Autor rozpoczyna swój komentarz od prowokacyjnego pytania skierowanego do czytelników:

„Ale przyznajcie, że, gdyby Wam ktoś o tym opowiedział kilka lat temu, to byście po prostu w ten cyrk nie uwierzyli”.

Następnie wylicza szereg spraw, które w jego ocenie pokazują chaos instytucjonalny i polityczny. Wśród nich znalazły się m.in. doniesienia o atakach na dziennikarzy, problemy w systemie ochrony zdrowia, decyzje prokuratury i sądów, relacje części polityków z zagranicą oraz kwestie bezpieczeństwa na wschodniej granicy. W osobnych punktach odniósł się także do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, do Romana Giertycha, a także do sposobu – jak stwierdza – traktowania różnych środowisk przez organy ścigania.

Szczególnie mocno wybrzmiała krytyka pod adresem premiera Donalda Tuska. Dawid Wildstein napisał:

„Bo ja, mając nawet jak najgorsze zdanie o Tusku i stojącym za nim ludziach – nie. Brawo Tusk i jego cyngle medialne. Wasz dziecinny, tępy, przemocowy i niebywale tani populizm sięgnął wyżyn/dna i jestem pewien, że będzie miał swoje miejsce w podręcznikach, jako dowód degeneracji polityki”.

Publicysta ponadto zarzuca rządowi skupianie się na sporach politycznych zamiast na zagrożeniach zewnętrznych oraz na realnych problemach bezpieczeństwa. W jednym z fragmentów stwierdza, że granica z Białorusią jest „dziurawa”, a w innym wskazuje na priorytety działań obecnej władzy wobec opozycji i Kościoła.

W końcowej części wpisu autor powraca do swojej głównej tezy, że kilka lat temu podobny zestaw zdarzeń byłby trudny do wyobrażenia, i ponownie zwróca się do odbiorców z pytaniem:

„Uwierzylibyście w ten cyrk kilka lat temu?”.