Kościół
Jeśli w ogóle „człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa”, o czym przypomniał nam św. Jan Paweł II, to w Boże Narodzenie prawda ta nabiera szczególnego znaczenia. Generalnie zresztą weryfikuje się ona najmocniej w tych sytuacjach, które przerastają ludzką naturę i naturalne pojmowanie świata. Wtedy najbardziej widać, jak bez Boga i jego realnej obecności w ludzkich dziejach wszystko jest bez sensu.Nawet ci, którym się marzy stworzenie świata bez religii, muszą co jakiś czas uznać swoją porażkę. Jeszcze przed dziesięciu laty mogli się łudzić, że eksplozja postaw religijnych, która nastąpiła po śmierci św. Jana Pawła II, była czymś chwilowym, jakby ostatnim akordem epoki katolickiej Polski. Po śmierci papieża Polaka procesy laicyzacyjne miały nie napotkać już żadnych przeszkód. Może poza wyjątkiem jakiegoś religijnego uniesienia przy okazji beatyfikacji i kanonizacji. Bo przecież żadnego pokolenia JP II rzekomo nie było i nie będzie, a jedyne, co miało z tego wszystkiego pozostać, to w