lub na szczęście), niejaki Keller-Krawczyk, bluzgający tu pod wieloma nickami, psuje szatanowi tę robotę i bezwiednie dowodzi, że ten jednak istnieje. Bo jakże inaczej, bez podszeptów szatana, człowiek mógłby pleść takie wulgarne, piramidalne bzdury jak ten oszołom?!
zych.. 2019.12.29 19:27
Bajki to się czyta a nie komentuje AMEN.
Zosia. 2019.12.29 17:06
Katol, obłąkaniec, powinien jeszcze wierzyć w Tajemniczego Don Pedro z Krainy Deszczowców, KARAMBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Krystyna P.2019.12.30 2:24
LechuK. , hahnie....itd.... Przecież to ty jesteś homo- obłąkaniec z tym durnym "zosiowatym" nickiem !
katolik2019.12.30 3:21
No przecież wierzę w don Pedro z Krainy Deszczowców, współodkupiciela i pośrednika, równego Jezusowi. Czy może to Maryja była, w sumie bez różnicy wierzę w całą świętą rodzinę z Maryją, don Pedro i świętą mamą Muminka, przecież wszyscy byli w jednej stajence, nie pamiętasz?
andrzejhahn32019.12.29 16:13
katolu wierzysz w diably ....................to bankowo jestes chory psychicznie
andrzejhahn32019.12.29 16:12
kolejne idiotyzmy poganskiej sekty katolickiej
marianl2019.12.29 17:56
Na Śląsku to synku by ci pedzieli żeś jest gupi jak but.Obyś nigdy szatana nie spotkał o to będę się modlił!
3052019.12.29 19:29
Na opolskim rynku muzyka gra Tam moja miła śluby ma
Tasman2019.12.29 13:36
«Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię» - no to się chyba rozumie samo przez się. Dajcie mi choć jeden sensowny powód, dlaczego miałby wierzyć?
עזאזל2019.12.29 13:11
!לך לעזאזל
Michał Pasierb 2019.12.29 14:12
Jakie fajne znaczki-robaczki
man.of.Stagira2019.12.29 12:52
Interesujące 'podejście' do zagadnienia obecności szatana w świecie, a nawet jego współpracy z Bogiem miał s a m Marcin Luther. Uważał, że skoro Bóg stworzył go ze zwierzęcym popędem, to jeśli ż o n a nie może zaspokoić go -ze względu na chorobę przykładowo- powinna przyjść z pomocą służąca. Innymi słowy; 'Jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś -t a k i e g o mnie masz.' hm...
Michał Pasierb 2019.12.29 13:00
Wiadomo, że Luter nie mógł sobie poradzić z tzw chucią, stąd ta jego teologia.
Mikołaj 2019.12.29 12:51
Jeśli niewierzący nie wierzy w istnienie diabła , nie ma się czemu dziwić , bo z " pustego nawet Salomon nie naleje " - nie otrzymał wiary . A jeśli chrześcijanin powątpiewa w jego istnienie , to stan jego wiary która jest oczyma na niewidzialną rzeczywistość - przeraża ! . Natomiast gdy duszpasterze wypowiadają takie opinie , wtedy powinno się na nich patrzeć , jak na wysłanników diabła , bowiem on jest ojcem kłamstwa które głoszą . Tym samym zaprzeczają potrzebie zbawienia , bo jeśli nie ma niewoli grzechu i pokusy , niepotrzebne jest też człowiekowi zbawienie , gdyż człowiek może się tym samym ;sam zbawić .
Michał Pasierb 2019.12.29 12:57
Logiczne
2019.12.29 12:48
Hej dana dana Nie ma Szatana
Michał Pasierb 2019.12.29 12:55
"Skald" się nam objawił na Frondzie
2019.12.29 13:08
Hej Paserbis Paserbito ;-]
Michał Pasierb 2019.12.29 14:10
Hey(ah) NN xD
skuter2019.12.29 12:30
Sam diabeł robi wszystko aby ludzie w niego nie wierzyli A po co to robi ano po to Bo jak nie ma diabła ani piekła to nie ma też kary za grzechy W takim razie nie ma hamulców i wszystko wolno I o to diabłom chodzi hulaj dusza piekła nie ma Każdy z nas widzi ile osób z własnego naszego otoczenia tak łatwo wpada w pułapkę zła Diabeł boi się Matki Boskiej Dlatego jedynym ratunkiem przed nim jest RÓŻANIEC
Michał Pasierb 2019.12.29 12:52
Jedynym sposobem na demony jest trwanie w łasce uświęcającej,czyli życie w przyjaźni z BOGIEM i przyjmowanie PANA JEZUSA w Komunii św.Żadna modlitwa nie pomoże, gdy trwamy w grzechu ciężkim,bo wtedy należymy do szatana...Trzeba się nawrócić...
skuter2019.12.29 13:01
Św prawda łaska uświęcająca to podstawa Jednak różaniec jeszcze nikomu nie zaszkodził i też do łaski uświęcającej prowadzi
Jan Radziszewski2019.12.29 23:33
ale Sataniści żydy masoni itp wierzą i czczą go nawet krwawymi ofiarami z ludzi
skuter2019.12.29 12:19
Kiedyś słyszałem że ci co nie wierzą w piekło najbardziej go doświadczą
Tasman2019.12.29 13:39
Też słyszałem, ale nikogo takiego nie znam.
Michał Pasierb 2019.12.29 11:42
No to gen. jezuitów Arturo Sosa Abascal ma problem;nie tylko ten jedyny problem, zresztą... https://www.pch24.pl/porazajace-slowa-generala-jezuitow--jego-zdaniem-diabel-to-rzeczywistosc-symboliczna,70320,i.html
anonim2019.12.29 11:26
Ja życzę każdemu, kto nie wierzy w diabła aby go ujrzał. Oczywiście nie ujrzy go w pełni, bo by umarł ze strachu ale ja kiedyś na etapie "letniego chrześcijanina" widziałem go i mnie nikt by nie wmówił, ze diabła nie ma. Takiego widzenia nie zapomina się do końca życia. Ale to jest też chyba łaska, bo wówczas życie zmienia się i człek aż chciałby się wtulić w ramiona dobrego Boga. Dlatego diabeł robi co może aby być ukrytym i upodobniać zło do dobra. Gdyby ludzkość ujrzała go takim jakim jest - pewnie nikt by za nim nie poszedł.
Daria2019.12.29 11:44
Widzę prawie co dziennie te diabły w czarnych sukienkach.
Xyz2019.12.29 12:19
Pamietaj tylko, ze to Wszechmogacy Jehowa stworzyl tego diabla zeby nie wiedziec po co gotowal dusze w smole :D
skuter2019.12.29 12:23
Św prawda coś napisał już samo słowo diabeł kojarzy się z czymś okrutnie złym A słowo anioł z czymś fajnym przyjemnym dobrym Dlatego ja namawiam wszystkich idźcie za głosem aniołów A dojdziecie do wiecznej radości
Tasman2019.12.29 14:01
A gdy go widziałeś, byłeś trzeźwy?
Jan Radziszewski2019.12.31 1:36
powiedz nam mądralo poddający w wątpliwość istnienie diabła czy ty w tej chwili jesteś trzeźwy Ba nawet wskazuje żeś jest pod jego diabelskim wpływem i jak zahipnotyzowany do PIEKŁA wpadniesz !