A. Talaga dla Frondy: Trumpa nie obchodzi Krym
Trump ustąpiłby z Krymu bez najmniejszych problemów, ponieważ co go w ogóle obchodzi jakiś Krym. Tym bardziej, że nawet dla samej Ukrainy będzie on problemem, z tego względu że mieszka tam w dużej masie ludność rosyjska albo prorosyjska i odbicie Krymu byłoby rodzajem okupacji, która stwarzałaby dla Ukrainy wszystkie wynikające z tego problemy. Wydaje mi się więc, że Krym nawet dla Zelenskiego i rządu ukraińskiego jest obecnie jedynie argumentem przetargowym" - mówi w wywiadzie dla portalu Fronda.pl Andrzej Talaga.