Marzenie polityków o wielokulturowym państwie było priorytetem, a dziś stało się koszmarem ludzi” – napisał wspomniany Akesson na łamach na łamach jednego z dwóch największych ogólnokrajowych szwedzkich dzienników „Expressen”.

Zdaniem lidera drugiej obecnie siły w szwedzkim parlamencie – Szwecja z „jednego z najbardziej jednolitych kulturowo społeczeństw na świecie” stała się „w krótkim czasie krajem w Europie, w którym napięcia i polaryzacja są dziś największe”.

Prawie nie ma dnia, abyśmy nie czytali w mediach o nowej strzelaninie, kolejnym morderstwie lub eksplozji. Przemoc i narkotyki dotyczą coraz młodszych” – podkreśla w swoim artykule Jimmie Akesson.

Jak tłumaczy dalej – „rządzący politycy nie myśląc o konsekwencjach, wepchnęli ludzi ze wszystkich zakątków świata na szwedzkie przedmieścia, które charakteryzują się segregacją i wykluczeniem, bezrobociem i wykluczeniem”.

Prowadzenie tego rodzaju polityki polegającej na narzucaniu Szwedom wielokulturowości Akesson nazwał „trwającym od dziesięcioleci, natarczywym atakiem na szwedzkie społeczeństwo i naród”.

„Szwecja musi skończyć z wielokulturowym eksperymentem (...). Kontynuowanie hojnej i nieuregulowanej migracji szkodzi gospodarce, dobrobytowi i spójności, jest nie do utrzymania” – konstatuje lider Szwedzkich Demokratów.