Czy ojciec Albert Krąpiec OP był tajnym współpracownikiem komunistów? - zdjęcie
26.04.14, 19:50śp. Albert Krąpiec OP(fot www.lublin.dominikanie.pl )

Czy ojciec Albert Krąpiec OP był tajnym współpracownikiem komunistów?

15

Książka Dariusza Rosiaka o wybitnym filozofie i tomiście, ojcu Albercie Krąpcu OP już wstrząsnęła Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Autor książki uważa, że były rektor KUL informował Służby Bezpieczeństwa o życiu wewnątrz zakonu dominikanów oraz o tym, co dzieje się na KUL-u oraz o innych wydarzeniach, także związanych z podróżami do Watykanu. Jak pisze ksiądz Rafał Pastwa w "Gościu Niedzielnym" ojciec Krąpiec "miał współpracować z Konradem Straszewskim, generałem MO i wiceministrem MSW. Tak wynika z notatek Straszewskiego, bo żadnych informacji pozostawionych na piśmie przez o. A. Krąpca nie ma". Ponadto jak zauważa ksiądz Pastwa, pojawia się wiele pytań z książką Rosiaka, m.in. "Czy o współpracy o. Krąpca i o jej zakresie wiedział kard. Wyszyński? Jaki był charakter tej współpracy i do jakiego stopnia, bo wiadomo, że Krąpiec nie otrzymywał za współpracę wynagrodzenia. Czy były rektor jedynego Katolickiego Uniwersytetu w Polsce swymi kontaktami z władzami komunistycznymi przekroczył normy przyzwoitości".

Książka już wywołała burzę. Dziś głos zabrał rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński , który wydał takie oświadczenie:

"Nakładem Wydawnictwa „Czarne” ukazała się książka Dariusza Rosiaka zatytułowana „Wielka odmowa”. Jedną z postaci przedstawionych w publikacji jest długoletni rektor KUL, dominikanin, ojciec profesor Mieczysław Albert Krąpiec. Teza Autora, potwierdzona przez przedstawicieli dominikanów, że ich współbrat, o. Mieczysław Albert Krąpiec był długoletnim tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL zasmuciła nas.

Sytuacja KUL w opisywanym przez Autora czasie była wyjątkowo trudna. KUL był instytucją represjonowaną - ofiarą zbrodniczego systemu. Stopień inwigilacji Uniwersytetu był dużo większy niż innych uczelni. Wszystkie podejmowane przez KUL przedsięwzięcia były ściśle kontrolowane przez władze państwowe. Ta wymuszała na władzach Uczelni prowadzenie rozmów, w czasie których, w ekwilibrystycznych negocjacjach, próbowano osiągnąć cel, zabiegając jednocześnie o utrzymanie niezależności Uniwersytetu i troszcząc się o bezpieczeństwo studentów i pracowników.

Takie rozmowy prowadził też o. prof. Mieczysław Albert Krąpiec. Nigdy się tego nie wypierał. W wywiadzie opublikowanym w 2002 roku powiedział: „Jako rektor musiałem kontaktować się z najróżniejszymi czynnikami rządowymi. Czasy - jak wiemy - nie były łatwe, uważałem jednak, że powinienem rozmawiać ze wszystkimi, właściwie z jednego tylko powodu: po to, aby Uniwersytet mógł żyć, rozwijać się” („Porzucić świat absurdów. Z Mieczysławem A. Krąpcem OP rozmawia ks. Jan Sochoń”, Lublin 2002, s. 65). Dobro KUL było nadrzędną pespektywą jego działania, choć otwarte pozostaje pytanie, czy dopuszczalna granica w kontaktach z komunistycznymi władzami nie została przekroczona.

O swoich działaniach o. A. Krąpiec informował władze kościelne z kard. Stefanem Wyszyńskim na czele. Wiedzieli o nich jego najbliżsi współpracownicy. Dzięki wspólnemu wysiłkowi tych osób KUL pozostał uniwersytetem niezależnym, zachowując wolność badań naukowych i swobodę w poszukiwaniu prawdy.

Ojciec M. A. Krąpiec żył w określonym czasie i miejscu, pełnił ważną i odpowiedzialną funkcję, dokonywał wyborów i podejmował działania, w których - jak ufamy - przyświecały mu szlachetne intencje. Jako człowiek dojrzały musiał być świadomy odpowiedzialności moralnej za podejmowane decyzje. Przeszłości zmienić nie można. Można jednak starać się lepiej ją zrozumieć, aby sprawiedliwie ocenić.".

mod/kul.pl/gosc.pl

 

Komentarze (15):

anonim2014.04.26 21:07
wygląd ma żyda
anonim2014.04.26 21:17
Żadna tajemnica. Od dawna w kuluarach kulowskich słychać było echa o współpracy Krąpca z bezpieką.
anonim2014.04.27 3:31
Nie wiem o co ten krzyk. Dominikanie już kilka lat temu oficjalnie potwierdzili i przeprosili za Krompca - po tym jak on sam wobec przełożonych potwierdził i przeprosił... Nie ma co co uszu zatykać i krzyczeć "kłamstwo" tylko się z tym pogodzić.
anonim2014.04.27 3:31
*Krąpca - przepraszam za literówkę.
anonim2014.04.27 5:43
Ksiądz Isakowicz-Zaleski, którego traktuję jako autorytet w tej dziedzinie, oszacował, że w polskim Kościele było ok. 10% duchownych, konfidentów SB. Ale to i tak dobrze, bo nie wiem, czy każdy wie, w ZSRR KAŻDY pop musiał być konfidentem NKWD, żeby cokolwiek mógł zdziałać.
anonim2014.04.27 10:02
Do Tormann: musze Cie niestety rozczarowac. O. Krapiec nie opowiadal o tomizmie egzystencjalnym, lecz o zyciu prywatnym dominikanow (nie unikajac takze sfery obyczajowej), o konfliktach na KUL-u, o swoich spotakniach z papiezem. Po lakturze ksiazki nie mam watpliowsci, ze przekorczyl dopuszczalne granice. Wieli filozof i wybitny erudyta dal sie orac SB jak dziecko. Smutne to. Nie wiem, jak mozna codziennie sprawowac Eucharystie, odmawiac brewiarz i rozaniec i tak sie zachowac!
anonim2014.04.27 10:27
rozmawiał, to nie znaczy współpracował, rozmawiał bo musiał ich rozgadać, zneutralizować przecież ten człowiek muchy by nie skrzywdził no fakt, że stopień samozadowolenia tomistów lubelskich to jest szczególny przypadek, wręcz czasem humorystyczny niemniej, O. Krąpiec to zdecydowanie zbyt mało znany i wspominany jeden z głównych filarów umysłowości katolickiej w naszym kraju, prawdziwy tytan powinien być zdecydowanie częściej wspominany i to nie od strony jakichś wymuszonych sytuacją rozmów z SB, tylko z racji jego niepojętych dla dzisiejszego człowieka dokonań organizacyjnych i filozoficznych
anonim2014.04.27 10:29
Proszę moderatora o usunięcie "komentarza" użytkownika/użytkowniczki ufam. Nic nie wnosi do dyskusji, obrazuje tylko antysemickie poglądy autora.
anonim2014.04.27 10:43
ufam, nie przeginaj. Kiedy trzeba to ok., ale nie w tym momencie.
anonim2014.04.27 11:19
Na kim to ma zrobić wrażenie? A może by tak zajęli się działalnością TW Filozofa, albo TW Cappino? Obrzydliwe. Jednych się za jeden papierek uwala (bp. Wielgus) innych za długoletnią współpracę, poświadczoną obfitością meldunków i pokwitowań - nagradza. Wszystko idzie po kluczu: liberalny - konserwatysta.
anonim2014.04.27 17:41
Radziłbym ostrożność w podejmowanych sądach... Swego czasu ogromne zło wyrządzono Kościołowi i samemu wyjątkowemu człowiekowi oczerniając i opluwając abp. Wielgusa... I niestety, znaczny swój udział miał w tym również red. Terlikowski... Potrzeba nam szczególnej wrażliwości i ostrożności we wszelkim sądzeniu, zwłaszcza, gdy nie ma ku takowemu na tyle mocnych podstaw i podłoża...
anonim2014.04.27 19:33
Pisał o tym wątku biografii Krąpca słynny biograf Jana Pawła II - George Weigel w książce "Kres i początek".
anonim2014.04.27 21:04
Fronda jak Wyborcza.
anonim2014.04.28 5:05
Pan Rosiak to ten od szafy?; narodził się nowy autorytet moralny. Panowie Rosiaki, Piotrowscy, Urbany inne .... zajrzyjcie w swoje biografie i zamilczcie! Nie chodzi o Honor .........
anonim2014.04.28 10:54
Komisja historyczna dominikanów uznała, że Krąpieć był świadomym i stałym, tajnym współpracownikiem SB. Tyle w temacie i niech Rosiak tu nie miesza, bo fakty są takie, jakie podają sami dominikanie.