Emmanuel Macron: Putin chce całej Ukrainy
Pałac Elizejski poinformował o kolejnych rozmowach prezydenta Francji Emmanuela Macrona ze swoimi odpowiednikami z Rosji i Ukrainy. W ocenie Macrona Władimir Putin wciąż „chce całej Ukrainy”.
Kategoria
Sekcja: Świat
Pałac Elizejski poinformował o kolejnych rozmowach prezydenta Francji Emmanuela Macrona ze swoimi odpowiednikami z Rosji i Ukrainy. W ocenie Macrona Władimir Putin wciąż „chce całej Ukrainy”.
W Warszawie odbyły się dziś polsko-rumuńskie konsultacje międzyrządowe pod przewodnictwem szefów rządów tych państw. Rozmowy dot. wojny na Ukrainie i wzmocnienia bezpieczeństwa w regionie. Na konferencji prasowej podsumowującej spotkanie premier Mateusz Morawiecki raz jeszcze zaapelował do Unii Europejskie o nałożenie na Rosję „miażdżącego pakietu sankcji”.
„Gazprom to dla Rosji po prostu broń, broń równie ważna, jak bomby i rakiety spadające na Ukrainę. UE musi postawić tamę Gazpromowi!” – powiedziała dziś podczas posiedzenia unijnej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i energii (ITRE) była polska premier Beata Szydło.
Jak ustaliła agencja DPA, Ministerstwo Gospodarki zatwierdziło dostawę 2700 przeciwlotniczych pocisków rakietowych typu „Strieła" na Ukrainę. Broń ta była używana już w roku 1968 w czasach Układu Warszawskiego.
Według Pentagonu w ciągu siedmiu dni prowadzonej przez siebie napaści zbrojnej Rosja wystrzeliła dotąd 450 rakiet różnego rodzaju oraz wysłała na Ukrainę już 82 proc. wojsk zgromadzonych wzdłuż granicy z nią.
Obecność wojska amerykańskich w Polsce może zostać zmieniona na stałą wskutek agresji Rosji na Ukrainę. Najwyższy rangą Republikanin w komisji ds sił zbrojnych Izby Reprezentantów jest zdania, że należy w Polsce, Rumunii i krajach bałtyckich ustanowić stałą obecność wojsk USA.
Sekretarz stanu USA Antony Blinken ogłosił dziś nowy pakiet sankcji przeciwko Rosji i Białorusi. To m.in. ograniczenie eksportu wysokich technologii dla Białorusi oraz sankcje przeciwko rosyjskim firmom zbrojeniowym i rafineriom.
Na barbarzyńską wojnę wywołaną przez Rosję na Ukrainie Zachód odpowiedział sankcjami. Przez polskie granice z Rosją i Białorusią wciąż jednak przejeżdżają towary. Dlatego Koleje Ukraińskie apelują o zamknięcie szlaków kolejowych do Rosji. Poparcia dla tego apelu nie brakuje wśród polskich ekspertów, którzy wskazują również na konieczność zamknięcia przejść z Białorusią.
W wywiadzie dla CNN rzeczniczka prasowa Białego Domu Jen Psaki wskazała, że Stany Zjednoczone będą podejmować kolejne wysiłki mające „stłumić rosyjską gospodarkę” w związku z inwazją na Ukrainę. Podkreśliła, że niewykluczone jest wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy.
1. Wczoraj w Parlamencie Europejskim na nadzwyczajnym posiedzeniu, odbyła się debata dotycząca ataku Rosji na Ukrainę z udziałem przewodniczących Rady, Komisji i szefa unijnej dyplomacji.
Joe Biden wygłosił swoje pierwsze orędzie o stanie państwa. Prezydent Stanów Zjednoczonych poświęcił w nim dużo miejsca agresji Rosji na Ukrainę. Jak zaznaczył, choć celem Putina było wstrząśnięcie fundamentem wolnego świata, mocno się przeliczył.
W czasie dzisiejszej wspólnej konferencji prasowej premierów Polski i Wielkiej Brytanii głos zabrała ukraińska aktywistka Daria Kaleniuk, która zrugała Borisa Johnsona. „Jesteś tu, w Warszawie. Nie przyjeżdżasz do Kijowa i do Lwowa, bo się boisz” – mówiła dyrektorka ukraińskiego Antykorupcyjnego Centrum Reagowania.
Premier Mateusz Morawiecki spotkał się dziś w Brukseli z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, którą przekonywał do konieczności uruchomienia planu odbudowy dla Ukrainy. Premier apelował też m.in. o nałożenie embarga na rosyjski węgiel.
Zdaniem republikańskiego kongresmana Mike’a Gallaghera, który reprezentuje Wisconsin, polityka administracji Joe Bidena, polegająca na groźbach zastosowania sankcji wobec Rosji, nie odniosła skutku. W związku z tym należałoby wyciągnąć wnioski z tej klęski i wzmocnić partnerstwo militarne z Tajwanem w celu odstraszenia potencjalnej inwazji ze strony Chińskiej Republiki Ludowej. „Jeśli nie będziemy bronić Tajwanu, to będzie to kompletny upadek naszej pozycji” – dodał.
W sobotę premier Mateusz Morawiecki udał się do Berlina, aby „wstrząsnąć sumieniem Niemiec” i przekonać rząd Olafa Scholza do twardych sankcji przeciwko Rosji. Dzień później Zachód wreszcie podjął rzeczywiste działania w związku rosyjską inwazją. Teraz szef polskiego rządu z kolejną misją udaje się do Brukseli. Jak donosi portal wPolityce.pl, będzie tam zabiegał m.in. o szybką ścieżkę przystąpienia Ukrainy do UE.