Katastroficzne ujęcie prawdy o paruzji Chrystusa - zdjęcie
10.11.19, 15:51

Katastroficzne ujęcie prawdy o paruzji Chrystusa

15

1. Na bramach cmentarnych widnieje niekiedy wypisany przedostatni artykuł krótszego CREDO: „Wierzę w zmartwychwstanie ciała”. Listopadowe pielgrzymki na cmentarze u większości nawiedzających je pozostawiają refleksje raczej smętne o rozłące z drogimi zmarłymi. A przecież zapalane znicze na grobach mają nie tylko świadczyć o naszej pamięci, skoro są jakby miniaturą czy refleksem paschału, wnoszonego do kościołów w Wigilię Paschalną przy śpiewie „Światło Chrystusa”. Dlatego Kościół w tę niedzielę jesienną roku C przypomina nam ten niełatwy artykuł wiary, przygotowany przez Stary Testament, a wyraźnie potwierdzony nauczaniem Jezusa Chrystusa i Jego zmartwychwstaniem. Ta prawda wiary winna dowartościować nasze ciało, a tym samym – jak dziś mówią teologowie – strukturować czyli praktycznie kształtować nasze życie doczesne. Ono nie zmierza tylko ku śmierci, ale ku zmartwychwstaniu człowieka, i to całego.

2. Dzisiejsze fragmenty mówią o męczeństwie siedmiu braci, zwanych machabejskimi od imienia głównego bohatera tych dwóch ksiąg, w czasie wielkiego prześladowania religijnego w Ziemi Świętej (168/167) wszczętego przez króla Antiocha IV Epifanesa. Opis ten dowodzi, jak silnie zakorzeniona była już wtedy u Żydów wiara w zmartwychwstanie ciała. Dzięki niej ci męczennicy mogli wytrwać do końca mimo niebywałych katuszy. W objawieniu Starego Testamentu zwolna ukazywały się prawdy eschatologii. Dopiero w późnych księgach, i także nie od razu, pojawia się wiara na początku tylko w chwalebne zmartwychwstanie (por. Hi 19,25–27; Iz 26,19; Dn 12,2). W epoce międzytestamentowej przeczyli jej saduceusze opierając się tylko na uznawanym przez siebie Pięcioksięgu, a rozwijali ją faryzeusze, nie bez przesady w szczegółach, ale słusznie wnioskując, że Bóg jako sprawiedliwy nagrodzi szczęściem całego człowieka, a więc i jego ciało.

Urywek dzisiejszy 2 Listu do Tesaloniczan kontynuuje myśli z niego przytoczone w poprzednią niedzielę roku C. Uchyla więc nadal błędne wnioski życiowe płynące z katastroficznego ujęcia prawdy o paruzji Chrystusa, podtrzymując nadal ton uspokajający. W kontraście do pierwszego czytania z jego realizmem właściwym dla sytuacji wyjątkowych i granicznych Apostoł ukazuje nam tu program życia bliski, codzienny. Jest nim styl życia prawidłowo „strukturowanego” (pkt 1) przez prawdę o paruzji Chrystusa, bez zbędnych napięć. Na chwilę przyszłego i słusznie wyczekiwanego naszego zgromadzenia wokół Niego trzeba się przygotowywać przez odpowiadanie swemu powołaniu chrześcijańskiemu. Wyrazem jego niech będzie utwierdzenie we wszelkim czynie i dobrej mowie. Końcowa prośba Apostoła przypomina o doniosłości wzajemnej modlitwy w Kościele. Serca nasze ma Pan kierować ku niezbędnej cierpliwości Chrystusowej.

Ewangelijny dialog wszczęty przez saduceuszy (zob. wyżej pkt 2) miał w ich zamiarach ośmieszyć przeciwne im poglądy faryzeuszy na zmartwychwstanie ciał. Rzeczywiście ci posuwali jego realizm do tego stopnia, że – ich zdaniem – garbaty miał powstać z martwych również z garbem. Stąd się wzięła niewybredna anegdota saduceuszy o kobiecie wychodzącej za mąż kolejno za siedmiu braci zgodnie z prawem lewiratu. Tymczasem anegdota ta wykpiła zaledwie przesadę przeciwników, a nie naruszyła zasady, którą wziął w obronę Jezus umieszczając ją na płaszczyźnie dla obu stron nie oczekiwanej. Nadto pobił własną bronią swoich rozmówców cytując właśnie z Pięcioksięgu słowa, którymi Bóg przedstawił się Mojżeszowi (por. Wj 6,6) i mimo że już nie żyli na ziemi trzej wyliczeni patriarchowie, stwierdził swoją z nimi relację. Bez znaczenia też będzie cielesna więź małżonków, gdyż zbawionym ludziom jak aniołom (zob. niżej pkt 3) okaże się zbędną prokreacja.

3. Myśl główna ześrodkowuje się na tym biblijnym uzasadnieniu, jakie dał Jezus prawdzie o zmartwychwstaniu ciał w dzisiejszej Ewangelii. Ponieważ punktem wyjścia dla polemistów było małżeństwo wraz z Mojżeszowym prawem lewiratu (por. Pwt 25,5), Jezus zaczyna odpierać zarzuty od zakwestionowania roli małżeństwa w życiu przyszłym. Doczesne znaczenie małżeństwa polega na tym, że jest ono środkiem, który umożliwia ludzkości przetrwanie wbrew powszechności prawa śmierci. Natomiast skoro życie wieczne, nieutracalne, zostanie już osiągnięte, taki środek na przemijalność stanie się zupełnie niepotrzebny, jak jest zbędny dla aniołów ze względu na ich istotę. Ale Jezus idzie jeszcze dalej w swojej odpowiedzi i od Bożej instytucji małżeństwa przechodzi do istoty samego Boga jako Dawcy życia, stwierdzając w końcu, że wszyscy dla Niego żyją. „Chwałą Boga jest człowiek żyjący” (św. Ireneusz), dodać można do tego: cały człowiek, a więc ze swym ciałem.

4. Homilia może wykorzystać wstęp (pkt 1), w różny sposób wszystkie trzy czytania i myśl główną (pkt 3), kładąc nacisk przede wszystkim na argumentację Jezusa w Ewangelii. Zależnie od potrzeb swoich słuchaczy może kaznodzieja rozwinąć bądź racje biblijne i dogmatyczne, dlaczego nastąpi powszechne powstanie z martwych (argumentując nadto na podstawie 1 Kor 15,12–53), bądź śladem sugestii Apostoła z drugiego czytania zajmie się stroną moralną. Stosując pierwszy model, ma pamiętać, że prawda ta należy do tajemnic wiary, a teksty biblijne nie są „reportażem o przyszłości” (K. Rahner). Drugi zaś model winien ukazać, jak przyszłe zmartwychwstanie ciała może w praktyce już teraz „strukturować” nasze życie darząc nas „nie kończącym się pocieszeniem, utwierdzeniem w czynie, cierpliwością Chrystusową”, a także szacunkiem religijnym dla własnego ciała, zwłaszcza dla jego płciowości.

Augustyn Jankowski OSB (ur. 14 września 1916 w m. Złotoust na Uralu, zm. 6 listopada 2005 w Krakowie), właściwie Bogdan Jankowski – benedyktyn, opat tyniecki, biblista, redaktor naukowy Biblii Tysiąclecia, członek Papieskiej Komisji Biblijnej Kongregacji Nauki Wiary, doktor honoris causa PAT. Autor wielu publikacji z dziedziny biblistyki, m.in. Aniołowie wobec ChrystusaBiblijna teologia czasuBiblijna teologia przymierzaDwadzieścia dialogów JezusaRozmowa o Apokalipsie.

źródło: ps-po.pl

Komentarze (15):

Jan Radziszewski2019.11.11 15:14
stachu i inne tzw mądrzy inaczej - człowiek nawet nie był na księżycu a co dopiero mówić o Marsie cały tzw wielki kosmos to iluzja - pewnie wierzysz masonom co do piekła wpadną!
Jacek2019.11.11 7:18
Wierzycie w historie niestworzone, w zmartwychwstanie tylko z jednego powodu. To Strach. Nie radzicie sobie z prostą prawdą, że żyjemy i umieramy i koniec. Dlatego stworzyliście sobie bajki i bajeczki i opowiadacie przez pokolenia, przy czym co chwila wersje się nie zgadzają. Zaprawdę powiadam wam, umrzecie i nikt nigdzie potem nie pojdzie. a już napewno nie w swoim doczesnym ciele.
Urszula2019.11.11 11:52
Szanuję Twój pogląd na tę kwestię, ale pomyśl jaki jest sens tego, że się rodzimy, cierpimy, myślimy, kochamy, rodzimy kolejnego człowieka, nienawidzimy, tęsknimy, starzejemy się i po kilkudziesięciu latach umieramy. I koniec. Dlaczego ktoś nas na to skazał? To bez sensu. Ktoś, jakaś siła, robi sobie eksperymenty na ludziach? Zabawia się dręcząc człowieka, skazując miliony ludzi np. na śmierć głodową, choroby, strach? Po co ten ktoś umieścił człowieka na pięknej, kolorowej ziemi, z górami, lasami, oceanami? Po co temu człowiekowi, który ma żyć tylko kilkadziesiąt lat piękne, kolorowa owoce, warzywa, kwiaty? Czy nie po to aby cieszyły nasz wzrok i zachwycały swoim smakiem? Po co ten ktoś sie tak wysilił? Mógł wszystko zrobić szare, ziemie płaską, ludzi bez żadnych uczuć.Zakpił z nas? Chciał abyśmy bardziej cierpieli? Ale za co? A nasz organizm, nasze narządy i mózg? Czy można zbudować sztuczny mózg, który byłby taki sam jak nasz, niewielki? Ktoś musi mieć cel w tym, że stworzył taki świat i takiego człowieka. I całą przyrodę, pory roku, zjawiska atmosferyczne w jakimś celu zostały stworzone. Umiera ktoś bliski, kogo darzyliśmy uczuciem. Odchodzi i juz go więcej nie zobaczymy. Tęsknimy za nim, rozpaczamy. Po co to wszystko jeśli nie będzie kontynuacji? To jest okrutne. I nic nie możemy na to poradzić. Człowiek musi w coś wierzyć. Dla jednego jest to Bóg, dla innego Natura, a dla jeszcze innego Potężna Siła, która tym wszystkim kieruje.
andrzejhahn32019.11.10 16:43
UWAGA.......................wystrzegajcie sie ciemnoty i zacofania poganskiej sekty katolickiej
KAMA2019.11.10 23:01
.......HAHNIE3 ! ZDZIWIĘ CIĘ ! ANI JA , ANI WIELU Z NAS, NIE BEDZIE SIE CIEBIE SŁUCHAĆ I WYSTRZEGAĆ ! NIGDY !!! MY WSZYSCY KOCHAMY TAKĄ CIEMNOTĘ I ZACOFANIE KATOLICKIE ! NIE CHCEMY NIC INNEGO ! A NAPEWNO NIE CHCEMY TWOJEGO PEDALSTWA !!!!!!!!1 DOTARŁO TO DO CIEBIE? NIE TRUDŹ SIĘ ! "Szkoda sprzętu i wątpliwego twojego talentu"!
Nie bądź mendą bolszewicko-homoseksualną.2019.11.10 16:01
- Zachowuj się! - Nie profanuj religii, jakiejkolwiek! - Uszanuj! - Nie ubliżaj wierzącym! - Nie bądź 𝐍𝐨𝐰𝐚𝐤! - Nie bądź 𝐀𝐥𝐛𝐞𝐫𝐭! - Nie bądź 𝐒𝐭𝐚𝐜𝐡𝐮! - Nie bądź 𝐋𝐞𝐜𝐡 𝐊𝐞𝐥𝐥𝐞𝐫-𝐊𝐫𝐚𝐰𝐜𝐳𝐲𝐤! - Nie bądź 𝐉𝐨𝐧𝐚𝐬𝐢𝐤! Nie bądź mendą bolszewicko-homoseksualną, bądź człowiekiem!
jozef2019.11.10 16:15
Niczym się od nich nie różnisz.
Nie bądź mendą - zachowuj się!2019.11.10 16:18
Nie bądź mendą - zachowuj się!
cenisz dobre dziennikarstwo?2019.11.10 15:53
Czyli po powstaniu i usamodzielnieniu się ludzkiej kolonii marsjańskiej potrzebne będą dwie paruzje i dwa końce świata.
stan2019.11.10 17:38
Widać, że jesteś niewierzącym i nie poszukującym. Gdyby tak nie było, otrzymałbyś łaskę i zrozumiał o co chodzi w tym artykule. Postawiłeś tamę Bogu, dlatego nic nie rozumiesz, więc dlaczego piszesz na tym forum? O co Ci chodzi?
cenisz dobre dziennikarstwo?2019.11.10 20:08
Jak to o co? O przelewy - w rubelkach, w ojro i w szekelach (tych nowych, rzecz jasna).
KAMA2019.11.10 22:53
"Stachu", Keller....." czyżby ci było mało judaszowych srebrników i chcesz dorobić??? Dużo emeryturkę masz obcietą SBku!? Brakuje ci, jak poprzednio pisałeś?? Ty nawet nie wiesz, głupcze, jak ty się sam obnażasz wieloma wpisami ! Mam dobrą pamięć ! Punktuję cię i zapisuję ! Wykorzystam to w swoim czasie !
tomasz2019.11.11 7:42
Stachu tobie coś się pomieszało zachowujesz się jak Świadkowie Jehowy . Oni też mieszają koniec świata i robią z niego kpinę . Uważaj nie kpij sobie z tego zdarzenia to nie jest teatrzyk . Pan Bóg w najmniej odpowiedniej chwili może ukazać swoją moc . A wtedy zobaczysz moc Boga i przestaniesz drwić . Dlatego pokora przede wszystkim . pycha kroczy przed upadkiem a twój nastąpi wkrótce. Jeśli nie cofniesz się wcześniej zanim on nastąpi. Mam nadzieję że przeczytasz i zmądrzejesz a jeśli nie to będzie tragedia umysłowa.
Urszula2019.11.11 11:31
"Stachu tobie coś się pomieszało zachowujesz się jak Świadkowie Jehowy . Oni też mieszają koniec świata i robią z niego kpinę ." Dlaczego kłamiesz o świadkach Jehowy? Oni najpoważniej ze wszystkich traktują kwestię "końca świata". To katolicy robią sobie z tego problemu jaja i nie traktują Apokalipsy poważnie. Każdy katol musi kłamać i ubliżać innym wyznaniom, ale jak ich skrytykować to wielkie larum. Pogadaj czasem ze świadkiem Jehowy i zapytaj o te kwestie to nie będziesz grzeszyć kłamstwem.
Jan Radziszewski2019.11.11 15:15
stachu i inne tzw mądrzy inaczej - człowiek nawet nie był na księżycu a co dopiero mówić o Marsie cały tzw wielki kosmos to iluzja - pewnie wierzysz masonom co do piekła wpadną!