Jak podkreślają meteorolodzy, za pogodę odpowiada wyż Alexander, który przynosi dużo słońca i niemal bezchmurne niebo nad większością kraju.

„Wtorek będzie bardzo ciepły praktycznie w całej Polsce. Najgoręcej zrobi się na zachodzie, gdzie prognozujemy do 29-30 stopni Celsjusza” — informują synoptycy IMGW.

Żółte alerty obejmą część czterech województw:

  • województwo lubuskie,
  • zachodnie obszary województwa wielkopolskiego,
  • południowo-zachodnią część województwa zachodniopomorskiego,
  • północne i zachodnie rejony województwa dolnośląskiego.

Ostrzeżenia mają obowiązywać od godziny 13:00 do 19:00.

Jeszcze w minioną niedzielę rekord temperatury zanotowano w Lesznie, gdzie termometry pokazały 29,8 stopnia Celsjusza. Tym razem granica upału najprawdopodobniej zostanie przekroczona.

Meteorolodzy zaznaczają jednak, że nie wszędzie aura będzie spokojna. Na północnym wschodzie oraz północnym zachodzie kraju możliwe są przelotne opady deszczu i lokalne burze.

„Wieczorem na północnym zachodzie mogą pojawić się burze oraz silniejsze opady” — ostrzegają specjaliści.

Niebezpieczny może okazać się również wiatr. Nad morzem podmuchy osiągną nawet 65 km/h, a w nocy z wtorku na środę w Bieszczadach oraz Górach Świętokrzyskich wiatr może rozpędzać się do 70 km/h.

Lekarze przypominają, by podczas wysokich temperatur szczególnie uważały osoby starsze, dzieci oraz cierpiący na choroby układu krążenia. Zalecane jest unikanie intensywnego wysiłku w godzinach popołudniowych oraz regularne nawadnianie organizmu.

Według prognoz fala gorąca może utrzymać się również w kolejnych dniach, choć lokalnie możliwe będą gwałtowne burze związane ze zderzeniem gorącego i chłodniejszego powietrza.

Synoptycy ostrzegają też przed możliwymi pożarami lasów.