Zagrożenia
Kiedy po raz dziesiąty człowiek usłyszy lub przeczyta tę argumentację, to jednak zaczyna go ogarniać jakiś nieokreślony niepokój. Dlatego bardzo Ojca proszę o ustosunkowanie się do tych poglądów, że chrześcijaństwo już wyczerpało swoją formułę, stało się religią jałową, weszło w okres swojej starości i trzeba myśleć o religii nowej, na miarę naszych czasów. Że chrześcijaństwo jest religią jednej tylko cywilizacji, a dziś potrzebna nam religia dla całej ludzkości. Że chrześcijaństwo spowodowało wiele wojen, prześladowań i nietolerancji, wybudowało już dość przepaści między ludźmi, a dziś ludzkość tęskni za religią pojednania i powszechnej życzliwości. Że będzie to jakaś panreligia, streszczająca w sobie wszystko, co naprawdę cenne w różnych religiach, a zarazem wyzwolona z ograniczeń tych religii.