Jan Bodakowski: Spirytystyczne brednie na łamach ,,Egzorcysty''? - zdjęcie
13.11.19, 12:10Fot. via Pixabay, CC 0

Jan Bodakowski: Spirytystyczne brednie na łamach ,,Egzorcysty''?

34

Bardzo sobie cenię publicystykę miesięcznika „Egzorcysta”, artykuły o demonologii, nauczaniu katolickim i zagrożeniach społecznych. Niestety czasami mam wrażenie, że niektóre artykułu są publikowane w miesięczniku całkowicie nieodpowiedzialnie, tak jakby nie były przed publikacją przeczytane przez redakcję, albo jakby redakcja nie znała większości publikowanych przez siebie tekstów i nie zdawała sobie sprawy, że niektóre artykuły są sprzeczne z linią pisma.

Listopadowy numer miesięcznika „Egzorcysta” poświęcony jest NDE (near-death experience), czyli temu, co według swoich relacji w czasie śmierci klinicznej doświadczyły osoby, które przeżyły śmierć kliniczną. NDE to jeden z podstawowych wątków narracyjnych w antykatolickim spirytyzmie.

Na łamach miesięcznika opublikowany jest między innymi doskonały wywiad z księdzem profesorem Aleksandrem Posackim SJ, który przestrzega katolików przed wiarą w relacje osób po NDE, będące ordynarną spirytystyczną propagandą.

Zdaniem wybitnego demonologia NDE „mogą być formą zwodniczego spirytyzmu” szerzącego fałszywy optymizm co do losu grzeszników po śmierci, którzy według relacji osób po NDE nie muszą obawiać się kary za grzechy – co jest całkowicie sprzeczne z nauczaniem katolickim.

Jezuita przypomina, że rzekome (według osób po NDE) dobre duchy to najpewniej demony udające anioły i dusze zmarłych krewnych. Nabywanie wiedzy tajemnej dzięki NDE to idea gnostycka, forma samoubóstwienia będąca grzechem idolatrii (grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu). Relatywizm obecny w relacjach NDE zbieżny, jest z relatywizmem promowanym przez postmodernizm, a klimaty szamańskie i spirytystyczne propagowane są też w niektórych nurtach współczesnej psychoterapii.

NDE sugeruje, że pośmiertne losy zmarłego to „naturalne, płynne, łatwe, przyjemne […] przechodzenie do krainy szczęścia i boskiej miłości, bez potrzeby przebaczania, zbawienia czy ofiary […] Pokuta i świętość, jako warunki zbawienia tracą swoją powagę i znaczenie”.

Katolicy muszą pamiętać, że „szatan może imitować” anioły i świętych, a nawet Maryję, a „80% zwodzenia duchowego ma charakter pozytywny, przyjemny, a nawet ekstatyczny”. Rzekome wizyty w niebie podczas NDE są tylko ułudą stworzoną przez demony.

Nauczanie katolickie wskazuje, że z żywymi mogą mieć kontakt tylko dusze czyśćcowe zwracające się do żywych z prośbą o modlitwę i czyny pobożne w intencji ich zbawienia, a nie rzekomo szczęśliwi pensjonariusze nieba. Propagowane przez spirytystów NDE odrzuca katolicką wizję świata, neguje istnienie piekła, propaguje synkretyzm.

Niestety bardzo dobry wywiad z księdzem Aleksandrem Posackim poprzedzony jest artykułem „Czym są doświadczenia z pogranicza śmierci?” ojca doktora Jacka Marii Norkowskiego. Tekst dominikanina jest moim zdaniem kuriozalny, propaguje wiarę w spirytystyczne brednie – jego obecność nie dziwiłaby mnie na łamach jakiegoś okultystycznego pisma (obok publicystyki arcybiskupa Pylaka).

W artykule dominikanina zamieszczone jest świadectwo mężczyzny po NDE (opublikowane bez żadnego negatywnego komentarza, a więc czytelnikowi ukazywane jako prawdziwe, rzetelne i niebudzące kontrowersji z katolickiego punktu wiedzenia), który twierdzi, że po drugiej stronie spotkał Boga, i dzięki NDE, w naszym świecie ma „wciąż kontakt z istotami duchowymi, które np. doradziły mu, jakie witaminy i suplementy powinien zażywać prócz leków otrzymanych w szpitalu”. Pod wpływem duchów przewodników mężczyzna odmówił procedur medycznych i zachował zdrowie.

Dominikanin twierdzi, że facet po NDE „zachował zdolność kontaktu z drugą stroną. Nadal otrzymuje duchowy kontakt ze zmarłymi członkami swojej rodziny […] spotyka też i inne osoby”. Przybywanie duchów zapowiada mu zapach róż. Duchy ofiar przestępstw mówią mu o okolicznościach zbrodni, jakich ofiarą padły, co pozwala facetowi doradzać policji.

Dominikanin przytacza też (bez jakiegokolwiek krytycznego komentarza, co może utwierdzać czytelników w przeświadczeniu co do prawdziwości) relacje kobiety po NDE, która po przeżyciu śmierci klinicznej zyskała „intuicję, a nawet wiedzę dotyczącą przyszłych wydarzeń”, widzi dusze zmarłych. „Nauczyła się funkcjonować w sposób harmonijny, żyjąc na pograniczu dwóch światów. Spokojnie przyprzyjmy przekazy […] i wyczuwając, że mają one służyć jej dobru oraz dobru innych ludzi. Za ich radą otworzyła sklep, co okazało się wielkim sukcesem”.

W opinii dominikanina „osoby, które miały doświadczenia z pogranicza śmierci, często […] zyskują zdolność do komunikowania się z tamtym światem”. Umierających odwiedzają ich krewni, istoty duchowe. Ludzie zmarli w chwili swojej śmierci nawiedzają swoich bliskich. Doświadczenia osób po śmierci klinicznej są bardzo pozytywne, tamta rzeczywistość zapewnia uczucie bycia kochanym, posiadania ciała, spotykania swoich bliskich. Tamta rzeczywistość jest bardziej realna, kolorowa.

Jan Bodakowski

Komentarze (34):

Ewa2019.11.17 11:57
Ojciec Jacek Maria Norkowski - lekarz, dominikanin, HOMEOPATA (sic!) --- i wszystko jasne. Norkowski - lekarz voodoo.
MirekT2019.11.16 22:06
Fronda nie ma już tematów, co za bzdury!!!!
Tadełusz2019.11.13 19:56
Skoro NDE to spirytystyczne bzdury to dlaczego zamieszczacie je tutaj na Frondzie. :) https://www.fronda.pl/a/howard-storm-profesor-ateista-byl-w-piekle,107505.html Poza tym nie wszystkie NDE są sielankowe. Znaczna ilość z nich zawiera informacje o piekle (np. powyższe). Tylko dlaczego tak bardzo niektórych ludzi ekscytuje taka możliwość żeby innych straszyć piekłem. Informowanie o tym, że po śmierci jest taka możliwość jest słuszne natomiast straszenie ich piekłem jest niemoralne złe i przeciwskuteczne. Poza tym powyższy tekst jest napisany w taki sposób jakby ta informacja, że doświadczenia osób po śmierci klinicznej są bardzo pozytywne była czymś złym. Naprawdę pokrętny sposób myślenia. Doświadczenie NDE są częstym zjawiskiem i nie mają nic wspólnego ze spirytyzmem. A ten fakt, że cyt. Katolicy muszą pamiętać, że „szatan może imitować” anioły i świętych, a nawet Maryję, a „80% zwodzenia duchowego ma charakter pozytywny, przyjemny, a nawet ekstatyczny” można jak najbardziej przypisać objawieniom uznawanym za prawdziwe przez KK.
wicek2019.11.13 18:08
Czytałem te dwa artykuły i też ten pierwszy mnie mocno zdziwił. Zwłaszcza jak przeczytałem drugi.
stan2019.11.13 17:57
"Pod wpływem duchów przewodników mężczyzna odmówił procedur medycznych i zachował zdrowie". Już samo to stwierdzenie sugeruje, zjawianie się złych duchów, demonów. Ani dusza czyśćcowa, ani święci nie potrzebują żadnych dusz-przewodników. Przychodzą, gdy Bóg na to zezwoli. Dusze czyśćcowe przychodzą z prośbą o modlitwę i Mszę św. Święci przekazują jakieś przesłania dla ludzkości, a nie przychodzą doradzać jak zakładać biznes lub na pogaduszki. To czynią duchy złe, by nas omotać, zacieśnić związek ze sobą, zawładnąć duszą człowieka, sugerując, że nie ma czego się obawiać, po śmierci wszystkich spotka szczęście. Bóg jest Miłosierny i czeka nas wyłącznie szczęście, niezależnie od naszego sposobu życia tu, na ziemi.To jest jawny podstęp szatana.
andrzejhahn32019.11.13 16:37
tak po prawdzie to ten kiczowaty katolicyzm jest bardzo zabawny............oby tak daj katole .bardzo mnie bawicie
stan2019.11.13 18:32
Tolerancyjny? Nigdy nie śmiej się z religii, bo będziesz kiedyś tego bardzo żałował. Mnie nie bawią Twoje wpisy, ale niepokoi Twoja perspektywa życia wiecznego. Wierzysz, czy nie - to czeka każdego z nas, dlatego nikomu nie życzę wiecznego potępienia, nawet jeśli zasadniczo prawie w niczym się nie zgadzamy..
M.2019.11.13 16:07
Jeśli "z żywymi mogą mieć kontakt tylko dusze czyśćcowe zwracające się do żywych z prośbą o modlitwę i czyny pobożne w intencji ich zbawienia, a nie rzekomo szczęśliwi pensjonariusze nieba", to czym jest w takim razie świętych obcowanie, wiarę w które wyznajmy?
stan2019.11.13 18:11
Oczywiście, święci, a nawet dusze czyśćcowe mogą nam pomagać i wstawiać się za nami, jeśli o to prosimy. Przecież Anioł Stróż przez całe życie obcuje ze swoim podopiecznym. Czy święci lub Twój Anioł potrzebuje przewodnika, by się z Tobą skontaktować? Duch-przewodnik występuje w okultyzmie, spirytyzmie. A najlepiej trzymać się tylko Ewangelii.
Hania2019.11.13 14:31
Przeszłam doświadczenie śmierci klinicznej,po której odczułam potrzebę przemiany życia.Odbyłam spowiedź z całego życia,staram się żyć w stanie łaski i pomagam potrzebuj ącym,chociaż sama spłacam dwa kredyty.Nie zyskałam jakichś nadzwyczajnych mocy,oprócz ogromnej życzliwości w sercu do drugiego człowieka,choćby nie bardzo było mi z nim po drodze.Dużo się modlę,także za dusze czyśćcowe i innych ludzi,również nieprzyjaciół,oraz mam w sercu ogromną potrzebę przyjmowania Ciała Chrystusa i cz ęstych mszy,bo bez tego czuję jak opuszczają mnie siły.Znajomi mówią,że tryskam humorem i energią.Ale to energia pochodząca z trybu życia,jaki obecnie prowadzę.
Gnostyk2019.11.13 15:39
Znalem kiedys Indonezyjke, ktora powatpiewala w prawdy Islamu i zyla na sposob swiecki. Jednak podczas smierci klinicznej sam Mahomet jej sie objawil i wezwal do nawrocenia. Odtad Indonezyska porzucila swoje stare zycie. Przestala m.in pic alkohol, palic i grac na gieldzie. Totalna duchowa przemiania. Coz zaprawde ...Allah musi istniec...
Reytan2019.11.13 20:34
W czasie aborcji,lekarz uszkodzil ci mozg.
Teolog 2019.11.13 13:12
"Nauczanie katolickie wskazuje, że z żywymi mogą mieć kontakt tylko dusze czyśćcowe zwracające się do żywych z prośbą o modlitwę i czyny pobożne w intencji ich zbawienia, a nie rzekomo szczęśliwi pensjonariusze nieba." Co z objawieniami Matki Bożej w takim razie czy ukazywaniem się Pana Jezusa naszej rodaczce Świętej Faustynie. Historia wiary zna też szereg objawień innych świętych, czyli ludzi z nieba.
Gnostyk2019.11.13 13:56
W praktyce jest nastepujaca zasada postepowania: 1. Jesli doswiadczenie NDE ma tresci zgodna z doktryna koscielna, to jest to "dowod" na prawdziwosc tej doktryny. Jest to "wspaniala bron" przeciwko herezjom, ateizmowi itd.. 2. Jesli doswiadczenie NDE ma tresci przeciwna doktrynie koscielnej. Wtedy to na pewno objawial sie szatan, ewentulanie mialo ono naturalne przyczyny, bo na przyklad "Nauczanie katolickie wskazuje, że z żywymi mogą mieć kontakt tylko dusze czyśćcowe zwracające się do żywych z prośbą o modlitwę i czyny pobożne w intencji ich zbawienia, a nie rzekomo szczęśliwi pensjonariusze nieba" Teraz lepiej?
stan2019.11.13 18:26
Matka Boża i Jezus, gdy się zjawiają, mają coś do przekazania, a nie jak zakładać biznes, jakie leki przyjmować (podobno wahadełko wskazywało leki pozytywne - skąd miało taką wiedzę?). Świętej Faustynie ukazywała się nie tylko Matka Boża, ale i szatan np. udający księdza proboszcza, który zakazywał przyjmowania Eucharystii. Ważna jest intencja przekazu - diabeł nigdy nie działa dla naszego dobra.
Teolog 2019.11.13 20:29
Zgadzam się. Natomiast nie zgadzam się ze tezą z artykułu, jakoby z żywymi mogły się kontaktować TYLKO dusze czyśćcowe proszące o konkretną pomoc. Z Bożym pozwoleniem kontaktują się również święci z nieba czy anioły. Zwrot "rzekomo szczęśliwi pensjonariusze nieba" tylko w rozumieniu "oszuści " jest prawdziwe i to w znaczeniu, że nie są "z nieba" Bo ci prawdziwi wysłannicy z nieba mogą i przychodzą. Zresztą ci " rzekomo z nieba" też z Bogu wiadomej przyczyny przychodzą, dlatego trzeba odróżnić jednych od drugich.
Ciekawy2019.11.13 13:08
Czy Szatan pisze się z małej litery? bo jeżeli tak to kaczyński też
XYZ2019.11.13 22:28
Szatan to ciekawy ? Czy ciekawy to szatan ?
Justyna S2019.11.13 13:06
Jedna forma spirytualizmu, przygania drugiej jako że jest fałszywa....
Pracownik2019.11.13 13:02
Ja pierniczę, i wy w te wszystkie bzdury wierzycie? xD
Spirytysta2019.11.13 13:11
Spirytyzm nie polega na wierze tylko doświadczeniach idź na seans to się przekonasz
JONASIK2019.11.13 13:47
W 100%. To wszystko można przeżyć. Nie trzeba umierać. Naucz się świadomie śnić. Dobrej jakości świadomy sen przewyższa to co widzimy na jawie. Sam "byłem" w niebie, spotkałem zmarłych itp. Dla nieprzygotowanego umysłu (podejrzewam, że umierający mózg działa podobnie jak w LD) wrażenie jest tak realistyczne, powalające, kolorowe i prawdziwe, że potem powstają książki i relacje tak jak np. Ebana Alexandra.
BezrobotnyBodakowskiPrzeżuwaEgzorcystę2019.11.13 12:58
Bodakowski codziennie jest w stanie śmierci klinicznej z głodu. Jazda do pośredniaka, choćby na czworakach! Zamiast żuć niestrawny kał egzemplarza "Egzorcysty".
Emil2019.11.13 12:51
...NDE sugeruje, że pośmiertne losy zmarłego to „naturalne, płynne, łatwe, przyjemne […] przechodzenie do krainy szczęścia i boskiej miłości, bez potrzeby przebaczania, zbawienia czy ofiary […] Pokuta i świętość, jako warunki zbawienia tracą swoją powagę i znaczenie... Z tego co wiem to nie jest prawda. Te doświadczenia to nie tylko kraina szczęścia i boskiej miłości ale też piekielne koszmary. Nie mam zdania czy cokolwiek może nam to powiedzieć o naszych losach po śmierci. Ale to zdanie było fałszywe.
Pisbusters2019.11.13 12:46
Wszystko co wam nie pasuje to dzieło Szatana bo nie macie innego wytłumaczenia gdy ktoś pokazuje fakty bardziej realistyczne od tych waszych katolickich bredni, świętoszków chodzących po niebie i diabłów, piekła i odprawiania dziwnych rytuałów które nazywacie mszą
stan2019.11.13 18:18
Na czyich usługach jesteś? Czy wg Ciebie żyjemy tylko tu i dlatego trzeba używać, nie licząc się z nikim? Tak po zwierzęcemu? Msza św.- dziwne rytuały? Chyba nie masz pojęcia o podstawowych zasadach wiary. Nawet Sokrates wiedział, że człowiek bez Boga jest najgorszym zwierzęciem świata. Przemyśl to.
Pisbusters2019.11.13 20:21
Msza to przecież zwykły pogański rytuał magiczny przejęty przez kościół katolicki. Myślisz że Bóg wymaga od was wypowiadania na okrągło tych samych wyreżyserowanych słów i ruchów, przecież to śmieszne
stan2019.11.13 21:16
Jednak miałem słuszność., podejrzewając, że w ogóle nie znasz wiary chrześcijańskiej. Radzę od serca - przeczytaj najpierw Nowy Testament, potem ze Starego przynajmniej Izajasza. Może zrozumiesz więcej, chociaż nie każdemu, kto czyta przychodzi dar zrozumienia, zwłaszcza, gdy nie współdziałają z Łaską Bożą, ale nie zrażaj się tym.
anonim2019.11.13 12:36
Bardzo sobie cenicie, ale skąd wy Bodakowski macie pieniądze na takie wydawnictwa? To są bardzo drogie rzeczy. Bardzo drogie.
Gnostyk2019.11.13 12:28
Jesli doswiadczenia NDE sa zgodne z katolicka ideologia to jest wtedy ok...sa to wtedy dobre i prawdziwe doswiadczenia, a jesli nie sa zgodne, to sa wtedy niedobre i demoniczne. Do tego sprowadza sie konkluzja tego artykulu. Jest to bardzo marna apologetyka i moze podzialac na tylko wyjatkowo malo rozumnych ludzi. PS: Nabywanie wiedzy tajemnej dzięki NDE to nie jest idea gnostycka, tylko "oklutystyczna". To nie sa rzeczy tozsame.
kobieta2019.11.13 13:14
Brak logiki - nikt nie twierdzi, że te doświadczenia są nieprawdziwe, a jedynie, że nie pochodzą od Boga czy Świętych w Niebie. A że są katolicy, którzy błądzą i uważają inaczej to o tym właśnie jest ten artykuł. Trzeba czytać ze zrozumieniem.
Gnostyk2019.11.13 13:48
Ale ja przeczytalem ze zrozumieniem. Albo sie akceptuje i analizuje kazde tego typu doswiadczenie...albo zadne. Apologeci czesto robia z tych doswiadczen argument na rzecz katolicyzmu. Jednak oni uznaja tylko te doswiadczenia, ktore zgadzaja sie z ich ideologia, a przeciwne odrzucaja. Czyli wartosci dowodowa, apologetyczna takiego uzasadniania jest rowna zeru.
612019.11.13 12:20
EKSPERT KOLEJNY OPEZWAL
aaa2019.11.13 20:25
kto zna katechizm jest już ekspertem