Wiadomości
Żegnając się ze starym rokiem chciałoby się zamknąć złości, schować żale, pogodzić z oponentami. Mam problem z wybaczeniem i chyba sobie daruję ufając poecie, który w podobnych sytuacjach radzi dosyć zdecydowanie : "i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie"(Z. Herbert). Nie mogę wybaczyć kobietom, które domagały się praw zabijania innych niewinnych. No nad tym nie jest mi dane spokojnie przejść. To ponad moje siły. Czytałam wiele absurdalnych wypowiedzi moich rówieśniczek i starszych, które już własnych dzieci nie będą miały z racji biologii i wieku, że walczą, robią to… dla swoich córek. Szczyty absurdu zlodowaciałych serc. Walczyć o potencjalną możliwość zabicia własnych wnuków, cudzych też. Ktoś tu zupełnie nie zrozumiał lekcji życia. Popieprzone pod sufitami równo. Pzrepraszam, że tak dosadnie.