Kto będzie chciał spędzić Walentynki... z KOD-em?
Komitet Obrony Demokracji organizuje walentynkową pikietę pod Pałacem Prezydenckim i chce pokazać, że jest przyjazną organizacją oraz że "nie ma w nim agresji". Czy to się uda?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Komitet Obrony Demokracji organizuje walentynkową pikietę pod Pałacem Prezydenckim i chce pokazać, że jest przyjazną organizacją oraz że "nie ma w nim agresji". Czy to się uda?
Amerykańska agencja prasowa Associated Press przedstawiła sylwetkę prezesa Prawa i Sprawiedliwości, określając go mianem "najpotężniejszego człowieka w Polsce", ale zarazem snując mroczne wróżby na temat polskiej demokracji.
Niemecki "Der Spiegel" opublikował artykuł pochwalny wobec obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej. Wg niemieckich dziennikarze były polski premier zastał polskę drzewnianą, a zostawił murowaną.
Dyrektor biura prasowego prezydenta RP Marek Magierowski odniósł się do informacji o zniszczeniu ponad 400 stron informacji i meldunków dotyczących katastrofy smoleńskiej.
„Dyplomacja jest domeną ludzi dojrzałych, a nie ludzi aroganckich i nowobogackich” – Mohammad Javad Zarif, minister spraw zagranicznych Iranu
Premier polskiego rządu spotka się z Viktorem Orbanem, by rozmawiać m.in. o wspólnym stanowisku Grupy Wyszehradzkiej wobec kryzysu migracyjnego.
Latem 2015 roku, gdy pojawiły się doniesienia o planowanym zwiększeniu obecności sił amerykańskich na wschodniej flance NATO, gen. Jurij Jakubow stwierdził, że „Rosja nie będzie miała wyboru, jak tylko wzmocnić oddziały i siły na swej zachodniej flance”. Nazajutrz, 16 czerwca, prezydent Władimir Putin ogłosił, że do końca 2015 roku do służby wejdzie ponad 40 nowych międzykontynentalnych pocisków balistycznych – czyli broni atomowej dalekiego zasięgu. 12 stycznia 2016 r. minister obrony Siergiej Szojgu oświadczył, że Rosja sformuje w tym roku na zachodniej flance trzy dywizje (na bazie istniejących brygad) oraz doprowadzi pięć pułków strategicznych sił rakietowych (jądrowych) do poziomu gotowości bojowej. Moskwa podkreśla, że w ten sposób zmuszona jest reagować na rzekomy wzrost zagrożenia ze strony NATO, choć w rzeczywistości to Sojusz – choćby intensyfikując ćwiczenia – odpowiada na rosnące zagrożenie rosyjskie.
Organizacje kobiece wspierane przez portal naTema.pl boleją, że państwo nie refunduje spirali wewnątrzmacicznych. W obliczu niedofinansowania służby zdrowia, braku pieniędzy choćby na onkologię, postulat ten jest niedorzeczny. Ale niedorzeczny jest nie tylko ze względów finansowych. Niedorzeczny jest przede wszystkim ze względów zdrowotnych. Środki i preparaty antykoncepcyjne lekami nie są, a ich stosowanie zostawia piętno na zdrowiu kobiety. Dlatego należy głośno o tym mówić, bo wiele kobiet nie jest tego zagrożenia świadomych. Paradoksalnie również od swojego lekarza często nie dostają one rzetelnych informacji na temat skutków ubocznych długotrwałego ubezpładniania się na własne życzenie. Dlaczego? Bo się to lekarzom po prostu nie opłaca. Korzystniej jest dla nich, kiedy pacjentka regularnie wraca po receptę na antykoncepcję, bo każda wizyta to konkretne pieniądze. Lekarze, którzy odmawiają wypisywania antykoncepcji, spotykają się natomiast z ostracyzmem środowiska i zarzutem, że… p
OBROŃCY TEORII EWOLUCJI NARZUCAJĄ ROZMÓWCOM NARRACJĘ, W KTÓREJ PO JEDNEJ STRONIE USTAWIA SIĘ ŚWIAT NAUKI, A PO DRUGIEJ - CHRZEŚCIJAŃSKI CIEMNOGRÓD. NIECHĘTNIE PRZYZNAJĄ, ŻE PRZECIWKO EWOLUCJI WYPOWIADAJĄ SIĘ TAKŻE ŻYDZI, MUZUŁMANIE I WYZNAWCY KRISZNY.
W piątek w karnawałowym programie „Mainz wie es singt und lacht” w publicznej stacji „ZDF” popularny niemiecki kabareciarz Lars Reichow naśmiewał się w niewybredny sposób z Polaków, Smoleńska i śp. Lecha Kaczyńskiego. O sprawie pisze Agnieszka Rybińska na łamach portalu wPolityce.pl.
Jak podaje portal wirtualnemedia.pl została zmieniona muzyka zarówno w czołówce, jak i tylówce "Wiadomości” oraz w czasie zapowiedzi kolejnych tematów wydania. Największe zmiany dotyczyły podkładu emitowanego podczas napisów końcowych, który brzmi zdecydowanie spokojniej. Telewizyjna Agencja Informacyjna poinformowała, że "Wiadomości" mają mieć pozytywny odbiór, a werble kojarzyły się z wojną.
Reduta Dobrego Imienia informuje o rozpoczęciu akcji antydyfamacyjną przeciwko wydawnictwu "Between The Lines" z Kanady.Wydawnictwo to opublikowało książkę pod tytułem „ Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada” . Wśród 30 historii osób, które znalazły schronienie w Kanadzie umieszczono sylwetkę Maxa Farbera. W rozdziale tym użyto sformułowania "Polish SS" .Reduta wspólnie z CitizenGo przygotowała list w tej sprawie do wydawcy. Żądamy wycofania książki ze sprzedaży i publicznych przeprosin. W przypadku braku reakcji będziemy także występować na drogę prawną.Jedna z autorek, Ratna Omidvar kilka lat temu została odznaczona orderem zasługi Republiki Federalnej Niemiec.Wzywamy Państwa do podpisywania petycji - kliknięcie w klawisz PODPISZ przeniesie na stronę Reduty, gdzie jest tekst listu i dalsze wskazówki w sprawie podpisania listu.
W poniedziałek i wtorek zagraniczni eksperci spotkają się, m.in. z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta, Ministerstwa Sprawiedliwości, Trybunału Konstytucyjnego, Sejmu i Senat, Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa oraz z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Po przygotowaniu przez delegację projektu opinii będzie on przedmiotem obrad podczas kolejnej sesji plenarnej Komisji, która odbędzie się w dniach 11-12 marca.
Polska czarna skrzynka była w Polsce dwie doby - powiedziała Małgorzata Wassermann w Kawie na Ławę, mówiąc o katastrofie smoleńskiej.
W pierwszych słowach mego felietonu, najmocniej przepraszam za ostatnie dwa dni, ale też wyjaśniam, że powodem absencji była tylko i wyłącznie motoryzacja i zajęcia domowe, które mnie całkowicie pochłonęły. Przepraszam raz jeszcze i od razu przechodzę do arcyważnej rzeczy. Wielka Brytania się w tańcu nie… bawiła. Tamtejszy sąd orzekł, że Litwinienkę wykończyli bandyci z KGB i to w dodatku na zlecenie i przy koordynacji samego Putina. Brytyjczycy to dumny naród, bez żadnych kompleksów i tam nikt nie podnosił histerii, że teraz to Moskwa bombę atomową na Londyn spuści. Sąd powiedział swoje, politycy robią swoje, naród ma poczucie, że żyje w państwie nie kondominium. Przypominać nie będę co się działo w rusko-niemieckiej kolonii za czasów Tuska, bo chce mi się wyć. Na szczęście zaczynają w Polsce powstawać przyczółki państwowości i przede wszystkim normalności. Powstają warunki, w których w końcu można się na poważnie zająć Smoleńskiem. Niech się idioci i płatne sprzedawczyki śmieją z pus