Karol Karski dla Frondy: Możemy wnieść znaczący wkład w rozwój Unii! - zdjęcie
18.01.17, 17:49Fot: YouTube/Telewizja Republika

Karol Karski dla Frondy: Możemy wnieść znaczący wkład w rozwój Unii!

Fronda.pl: Jarosław Kaczyński powiedział, że widać oznaki powstawania w Europie Środkowej pewnej przeciwwagi dla Brukseli. Zgadza się Pan z taką diagnozą? Czy to dobra wiadomość dla nas?

Prof. Karol Karski, europoseł PiS: Chcemy być przeciwwagą i jest to element naszej polityki zagranicznej. Europa Środkowo-Wschodnia, Grupa Wyszehradzka stały się istotnym elementem w funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej przestały być pewną zatomizowaną grupą państw. Jesteśmy regionem, który ma własne interesy geopolityczne, ale też nie ma żadnego powodu, by nie artykułować tego, iż możemy odgrywać znaczącą rolę w UE. Organizacja ta powinna funkcjonować w oparciu o współpracę, a nie, jak często do tej pory było, na zasadzie dyktatu samozwańczego jądra.

Czemu taka przeciwwaga jest potrzebna? Wiąże się to ze słabością Unii i próbami reakcji na jej problemy?

Konieczne jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania UE, tak aby była to wspólnota suwerennych państw. Unia Europejska jest organizacją międzynarodową i jako taka powinna działać na zasadzie suwerennej równości, wyrażonej w Karcie Narodów Zjednoczonych. Poprzez różne rodzaju działania i zaniechania jakie miały miejsce przez wiele lat, Unia stała się organizacją, w której dominuje kilka samozwańczych centrów przywódczych. Unia Europejska zatraciła niestety formę wspólnoty. Pamiętajmy, że pierwotna nazwa Unii Europejskiej to Wspólnoty Europejskie. Duch wspólnotowy powinien być ożywiony.

Czy jest to też jakaś odpowiedź na hegemonię Niemiec?

Jest kilka ośrodków, które chciałyby kierować Unię Europejską, i czynią to z powodzeniem dla siebie. Interes całości jest często pozostawiany na boku. Powinno być tak, by poszczególne państwa członkowskie miały odpowiedni wpływ na funkcjonowanie Unii Europejskiej. Jest to organizacja, która powstawała jako wspólnota i powinna pozostać wspólnotą.

Państwa Europy Środkowo-Wschodniej są tymi, które również mogą wnieść znaczący wkład w rozwój Unii Europejskiej. Państwa te mają swoje interesy, ale także swoje pomysły na ukształtowanie całości projektu europejskiego. Żeby było jasne, jesteśmy za utrzymaniem UE, za usprawnieniem jej funkcjonowania i za tym, by przynosiła coraz więcej korzyści poszczególnym państwom członkowskim. Chcemy też, by UE rozwijała się dobrze jako całość. To, że zamarł wpływ niektórych państw na działania Unii, nie jest zjawiskiem dobrym, ale myślę, że można to poprawić.

Mamy wspólne interesy z innym krajami Europy Środkowo-Wschodniej tak, byśmy razem mogli solidarnie ich bronić? Czy jakieś sprawy nas znacząco różnią?

Nie jest oczywiście tak, byśmy w każdej sprawie mieli takie same interesy, czy poglądy. Natomiast bardzo wiele nas łączy. Nie powinniśmy być zatomizowaną grupą, która jest jakby przyklejona do samozwańczego centrum. Często ten region jest rozgrywany przez to centrum. Powinna zostać przywrócona podmiotowa rola państw członkowskich w UE. My w naszym regionie również możemy generować pozytywne impulsy dla Unii Europejskiej. To co jest ważne dla samozwańczych ośrodków władzy w Unii, nie jest w dużej części przypadków dobre dla UE jako całości. Doprowadziło to chociażby pośrednio do Brexitu. Nie jest to przecież dobre dla Unii jako całości. Przypomnijmy, że nawet w dniu referendum poszczególni oficjele UE, a także przedstawiciele niektórych państw wręcz okładali kijami Wielką Brytanię. Doprowadzono w ten sposób do jednej z największych porażek w historii Unii Europejskiej.

Dziękujemy za rozmowę.