We wtorek Sejm przyjął uchwałę ws. mediów publicznych, po czym minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz odwołał zarządy Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. Minister powołał też nowe rady nadzorcze spółek, które wyłoniły nowe zarządy. Wczoraj do siedziby Telewizji Polskiej wkroczyły wyłonione w ten sposób, bez żadnej ustawy, nowe władze. Wyłączono sygnał TVP Info. Przestał też działać portal tvp.info. W siedzibie telewizji doszło do przepychanek z parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości. Do szpitala trafiła poseł Joanna Borowiak.

Te szokujące zdarzenia skomentował na antenie Radia ZET prezydent Andrzej Duda, który zdradził, że przed wczorajszą Radą Bezpieczeństwa Narodowego rozmawiał przez 45 minut z premierem Donaldem Tuskiem i marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią.

- „Natomiast jeśli chodzi o to, co wczoraj obserwowaliśmy w związku z telewizją publiczną, ja podjąłem takie działania, które w moim przekonaniu powinien podjąć prezydent. Na gruncie konstytucji, na gruncie obowiązującej ustawy, wypowiedziałem się i to zarówno na piśmie do pana premiera Donalda Tuska, jak i w rozmowie z premierem Tuskiem i panem marszałkiem Hołownią. Bardzo wyraźnie przedstawiłem im swoje stanowisko, prawne, nie polityczne stanowisko”

- powiedział.

Podkreślił, że wczorajsze wydarzenia są zaprzeczeniem przyzwoitości i praworządności.

- „Wczoraj została w sposób rażący przez pana ministra Sienkiewicza złamana Konstytucja. Nie może być tak, że Sejm wydaje uchwały i te uchwały zdaniem ministra konstytucyjnego zastępują ustawy, czy też zmieniają ustawy”

- oświadczył.

Przypomniał, że ponieważ ustawa nie została zmieniona, działa Rada Mediów Narodowych.

- „Jeżeli pan premier, jego współpracownicy, ministrowie chcą zmienić zasady prawne powoływania władz mediów publicznych, proszę bardzo, ale najpierw trzeba zmienić ustawę, a nie przyjmować w Sejmie akt, który nie jest aktem prawnym, który nie tworzy obowiązującego prawa”

- powiedział.

Zaznaczył, że nie można zgodzić się z łamaniem prawa.

- „Tak, to są bezprawne całkowicie działania. To jest anarchia. Anarchią jest omijanie obowiązującego prawa w sytuacji, gdy na gruncie obowiązujących przepisów Konstytucji, mając większość w parlamencie, zmiana tego prawa jest w normalny sposób możliwa”

- ocenił.