O wydanym przez ETPC zabezpieczeniu poinformował premier Donald Tusk.
- „Europejski Trybunał Praw Człowieka rozstrzygnął jednoznacznie sprawę wybranych przez sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Państwo ma obowiązek usunięcia wszelkich przeszkód uniemożliwiających im orzekanie. Dotarło?”
- napisał w swoim stylu szef rządu.
Szkoda, że dotychczas do premiera nie dotarło, że jego obowiązkiem jest publikacja orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.
W rozmowie z portalem wPolityce.pl rzecznik TK Weronika Ścibor podkreśliła, że ETPC nie ma żadnych kompetencji, by zabierać głos w kwestii ustroju konstytucyjnych organów w Polsce.
- „Do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy. Nie może także zobowiązywać jakiegokolwiek polskiego organu, w tym rządu, do ingerowania w kompetencje najwyższego organu władzy sądowniczej, jakim jest Trybunał Konstytucyjny. Komunikat pełnomocnika skarżących jest autorską interpretacją skutków postanowienia ETPCz, które zostało opublikowane w mediach”
- powiedziała.
Zaznaczyła przy tym, że dotychczas do TK nie wpłynęła żadna informacja na temat jakiegokolwiek postępowania w tej sprawie.
- „Ponadto informuję, że nie mamy wiedzy, aby w tej sprawie toczyło się, a nawet aby wszczęto jakiekolwiek krajowe postępowanie sądowe. W myśl art. 35 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie wyczerpano tym samym drogi prawnej, która to przesłanka jest warunkiem złożenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wybranie niniejszej drogi stanowi kompromitację osób biorących udział w tym postępowaniu, także osoby zasiadającej w składzie wydającym niniejsze postanowienie rekomendowanej do tego gremium przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej”
- stwierdziła.
