W Święto Narodowe Trzeciego Maja, upamiętniające uchwalenie 3 maja 1791 roku Konstytucji Rzeczypospolitej Obojga Narodów, prezydent Karol Nawrocki powoła pierwszych członków Rady ds. nowej Konstytucji przy Prezydenckie RP. Rada ta ma wypracować zapowiedziany przez głowę państwa na początku kadencji projekt nowej ustawy zasadniczej.
Czy już w obecnej kadencji Sejmu parlamentarzystom uda się wznieść ponad partyjne podziały, aby podjąć współpracę w tym zakresie? Jak na razie wszystko wskazuje na to, że koalicja rządząca takiej współpracy nie podejmie. W czasie dzisiejszego briefingu prasowego do pracy nad projektem nowej ustawy zasadniczej odniósł się premier Donald Tusk.
- „Jestem gotowy do poważnej rozmowy na temat konstytucji, ale przede wszystkim w jaki sposób realnie przestrzegać zapisów konstytucyjnych, z każdym, także z panem prezydentem Nawrockim”
- powiedział autor doktryny o „przestrzeganiu prawa, jak je rządzący rozumieją”.
- „Ja w ogóle nie mam żadnego problemu, żeby prowadzić dialog z każdym, kto chce albo udaje, że chce poprawiać sytuację w Polsce. Naprawdę nie trzeba mnie do tego namawiać. Ale chciałbym, żeby to było coś naprawdę serio i coś poważnego”
- dodał.
Przewodniczący Koalicji Obywatelskiej zdążył już przyzwyczaić Polaków, że każdy temat służy mu do atakowania opozycji. Tak było i tym razem.
- „Żeby zmienić konstytucję w Polsce, to trzeba mieć wspólny pogląd na politykę, na wartości, na ustrój Polski, wspólny pogląd między Koalicją Obywatelską i Prawem i Sprawiedliwością. Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość zrobiło wszystko - znaczy nie dzisiaj, przez ostatnie osiem lat - żeby naruszyć fundamenty ładu konstytucyjnego”
- przekonywał.
- „Więc trudno mi w tej chwili sobie wyobrazić, żeby ci, którzy psuli ustrój w Polsce, teraz nagle rzeczywiście chcieli ten ustrój naprawiać”
- stwierdził.
