Czy to, co wiemy o Bogu, zgadza się z prawdziwym Bogiem?
Aby móc spotkać Boga, muszę najpierw spotkać siebie samego. Muszę najpierw być u siebie. Normalnie nie jestem. Gdy się obserwuję, odkrywam, że moje myśli wędrują tu i tam, że moimi myślami jestem gdzieś, ale nie u siebie. Nie mam kontaktu ze sobą, myśli wyrywają mnie ze mnie i prowadzą gdzieś indziej. Nie ja myślę, lecz we mnie „się myśli”, myśli usamodzielniają się i zasłaniają moje właściwe ja. Pierwszym aktem modlitwy jest zetknięcie się ze sobą samym. Uczą nas tego Ojcowie Kościoła i pierwsi mnisi. Św. Cyprian z Kartaginy mówi: