W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” powiedział, że:
„Chcę spróbować wrócić na Białoruś. Wszystko zależy od tego, jak to się potoczy na granicy. Wpuszczą tak jak obiecują, czy nie”.
Pytany o ryzyko ponownego uwięzienia odparł: „to posiedzę. Trudno”. Argumentował, że w więzieniu wiele lat siedzieli Nelson Mandela czy żołnierze Armii Krajowej. W wywiadzie podkreślono, że przecież ma rodzinę – córkę i nastoletniego syna. Poczobut podkreślił jednak, że rodzinę „każdy ma”, podobnie jak ludzie, których sam spotkał w łagrach. Dodał, że jego syn „to już dorosły chłopak, on przecież wszystko rozumie”.
