Wiadomości
Czy "Czarny Protest" to nie oddolny bunt polskich kobiet, a stan umysłu? Patrząc na "performance" szczecińskiej artystki, Julii Kurek rzeczywiście można odnieść takie wrażenie...Pojawia się pytanie, gdzie są granice sztuki czy społecznego protestu. Jak daleko można się posunąć, czy warto obrażać czyjeś uczucia religijne i drwić ze świętości? I czy ściągnięcie spodni przed publicznością naprawdę można nazwać "sztuką"?Szczecińska artystka, absolwentka krakowskiej ASP, Julia Kurek podczas Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Performance w Pracowni Duży Pokój w Warszawie postanowiła zaprotestować przeciwko zmanipulowanym, przemielonym przez wszystkie możliwe media, słowom Jarosława Kaczyńskiego o aborcji. Najpierw wyświetliła na rzutniku fragment wywiadu prezesa PiS dla Polskiej Agencji Prasowej, odczytała, a następnie ściągnęła spodnie. Szczecińska artystka pokazała publiczności czarną bieliznę z naszytym chrystogramem. Później doktor Kurek zaczęła się biczować, co miało nawiązywać do biczow