W mocnym komentarzu zastanawia się, czy znany publicysta byłby traktowany inaczej, gdyby reprezentował inne środowisko polityczne. „Czy gdyby Tomasz Jastrun nie był synem komunistycznego literata, pozostałby bezkarny po wezwaniu do eksterminacji dziennikarzy i czytelników »Gazety Polskiej«?” – napisał.

Autor wpisu wielokrotnie powraca do kwestii odpowiedzialności karnej za język nienawiści i nawoływanie do przemocy. „Czy gdyby to prawicowy autor wezwał na łamach czasopisma do ludobójstwa na przeciwnikach politycznych, mógłby cieszyć się wolnością, tak jak cieszy się nią Tomasz Jastrun?” – pyta Bartnik.

W swoim komentarzu autor oskarża również instytucje państwowe o bierność. „Czy policja i prokuratura nie aresztowała Tomasza Jastruna, bo boją się oskarżeń o antysemityzm?” – czytamy. W dalszej części wpisu pojawiły się także pytania dotyczące nierównego – jego zdaniem – traktowania różnych środowisk politycznych i medialnych.

Bartnik odnosi się również do historycznych oraz kulturowych odniesień związanych z debatą o wolności słowa i odpowiedzialności za słowo drukowane. „A może policja i prokuratura wkroczyłaby stanowczo dopiero wtedy, gdyby literata Jastrun zacytował Mickiewicza: »Giń człeku«?” – kończy swój wpis.