W kazaniu wygłoszonym w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny biskup wyraził pogląd, że postępująca sekularyzacja i spadek wpływu Kościoła przyczyniają się do stopniowego znikania „opisowej natury pojęcia ludzkiej godności”. To, co pozostaje, to „natura normatywna – pogląd, że należy chronić godność”. Jednak utrudnia to zdefiniowanie, czym w istocie jest ta godność, skoro nie opiera się jej na fakcie stworzenia człowieka na obraz Boga. „A po drugie, pytamy: Kim zatem w najpełniejszym rozumieniu jest ten człowiek, który jest nosicielem tej godności wartej ochrony?” – powiedział biskup.
Bp Oster, podkreślają, że taka sytuacja wiedzie do konieczności nieustannego redefiniowania samego pojęcia godności, wylicza zjawiska, których legislatorzy nawet nie brali pod uwagę, „gdy zapisywali postanowienia dotyczące nienaruszalnej godności w ustawie zasadniczej”. Należy do nich dyskusja wokół aborcji jako tzw. „prawa człowieka”.
Podobnym przykładem jest decyzja niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. podkreślająca prawo do samostanowienia o śmierci, co doprowadziło do umożliwienia tzw. „wspomaganego samobójstwa” i zamienienia go z kolei w „model biznesu”. „Dla mnie jest to przerwanie tamy – uchylenie tego, co rozumiemy przez godność człowieka, która jest darem naszego Boga, będącego Panem życia i śmierci” – zauważył bp Oster. Jako kolejny przykład odchodzenia od chrześcijańskiej wizji godności człowieka podał polityka głosującego przeciwko legalizacji surogacji i jednocześnie załatwiającego sobie dziecko za granicą właśnie przy użyciu z tej metody.
Symbolem „fundamentalnej” zmiany w społeczeństwie jest dla bp Ostera tzw. „parada dumy”. Z jednej strony jest to „wyraz ludzkiej wolności, który nasza demokracja wyraźnie umożliwia”. Jednak z drugiej staje się jasne, że trudno pogodzić ludziom wiary taki pokaz „ludzkiej wolności” z „chrześcijańską wizją człowieczeństwa”. „Czy odpowiada to godności danej nam przez Boga – czy jej przeczy? Czy pisarz Dostojewski ostatecznie ma rację, gdy mówi: Jeśli Bóg nie istnieje, wszystko jest dozwolone?” – pyta biskup.
Bp Oster dostrzega w uczestnikach parady LGBT „umiłowane dzieci Boga, posiadające niezbywalną godność”, jednak nie oznacza to, że katolicy mają „opowiadać się za tym, co jest tam pokazywane czy popierane”. Taki sam szacunek do człowieka jako dziecka Bożego należy się – podkreśla biskup – także uchodźcom, osobom o innej kulturze lub wierze, ludziom marginesu czy niepełnosprawnym, a także ludziom starszym, kobietom i dzieciom.
Mamy zatem „szanować każdego człowieka i nade wszystko nigdy nie uciekać się do przemocy. Możemy i powinniśmy jasno mówić, co zgadza się z naszym rozumieniem tego, co oznacza być człowiekiem, a co nie, ale jesteśmy także powołani do robienia tego z miłością – miłością, która żyje w nas, kiedy my także żyjemy w jedności z Chrystusem” – powiedział bp Oster.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.