Na zlecenie portalu wPolityce.pl pracownia Social Changes sprawdziła, czy Polacy wierzą, że po wejściu w życie ustawy o Sądzie Najwyższym Komisja Europejska odblokuje należne Polsce środki z Funduszu Odbudowy. Okazuje się, że aż 43 proc. badanych nie ma jasnego zdania na ten temat. 37 proc. respondentów stwierdziło natomiast, że Komisja Europejska „poda kolejne warunki, jakie Polska będzie musiała spełniać”. Jedynie 20 proc. uczestników badania wierzy, że Bruksela uruchomi polski KPO po zrealizowaniu przez Polskę swojego zobowiązania.
- „Polacy nie są więc przekonani, że spełnienie warunków w sferze sądownictwa zamknie sprawę. Z pewnością należy mieć nadzieję, że tym razem Bruksela dotrzyma słowa, ale fakt, że tak wielu Polaków patrzy na sprawę bardzo trzeźwo, mówi bardzo wiele o naszych doświadczeniach z Unią Europejską”
- zauważa portal wPolityce.pl.
W rozmowie z portalem do sprawy odniósł się europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki, który stwierdził, że „Polacy oceniają sytuację lepiej od dużej części elity politycznej”.
- „Bardzo dobrze wiedzą, że uleganie szantażowi kończy się tylko kolejnymi, dalej idącymi żądaniami. Należy się tylko cieszyć z tych wyników i mieć nadzieję, że klasa polityczna wyciągnie z nich wnioski”
- podkreślił.
Polityk zaznaczył, że Brukseli nie zależy na „praworządności”, a na podporządkowaniu sobie Polski.
Jaki ocenił, że zamiast kolejny raz ustępować, polski rząd powinien w inny sposób zawalczyć o należne nam środki z Funduszu Odbudowy. Wskazał tutaj na instrument weta.
- „Powinniśmy zakończyć tę bezsensowną politykę uciekania przed tym potworem, tylko trzeba się po prostu z nim wreszcie zmierzyć. Za KPO zapłacimy pięć razy więcej niż otrzymamy. Trzeba zacząć używać prawdziwych argumentów”
- stwierdził rozmówca wPolityce.pl
