Rosja
Jak można było się spodziewać, przy okazji uroczystości z okazji zakończenia II wojny światowej możemy obserwować pojedynek na przemówienia. Prezydent Putin powiedział, że „na świecie nie było, nie ma i nie będzie państwa, które mogłoby ujarzmić nasz naród”. A także, jak to już wielokrotnie bywało, przypomniał, że „nasi pradziadowie, dziadowie i ojcowie przynieśli Europie długo oczekiwany pokój i wolność.” Rosyjscy opozycjoniści lubią w takich sytuacjach, i zrobili to także w tym roku, przypominać słowa białoruskiego pisarza Wasyla Bykaua, który w swoim czasie powiedział, iż w istocie nie o wolność wówczas chodziło, ale o to, w jakim kolorze będą obozy koncentracyjne – czarnym czy czerwonym. Obserwatorzy odnotowali też dwie istotne zmiany w scenariuszach odbywających się tego dnia w Rosji paradach wojskowych. Nie odbyła się parada sił morskich w Petersburgu i lotnictwa w Moskwie. Ta ostatnia z powodu złej pogody, choć w latach ubiegłych i z tym problemem władze potrafiły dać sobie radę