Biblia zgadza się z ekologią – powinniśmy jeść mniej mięsa, uważa zakonnik - zdjęcie
07.08.13, 12:54fot.sxc.hu

Biblia zgadza się z ekologią – powinniśmy jeść mniej mięsa, uważa zakonnik

29

Anton Rotzetter mówi, że „Stary Testament przyznaje zwierzętom godność, którą z biegiem czasu straciliśmy z oczu”. Jego zdaniem, zwierzęta nie tylko pochodzą z tej samej ziemi co człowiek, ale są również dziełem Boga i jako takie są przez Niego kochane. „Także zwierzęta, jak ludzie, są włączone do partnerstwa z Bogiem” – powiedział.

Kapucyn uważa, że Bóg nie chce, by zwierzęta cierpiały. Człowiek nie może ich wykorzystywać wedle woli – nie są towarem, ale stworzeniami. „Zwierzęta cieszą się opieką Boga” – powiedział Rotzetter. Dodał, że całkowita komercjalizacja ich życia po prostu sprzeciwia się Biblii. Szwajcar wskazał też, że ofiary ze zwierząt, o których czytamy w Biblii, nie sprzeciwiają się ogólnej tendencji do ich ochrony. O ile opowieść o Abrahamie i niedoszłej ofierze z Izaaka to odrzucenie ofiar z ludzi, to Księga Micheasza ma jego zdaniem przezwyciężać także ofiary ze zwierząt.

Rotzetter uważa jedzenie mięsa za duży problem moralny ze względu na ludzi. Powiedział, że „codziennie 100 tysięcy ludzi umiera z godu. Tymczasem w wielu ‘okręgach głodu’ wycina się lasy deszczowe i zakłada plantacje zboża lub soji na paszę dla zwierząt, które następnie lądują na naszych talerzach”. Zdaniem kapucyna, wykorzystanie zwierząt sprawia, że zużywa się od 5 do 12 razy więcej zboża, niż potrzebowałby człowiek. Dodatkowo – pomijając moralne kwestie związane z cierpieniem zwierząt – produkcja mięsa niszczy środowisko, przykładając się do zwiększenia emisji gazów cieplarnianych.

Szwajcar twierdzi, że nasze zbyt wielkie spożycie mięsa stawia nakazy Boga, dane przy Stworzeniu, na głowie. Przypomina on, że na potrzeby hodowli zwierząt przeznacza się aż 38% procent dostępnej powierzchni ziemi, nie wspominając o ogromnym udziale w emisji szkodliwych gazów.

Zdaniem kapucyna, by rozwiązać te problemy, powinniśmy jeść mniej mięsa lub całkowicie z niego zrezygnować. Powinniśmy też usunąć związek między świętowaniem a konsumpcją mięsa. Jego zdaniem, światęczna radość nie może mieć miejsca kosztem biednych, głodujących ludzi ani cierpiących zwierząt.

Kapucyn nie twierdzi jednak, by jedzenie mięsa samo w sobie było czymś grzesznym. Uważa jedynie, że ci, którzy jedzą mięso, powinni ograniczyć się do produktów pochodzących z regionalnych gospodarstw, gdzie zwierzęta, jako istoty żywe, są godziwie traktowane.

PCh/katholisches.de

Komentarze (29):

anonim2013.08.7 15:41
Super artykuł. Powinniśmy się wszyscy jak jemy i co jemy. Co kupujemy i gdzie kupujemy. Mam mówi, że po wojnie ludzie jedli kaszę, ziemniaki z kwaśnym mlekiem, jaja cały rok i byli szczęśliwi. Mięso było raz, może dwa razy w roku, gdy bito świnię na święta.
anonim2013.08.7 15:47
Tylko zetknąłem się z masową hodowlą zwierząt i masowym ubojem zwierząt i to mi wystarczyło. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z ciemnej strony naszej cywilizacji. Zakonnik ma 100 proc. racji.
anonim2013.08.7 15:59
Dalej będę jadł ryby, drób i wołowinę. Bardzo lubię zwierzęta. :)
anonim2013.08.7 16:38
@Wench - niedługo rząd powie Ci co masz jeść - proteinki z robaczków: http://www.businessinsider.com/un-eating-insects-to-solve-world-hunger-2013-5
anonim2013.08.7 16:55
Jakoś dziwnie ten artykuł pasuje mi do poprzedniego o hamburgerze z laboratorium. Czyżby to nowa akcja miłośników zwierząt, którzy z troski o zwierzęta, wytrują ludzi żywnością modyfikowaną genetycznie i innymi rakotwórczymi specjałami? To prawda, że zwierzętom należy się szacunek jak najlepsze warunki hodowli. Ale mamy już kilka absurdów na mocy unijnego prawa. Najpierw zmuszono rolników do wybetonowania obór, choć wszyscy wiedzieli, że krowy nie mogą żyć na gołym betonie. Zmuszono więc do kupowania mat . Produkuje się je ze zużytych opon. Rolnicy kupują UŻYWANE sprowadzane z Niemiec. I tak to kilkaset złotych na krowę. Z obory (pod groźbą kary) usunięto wszystkie ptaki. No pewnie, to kolejna okazja do wyciągnięcia kasy. Jaskółki i wróble świetnie radziły sobie z muchami i innymi insektami. Teraz trzeba używać środki owadobójcze. (Bardzo zdrowe dla bydła i ludzi). Nie wolno używać ściółki tylko maty, więc nie ma naturalnego nawozu. Gnojówka spływa do szamba i nie jest nawozem. Pola zatem nawozi się chemikaliami. Wszystko dla zdrowia i urody. To tyle na początek. Najważniejsze , żeby wiedzieć, co jemy :) Nawet, gdyby warzywa, zboża etc. pochodziły z tzw. ekologicznych gospodarstw, to jeśli gospodarze sąsiadujący używają nawozy sztuczne i opryski, to chemia przenika do ziemi i wód powierzchniowych. Taka ekologia to bzdura. A co do uboju zwierząt proponuje lekturę: Dz 10,9-17
anonim2013.08.7 16:56
Ostatnio podczas dyskusji pod artykułami wyśmiewającymi zasadność ograniczenia hodowli przemysłowej (autorstwa red. T. Terlikowskiego) przywoływałem bardzo dobrą książkę wyżej wymienionego zakonnika pt. "Głaskane tuczone zabijane" (wyd. Święty Wojciech, 2013). Oczywiście zostałem wyśmiany przez oświeconych bardziej konserwatywnych czytelników Frondy (nie wiem czy Duchem Świętym czy Tradycją Kościoła) - a prym w tym wiodła m.in. Klara (oporna uczennica Pańska). A tutaj miłe zaskoczenie - brawo Fronda.
anonim2013.08.7 16:57
PiotrZW: Ja też się zetknąłem z masową hodowlą przemysłową i było to początkiem decyzji o przejściu na weganizm. Pure ethics.
anonim2013.08.7 16:59
Kiedys jadlam duzo miesa Od kiedy zobaczylam na jakies stronie smutne oczy zwierzat przeznaczone do uboju ogarnal mnie straszny zal.Postanowilam ograniczyc mieso do minimum.Teraz jem 1 raz w tygodniu a ktoregos dnia moze wcale.Dzis patrze na wszystko inaczej i doszlam do wniosku ze nasze czlowieczenstwo osiaga wyzszy poziom swiadomosci przez podejscie do zwierzat , ich traktowanie. Spojrzcie w oczy krowce, cielaczkowi czy malutkiej swince a odechce sie wam jesc miesa. To dziala !
anonim2013.08.7 17:00
" Powinniśmy też usunąć związek między świętowaniem a konsumpcją mięsa. Jego zdaniem, światęczna radość nie może mieć miejsca kosztem biednych, głodujących ludzi ani cierpiących zwierząt." A co było głównym daniem na uczcie z okazji powrotu syna marnotrawnego?
anonim2013.08.7 17:06
"Kapucyn uważa, że Bóg nie chce, by zwierzęta cierpiały." No to coś mu nie wyszedł ten świat, który podobno stworzył, tak pełny cierpienia wszystkiego, co żyje i odczuwa.
anonim2013.08.7 17:07
Za to masowo mordowanym i zjadanym roślinom, które także chcą żyć, nawet odrobina szacunku się nie należy. Miej sumienie jedz kamienie!
anonim2013.08.7 17:19
Ja natomiast radzę mieć trochę więcej szacunku do żywności, gdyż nigdy nie macie pewności czy kiedyś Wam jej nie zabraknie. Akurat na wegańską wybredność nie każdy może sobie pozwolić, a ludzi wygrzebujących produkty pochodzenia zwierzęcego spod ziemi i wykonujący "ubój rytualny" własnymi rękoma, na świecie niestety nie brakuje. Zdrowy rozsądek także powinien być zachowany: http://www.swiat-zdrowia.pl/artykul/niebezpieczna-dieta-weganska http://natemat.pl/62489,dzieci-dreczone-salata-rodzicu-nie-katuj-dziecka-swoja-weganska-i-wegetarianska-dieta Pozdrawiam z urlopu więc bez odbioru. Bawcie się dobrze:)
anonim2013.08.7 17:22
Wench Zapewne gdybyś napisał co jesz i co uważasz za mięso można by mieć jakiś punkt odniesienia. Dla ułatwienia sobie oceny przejrzyj PN 76 na wyroby z mięsa i mięso i obecne normy. Zdziwienie Twoje będzie duże.Jeszcze większe jak to porównasz z cenami prawdziwego mięsa z Brazylii czy Argentyny.To co tu jemy dzisiaj, ma się tak do tego co jedzono 100 lat temu jak tombak do złota.A to dzieki przemysłowej produkcji i HODOWLI wymuszanej przez podstep i demokrację.Kura hodowana w sposób stosowany 100 lat temu kosztuje 70-100 PLN./szt. O kartoflach z XVIII w nie wspomnę.
anonim2013.08.7 17:24
Dodam jeszcze że prawdziwa szynka to koszt ok.30-40 EUR/kg.
anonim2013.08.7 17:34
smerf: Artykuł z natemat jest strasznie prostacki i pisany przez amatora, który nie oparł się na rzetelnych badaniach. Prawidłowo zbalansowana dieta wegańska/wegetariańska pozwala ograniczyć m.in. choroby serca, raka piersi, jajników, cukrzycy, osteoporozy czy nadciśnienia. Ja osobiście bardzo dobrze się czuję j, uprawiam sport, oddaję regulanie krew. No i staram się dobrze odżywiać - nie jest to drogie. Mięso kosztuje więcej, bo produkcja jest droższa. Kontrprzykłady dla linków smerfa: http://online.wsj.com/article/SB10000872396390444184704577587174077811182.html http://brown.edu/Student_Services/Health_Services/Health_Education/nutrition_&_eating_concerns/being_a_vegetarian.php http://www.nytimes.com/1983/10/12/garden/personal-health-new-research-on-the-vegetarian-diet.html
anonim2013.08.7 18:45
Ja tam lubię mięsko - ze szczególnym uwzględnieniem wieprzowiny.
anonim2013.08.7 19:37
Więcej szczawiu i mirabelek!
anonim2013.08.7 22:08
Bo człowiek zatracił pewną miarę również w stosunku do zwierzęcia. Z jednej strony mamy nasze pieski, kotki, z którymi biegamy po fryzjerach, dla których karma kosztuje niejednokrotnie więcej niż np. dla dziecka, a z drugiej strony wokół nas masowa produkcja mięsa, zwierzęta pozamykane w klatkach, z obciętymi dziobami, pazurami, faszerowane tanim chemicznym świństwem. Kiedyś mięso przynajmniej na wsi jadło się od wielkiego dzwonu, zwierzę jadło to co powinno było jeść i było traktowane z należytym mu szacunkiem, nikt je nie uczłowieczał, ale też nikt je nie urzeczowiał. Psa się trzymało po to, aby bronił domostwa, pomagał podczas polowania, strzegł stada owiec, kot był po to aby wyłapywać szkodniki i czasem dostał jeszcze miskę mleka, no czasami ewentualnie jakaś znudzona hrabina hodowała sobie pieska dla własnej przyjemności albo ktoś miał kanarki w klatce.
anonim2013.08.7 23:09
To jest opinia jednego z wielu kapucynów. Co do: "Tymczasem w wielu ‘okręgach głodu’ wycina się lasy deszczowe i zakłada plantacje zboża lub soji na paszę dla zwierząt, które następnie lądują na naszych talerzach”. Zdaniem kapucyna, wykorzystanie zwierząt sprawia, że zużywa się od 5 do 12 razy więcej zboża, niż potrzebowałby człowiek." Należało by raczej zwrócić uwagę na to, iż rabunkowa gospodarka polegająca na wycinaniu lasów, w małej mierze ma związek z hodowlą zwierząt. Poza tym - problem głodu też jest mocno złożony. Można by wykarmić wszystkich, nawet nie rezygnując z hodowli zwierząt, gdyby nie: - konflikty wojenne, - cła praktycznie uniemożliwiające rozwój i eksport z krajów Trzeciego świata, - produkcja roślin zbożowych, które są następnie przeznaczane na "ekologiczne paliwo". " że na potrzeby hodowli zwierząt przeznacza się aż 38% procent dostępnej powierzchni ziemi... " A jaki areał przeznacza się na produkcję do bio paliwa? Warto też wziąć pod uwagę - czytając "mądrości" kapucyna, że w klasztorach kontemplacyjnych mięsa się prawie nie spożywa, co przekłada się na poglądy tegoż ojca. Można zrezygnować z diety mięsnej, gdy się żyje rytmem klasztoru, ale trudno jest to zastosować w przypadku ciężko pracującego np. górnika, hutnika. Co do dbałości o czystość naszej planety, to teoretycznie można zrezygnować ze wszystkich zdobyczy techniki i powrócić do trybu życia sprzed kilku wieków - tyle, że... w tamtych czasach to wygodnie żyła magnateria i dobrze miał się kler - tzw. pospólstwo miało się cieniutko raczej. Srednia życia też była połowę krótsza, aniżeli obecnie.
anonim2013.08.7 23:16
Adalbert1241 napisał(a): Sie 7, 2013, 5:24 po południu Dodam jeszcze że prawdziwa szynka to koszt ok.30-40 EUR/kg. *** Ale nie w Polsce chyba - ja kupuję wspaniałą wędlinę w polskich Delikatesach (mieszkam w Niemczech), do których produkty mięsne są sprowadzane z małych masarni, wytwarzane według dawnej receptury (1,5 kg. mięsa daje 1 kg wędliny) i koszt najdroższej wędliny (szynka, polędwica) nie przekracza 18 Eu. W kraju więc koszt takiej szynki to niecałe 50 zł. Dużo - lecz mimo wszystko nie jest to 40 Eu.
anonim2013.08.7 23:55
Czyżby jakiś nowy narybek w redakcji? Ferment, erozja? Wreszcie zaczynamy rozmawiać o realnym cierpieniu realnych istot realnie odczuwających ból? No tak, bo dla zielonych realnie odczuwającymi ból istotami są jedynie bydlęta, i dlatego trzeba zmniejszyć populację nierealnie odczuwających ból ludzi.
anonim2013.08.8 0:51
(jennifer85 napisał(a): "Dzisiaj redakcja dostrzega podobieństwa między ludźmi a zwierzętami, być może jutro dostrzeże człowieczeństwo w lewakach, masonach, ateuszach i innych szatańskich sługach. Wypada tylko przyklasnąć, bo oddala nas to od wojen religijnych. Nawet cień współczucia jest dobry." No, ja co prawda nie jestem z redakcji ale nie wydaje mi się, żeby redakcja, jak ją znam, przestała widzieć człowieczeństwo w lewakach, itd, itp, może tylko widzi ICH ODEJŚCIE OD CZŁOWIECZEŃSTWA i to boli... a co do wojen religijnych to po doświadczeniach postępu ostatnich 200 lat ja bałbym się raczej wojny między nowymi religiami: socjalizmu fabiańskiego, ultrasocjalizmu marksistowskiego i narodowej wersji socjalizmu a teraz jeszcze liberalizmu, te ateistyczne sekty trzaskały się zwłaszcza w ostatnim wieku naprawdę brutalnie. Te wcześniejsze religijne, gdzie żołnierze przerywli walki np. z okazji świąt, to była zaledwie igraszka w porównaniu z postępowcami. Obozów koncentracyjnych też nie wymyślali wierzący (w danym znaczeniu), ale socjaliści i postępowcy.
anonim2013.08.8 7:17
Zadziwiająca znajomość Biblii szkoda że nie doczytał do Dziejów Apostolskich „Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. 13 "Zabijaj, Piotrze i jedz!" - odezwał się do niego głos. 14 "O nie, Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego" - odpowiedział Piotr. 15 A głos znowu po raz drugi do niego: "Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił". I jakoś zapomniał o trochę starszej Księdze Rodzaju „Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko” (Rdz 9,2-3). „Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli, 4 zaś Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; 5 na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć”, Izajasza też jakoś pominął Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win (Iz 25,6). A co do uboju rytualnego to zadawanie niepotrzebnego cierpienia zwierzęciu wg mnie jest grzechem.
anonim2013.08.8 14:03
jennifer85 napisał(a): [ usuńcie ten komentarz! ]Sie 8, 2013, 1:50 rano Nict, "Odejście od człowieczeństwa". Hmm. Mam nadzieję, że nikt nigdy nie zadecyduje, że akurat ja albo ktokolwiek odszedł zbyt daleko, aby przestały nam przysługiwać szacunek i prawa należne człowiekowi. Łatwo jest przekroczyć ten próg, jak to historia pokazuje. Wiem, że boli, jak się ktoś z nami nie zgadza. Krytykować ludzi nikt nikomu nie zabronił, zwłaszcza gdy schodzą na bezdroża prowadząc na nie innych. Gdy moje dziecko broi nie będę mówił, że super się zachowuje, i wcale nie przekreśla to mojej miłości. Ale, ale, piszesz o hipokryzji Czy o mówiąc o nazistach czyli narodowych SOCJALISTACH (i ich odejściu od człowieczeństwa, co chyba jest bezsporne) też zachowujesz podobną wrażliwość, jak w stosunku do kolegów ze Skłotu. Jeśli chodzi o prześladowania religijne. Moi przodkowie przerabiali lęki przed przedstawicielami postępu. I nie mówimy tu o wrogim stosunku, ale o realnych prześladowaniach i utracie życia.
anonim2013.08.8 14:14
Chrześcijanie rąbali się na lewo i prawo -------------------- Ty coś palisz? ------------------------- , czasem wychodząc poza swoje podwórko aby rąbać Żydów i Muzułmanów. Obozy koncentracyjne? ----------- A żydzi i muzłumanie (zwłaszcza Ci drudzy) to byli niewiniątka. Słyszałaś o zawojowaniu przez islam Azji i Afryki oraz Hiszpani we wczesnym średniowieczu czy udajesz że nie słyszałaś? Każda filozofia może się zepsuć, ale są takie które od początku są zepsute i to nich powinnaś się bać w pierwszej kolejności. Wymienieni przez Ciebie Żydzi, zaangażowali się w zbrodniczy komunizm, którego moja rodzina była ofiarą. Na dziesięciu komisarzy bolszewickich większość miała żydowskie nazwiska. Już w starożytności, dopóki byli w przewadze zwalczali krwawo chrzęscijan, byli zaangażowanie w takie wydarzenia jak np. prześladowanie za Nerona. Każda ideologia może zbłądzić bo praktykują ją ludzie i ich następne pokolenia. (to akurat zdarzyło się żydom którzy porzucili swoje księgi na korzyść Talmudu a potem Marksa). Gorzej jednak jak ideologia ma złe podstawy i tak jak nazizm opiera się np. o Main Kampf, zamiast np. o Nowy Testament. ---------------- Obozy koncentracyjne? Bardzo ciekawie pod tym względem wygląda działalność Jezuitów w Ameryce Płd w XVIII w.. ---------------------- Wiesz co przestań czytać tego hohsztaplera Baumana
anonim2013.08.8 17:17
Ekologia ekologią , ale ten kapucyn opowiada jakieś bajki. Może Biblia jest na swój sposób ekologiczna, ale proponuję poczytać sobie Księgę Kapłańską i Powtórzonego Prawa gdzie napisane jest ile trzeba było zarżnąć bydła czy też ptaków na różne ofiary. O jedzeniu mięsa też tam coś było.
anonim2013.08.8 17:27
"Uważa jedynie, że ci, którzy jedzą mięso, powinni ograniczyć się do produktów pochodzących z regionalnych gospodarstw, gdzie zwierzęta, jako istoty żywe, są godziwie traktowane." Może nawet słusznie, ale w praktyce 99% Polaków i tak zostawia to jeden możliwy wybór - weganizm. Peace & Love. Go vegan!
anonim2013.08.8 17:29
Btw, nie spodziewałam się, że kiedyś przeczytam coś takiego na Frondzie. Od razu lepiej się robi na sercu! Dziękuję!
anonim2013.08.11 21:08
O jakich gazach wspomina ów kapucyn. Jakie 38%dostepnej powierzchni.