Wiadomości
Nowy minister spraw zagranicznych Rzeczpospolitej, ale stare wyzwania. Tak można by w największym skrócie podsumować początek roku w sferze polskiej polityki międzynarodowej. Gdyby szukać innej zgrabnej formuły, można powiedzieć, że czeka nas twórcza kontynuacja. Kontynuacja, bo oczywiście profesor Jacek Czaputowicz, nowy szef resortu z warszawskiej Alei Szucha nie będzie wymyślał na nowo suwerennościowej polityki zagranicznej państwa polskiego. Może tu i ówdzie delikatnie przesunąć akcenty lub bardziej intensywnie inwestować w pewne obszary, ale żadna ani rewolucja, ani nawet istotna zmiana nam nie grozi. Polski okręt na międzynarodowych wodach obrał przed ponad dwoma laty dobry kierunek i zmiana kursu byłaby skrajnym dziwactwem i nieodpowiedzialnością.