Stany Zjednoczone zdecydowały o wycofaniu około 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Wedle zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, liczba ta ostatecznie może być jeszcze większa. To pokłosie ostatnich konfliktów na linii Berlin-Waszyngton. Dwa dni temu dziennikarze pytali premiera Donalda Tuska, czy Polska podejmie starania, aby wycofani z Niemiec żołnierze trafili do naszego kraju.
- „Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać. Nie pozwolę na to, żeby Polska była wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim”
- odpowiedział lider Koalicji Obywatelskiej.
Zupełnie inną postawę przyjął prezydent Karol Nawrocki. W czasie wizyty na Litwie podkreślił dziś, że jeśli prezydent USA Donald Trump zdecyduje o „zmniejszeniu komponentów wojsk amerykańskich w Niemczech, to my w Polsce jesteśmy gotowi do tego, aby żołnierzy amerykańskich przyjąć”.
- „Mamy do tego gotową infrastrukturę”
- zapewnił.
Zaznaczył, że „niezależnie od poglądów”, jak największa obecność amerykańskich żołnierz w Europie leży w naszym interesie.
- „Myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że gdy już taką decyzję co do komponentu w Niemczech podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie, czyli w Polsce albo w jednym z państw bałtyckich czy w innym regionie, to już decyzja pana prezydenta Donalda Trumpa. Ja do takich decyzji będę zachęcał, aby zostali w Europie”
- powiedział.
Prezydent, w towarzystwie prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy, przyglądał się dziś na litewskim poligonie ćwiczeniom wojskowym Brave Griffin 26–II.
Prezydent RP @NawrockiKn wspólnie z Prezydentem Litwy @GitanasNauseda w okolicach miejscowości Kamień na Litwie obserwują współdziałanie wojsk z Polski, Litwy, Stanów Zjednoczonych i Portugalii w ramach ćwiczeń wojskowych „Brave Griffin 26–II”.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) May 6, 2026
Celem ćwiczenia jest przygotowanie… pic.twitter.com/OoT8UOKCPb
