Niwa Limbu, prowadzący rozmowę z biskupem, zadał mu pytanie o jego doświadczenie duszpasterskie oraz obserwacje w sprawie homoseksualizmu wśród duchowieństwa, nawiązując do jego artykułu pt. Homoseksualizm w społeczeństwie i w Kościele: Słoń w salonie, który ukazał się w październiku 2025 r. Bp Eleganti pisał w nim o „szerzącym się homoseksualizmie wśród duchowieństwa i jego znaczeniu w kryzysie nadużyć”. Stwierdził, że jest to „słoń w salonie”, o którym należy mówić, gdyż inaczej milczenie sprawi, iż środki zapobiegawcze okażą się „niepełne” wobec negatywnych skutków tego zjawiska.

Powiedziawszy, że napisał o tym papieżowi Leonowi XIV, bp Eleganti zauważył: „Wszystkie badania kościelne dotyczące nadużyć pokazują nieproporcjonalnie wysoką liczbę męskich ofiar. Niewiele pomoże przymykanie na to oka. Istnieje faktyczna korelacja, bez sugerowania, że duchowieństwo o orientacji homoseksualnej jest predestynowane, by popełniać nadużycia z powodu swej orientacji. To samo dotyczy heteroseksualistów”.

Biskup dodał, że „istnieje wiele przypadków nadużyć seksualnych poza Kościołem, ale społeczeństwo głównie skupia się na tych popełnianych wśród duchowieństwa i jest nimi zgorszone. Grzeszyć oznacza: Mogłem był postąpić inaczej, ale każdy ma swoje własne preferencje”.

Rozmowa z bp. Elegantim dotyczła jednak nie tylko kwestii homoseksualizmu, ale także, jak głosi jej tytuł, „starego rytu, islamu i przyszłości Kościoła”. Mówiąc o tradycyjnej Mszy łacińskiej, biskup zauważył, że jej atrakcyjność wśród młodych ludzi związana jest z „kilkoma kluczowymi aspektami”, z których pierwszym jest skupienie się „na Bogu i Chrystusie, a nie na wspólnocie”. To Bóg i Chrystus mają centralne miejsce i „ogólna orientacja każdego (zgromadzenia i księdza) jest ku Niemu”.

Jako kolejne aspekty bp Eleganti wymienił „wyraźną rewerencję kojarzoną ze spotkaniem z transcendentnym Bogiem czy obecnym Chrystusem. Jest w tym także spokój i cisza przypominająca o czci oddawanej Barankowi w Księdze Apokalipsy”. Duchowny wspomniał także „powagę i godność szat, przedmiotów liturgicznych, ołtarza, jak również ogólnego projektu świątyni” oraz popularności chórów gregoriańskich nie tylko w środowisku kościelnym.

Jednocześnie zwracając uwagę na wielość rytów w obrębie samego Kościoła katolickiego, bp Eleganti podkreślił, że „powinniśmy je przyjmować jako to, czym są: zwykłymi rytami. Musimy tchnąć w każdy ryt miłość i oddanie, inaczej nie osiągną swego celu”. Biskup zauważył, że „wielu wiernych po prostu kocha tradycyjną liturgię bez tak naprawdę utożsamiania się z ideologią Bractwa [św. Piusa X]”, które oskarżył o „działanie schizmatyckie” poprzez planowane wyświęcenie biskupów bez zgody Watykanu.

Zdaniem szwajcarskiego biskupa nadużycia liturgiczne, wiązane często z Novus Ordo, nie kryją się tak naprawdę w nowym rycie ani nie mają związku z tekstami Soboru Watykańskiego II, gdyż „ojcowie soborowi zamierzali umiarkowaną reformę liturgiczną”. „Najgorszym z wszelkiego zła jest praktyczna obojętność na Boga w naszym społeczeństwie – powiedział bp Eleganti – i odwracanie się od chrześcijaństwa, które zastępowane jest ideologiami lub innymi siłami mającymi skrajnie destrukcyjny wpływ na wszystko, co niegdyś było święte dla tzw. chrześcijańskiego zachodu. Nic lepszego tego nie zastąpiło. To staje się coraz bardziej wyraźne”.

Mówiąc o islamie bp Elegnati powiedział m.in.: „Islam (...) z samej swojej natury jest religią antychrześcijańską – w teorii i praktyce. (...) Gdziekolwiek islam dzierży władzę, chrześcijaństwo jest dziesiątkowane do takiego stopnia, że niemal wymiera”. Szwajcarski duchowny podkreślił, że „islam [jest] nie do pogodzenia z zachodnią ideą wolności i państwa świeckiego”. Jeśli „Chrystus nie nawróci” wyznawców islamu „i ich nie wyzwoli”, stając się częścią naszego społeczeństwa muzułmanie będą stanowić dla Zachodu zagrożenie.