Niemcy
Cóż, fakt jest faktem: antysemityzm rośnie. Nie ma co chować głowy w piasek. Trzeba mierzyć się z brutalną prawdą. Okropne? Okropne. Obrzydliwe? Oczywiście! Czy należy to potępić? Jasne! Chociaż w zasadzie zaczynam mieć wątpliwości. To nie pomyłka. Mam wątpliwości, ponieważ byłaby to... ingerencja w wewnętrzne sprawy innego kraju. Chodzi bowiem o istotny wzrost antysemityzmu w Niemczech. Tak, to nie pomyłka! Naród odpowiedzialny za ludobójstwo Żydów podczas II Wojny Światowej pozwala sobie na antysemickie czyny. To bolesna rzeczywistość naszego zachodniego sąsiada. Świadczą o tym opublikowane ostatnio dane specjalnego zespołu powołanego przez Uniwersytet Techniczny w Berlinie. Zanalizowano olbrzymią liczbę, bo przeszło ćwierć miliona (dokładnie 266 tysięcy) komentarzy w mediach społecznościowych i pod artykułami w prasie oraz 20 tysięcy listów wysłanych do ambasady Izraela w Berlinie i Centralnej Rady Żydów w Niemczech. Badania te przeprowadzono odnośnie lat 2012-2018. Okazuje się , że