W rozmowie w „Sygnałach dnia” Programu 1 Polskiego Radia Czarzasty nie ukrywał emocji. „Do trzech razy prośba o rozsądek, jeżeli chodzi o pana prezydenta” – powiedział, odnosząc się do kolejnych sporów wokół regulacji dotyczących kryptowalut.
Marszałek Sejmu przekonywał, że decyzje prezydenta są niezrozumiałe zarówno dla polityków koalicji, jak i dla obywateli, którzy – jak podkreślał – mogli stracić pieniądze. „Ta ZondaCrypto śmierdzi po prostu na kilometr” – mówił. Następnie dodawał, że pojawiają się pytania, „na które nikt nie chce odpowiedzieć”, w tym: „Dlaczego prezydent to wetuje, jaki ma w tym interes?”
Czarzasty odniósł się również do wcześniejszych słów szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który sugerował polityczną porażkę koalicji w sporze o ustawę. „Jeżeli prezydent chce zawetować po to, że wysłuchał pana Boguckiego na sali, który powie do Donalda Tuska i do koalicji 15 października – po raz trzeci przegracie, to powiem panu tak. Przegramy po raz trzeci, broniąc ludzi” – stwierdził marszałek Sejmu.
W dalszej części wypowiedzi polityk Lewicy skierował bezpośredni apel do głowy państwa. „Pytanie jest takie – kogo pan kryje, panie prezydencie? Czy pan kryje mafię, czy pan kryje przestępców, czy kontakty z mafią rosyjską?” – pytał publicznie Czarzasty.
Prezydent Nawrocki zdecydowanie odrzuca te oskarżenia. Przypomina, że sygnały służb dotyczące możliwych nieprawidłowości wokół giełdy pojawiły się już po zawetowaniu ustawy. „Pierwsze pismo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (...) wpłynęło 12 grudnia 2025 roku, czyli 11 dni po zawetowaniu ustawy” – podkreślał prezydent.
Spór dotyczy ustawy o rynku kryptoaktywów, której przepisy przewidywały m.in. rozszerzenie kompetencji Komisji Nadzoru Finansowego, w tym możliwość wstrzymywania publicznych ofert kryptowalut. Według kancelarii prezydenta regulacje były jednak zbyt restrykcyjne i mogły zagrażać „wolnościom Polaków, ich majątkowi i stabilności państwa”.
Tego samego dnia, gdy Sejm po raz kolejny nie odrzucił prezydenckiego weta, Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo dotyczące możliwego oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy.
