Według raportu, Rosjanie stracili netto około 116 kilometrów kwadratowych ukraińskiego terytorium. To pierwsza taka sytuacja od czasu wydarzeń związanych z walkami w obwodzie kurskim w 2024 roku. Analitycy wskazują, że „rosyjski postęp na polu walki systematycznie zwalnia od listopada ub.r.”, a przyczyną są zarówno działania ukraińskie, jak i problemy wewnętrzne rosyjskiej armii.

W analizie podkreślono, że ukraińskie kontrataki, uderzenia na zaplecze logistyczne oraz ograniczenia technologiczne wpływają na zdolność Rosji do prowadzenia ofensywy. Dodatkowo znaczenie miały warunki pogodowe. Wiosenne roztopy oraz wyjątkowo wilgotna zima utrudniły ruch ciężkiego sprzętu, co spowolniło działania ofensywne.

ISW zwraca uwagę również na zmianę taktyki. Rosja coraz częściej wykorzystuje niewielkie grupy szturmowe, próbując rozszerzać swoją obecność na froncie bez pełnej kontroli nad zajmowanymi obszarami. Jak zauważono, część terenów uznawanych za zdobyte znajduje się w tzw. „szarych strefach”, gdzie linia frontu pozostaje niestabilna.

Dane przedstawione przez analityków pokazują skalę problemu. W kwietniu rosyjskie siły „zdobyły lub spenetrowały 28,28 km kwadratowych terytorium”, natomiast od listopada 2025 roku do kwietnia 2026 roku łączny obszar działań wyniósł ponad 1700 kilometrów kwadratowych. Jednocześnie realna kontrola nad tymi terenami jest znacznie mniejsza.

Eksperci zaznaczają, że sytuacja może się jeszcze zmienić. Wraz z nadejściem cieplejszych miesięcy warunki terenowe poprawią się, co może umożliwić intensyfikację działań ofensywnych. Na razie jednak dane wskazują na wyraźne zahamowanie rosyjskiego natarcia.