Złoże, którego zasoby szacowane są na 27,6 mln baryłek ekwiwalentu ropy, w tym około 3 mld metrów sześciennych gazu, ma w szczytowym momencie dostarczać nawet 270 mln m³ gazu rocznie. Orlen Upstream Norway posiada w nim 41,3 proc. udziałów, co przekłada się na ponad 1,2 mld m³ gazu przypadającego na polską spółkę.

Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara podkreślił strategiczny wymiar inwestycji: „Gaz wydobywany na Norweskim Szelfie Kontynentalnym jest kluczowy dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Europy i Polski. Nasza obecność w Norwegii ma charakter strategiczny i długofalowy”.

Jak zaznaczył, nowa inwestycja już przynosi konkretne efekty: „Gaz, który wydobywamy z Eirin, już płynie do Polski, wzmacniając gwarancję niezawodności dostaw dla klientów Orlenu, pomimo napiętej sytuacji międzynarodowej”.

Jak czytamy, projekt ma również potencjał rozwojowy. Spółki zakładają, że w rejonie Gina Krog i Eirin mogą znajdować się kolejne złoża, dlatego planowane są dalsze prace poszukiwawcze. W praktyce oznacza to, że obecna inwestycja może być jedynie początkiem większego projektu wydobywczego na norweskim szelfie.