Szatańskie zagrożenia rodziny. Czego się strzec?
Czy osoby korzystające z okultyzmu zdają sobie sprawę, co im zagraża? Z pewnością – nie. Lecz praktyki okultystyczne łączą się z działaniem złych mocy, które w istocie są wrogie
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Czy osoby korzystające z okultyzmu zdają sobie sprawę, co im zagraża? Z pewnością – nie. Lecz praktyki okultystyczne łączą się z działaniem złych mocy, które w istocie są wrogie
O świętej Matce Maravillas od Jezusa - karmelitance bosej, cały świat usłyszał po kanonizacji, jakiej dokonał Jan Paweł II podczas swojej podróży apostolskiej do Hiszpanii. Postać tej Świętej wywołuje żywe dyskusje, a jej duchowe córki nadal są obiektem ataków tak lewicowych mediów, jak liberalnych środowisk katolickich.
W tomie z serii Chrześcijanie pod redakcją bp. B. Bejze opublikowane są listy Marii Kolbe, matki św. Maksymiliana. Jeden z tych listów napisany w okresie okupacji zawiera opis nadzwyczajnego spotkania. Maria Kolbe pisze, że w 1941 r., wkrótce po męczeńskiej śmierci swojego syna, o której wtedy jeszcze nie wiedziała, po przebudzeniu rozpoczęła poranną modlitwę. W pewnej chwili usłyszała delikatne pukanie do drzwi, odwróciła się i zdumiona zobaczyła swego syna Maksymiliana ubranego w franciszkański habit. Był radosny, uśmiechnięty, nadzwyczajnie piękny i promieniujący przedziwną jasnością. Pani Kolbe zaniemówiła z radości i zapytała po chwili milczenia: Synu, czy Niemcy ciebie wypuścili? Maksymilian przeszedł przez pokój, zbliżył się do okna i powiedział: Nie martw się o mnie, mamo. Tam, gdzie jestem, jest pełnia szczęścia. Po wypowiedzeniu tych słów nagle znikł. Maria Kolbe natychmiast zrozumiała, że jej syn umarł i przyszedł, aby ją o tym poinformować. Dopiero później przyszła pocztą o
W teologii katolickiej, w całym Kościele katolickim w krajach obszaru niemiecko- oraz anglojęzycznego, pozwalano na sytuację, w której przez całe dziesięciolecia wolno było głosić idee heretyckie. Ten proces się rozszerzał i ostatecznie doprowadził do przemiany świadomości wielu chrześcijan. Musiał przyjść czas, kiedy ilość tego typu poglądów wzrosła tak bardzo, że zaczęto je wprost artykułować - mówił w 1996 roku biskup Salzburga, Andreas Laun).
W setną rocznicę trzeciego objawienia się Matki Bożej małym portugalskim pastuszkom, odbyła się promocja pięknej, wzruszającej i wciągającej powieści opartej na faktach Fatimskich.
Czy rzeczywiście poza Kościołem nie ma zbawienia, a jeżeli tak, to jak tę tezę należy rozumieć? Pytanie to ma sens i warto się nim zajmować tylko pod tym warunkiem, że z Jezusem Chrystusem rzecz się ma naprawdę tak, jak głosi nowotestamentalne orędzie: że naprawdę jest On Synem Bożym, przez którego świat został stworzony i który dla nas stał się jednym z nas, ażeby nas wszystkich - ludzi wszystkich czasów, pokoleń i kultur - zaprosić, uzdolnić i prowadzić do życia wiecznego - pisze o. Jacek Salij OP. Wierzyć warto tylko w Chrystusa prawdziwego
Moja historia nawrócenia była i jest dla mnie samej bardzo zaskakująca. Byłam Świadkiem Jehowy od młodości, [36 lat] z całą cztero osobową rodziną. Tata, mama, siostra i ja zostaliśmy ochrzczeni w 1974 roku, właściwie też i ze strachu przed Armagedonem jaki miał być w 1975 roku, [tak prorokowali świadkowie]. Potem wyszłam za mąż, za brata ze zboru i mieliśmy troje dzieci. Przykładna rodzina, mąż starszy zboru, ja byłam pionierką.
Dnia 16 lipca 1251 r. święty Szymon Stock otrzymuje najbardziej niezwykły znak zbawienia, jaki kiedykolwiek był dany człowiekowi.
Zło i kłamstwo, które samo w sobie jest bezwartościowe, potrzebuje wielu sług i wybiera coraz to nowe sposoby i formy docierania do ludzi pod różnymi nazwami. Był okres w dziejach ludzkości, kiedy walczono z Bogiem przez materializm praktyczny. Pod koniec XX wieku zło zmieniło swoją taktykę i nie walczyło już bezpośrednio z duchowością człowieka, ale duchowość przedstawiało w postaci energii lub innych okultystycznych zjawisk.
Dostrzeżmy i nazwijmy po imieniu ciernie naszych przywar. Odnajdźmy odwagę, by dokonać dobrej oceny gleby naszych serc, przynosząc do Pana w modlitwie oraz spowiedzi nasze kamienie i nasze ciernie – zachęcił wiernych zebranych na Placu św. Piotra Papież. W rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” Franciszek nawiązał do czytanej dziś w czasie liturgii przypowieści o siewcy. Siewca, czyli Jezus, nie narzuca się, ale proponuje siebie samego, szerzy swoje Słowo – ziarno przynoszące owoc wtedy, gdy je przyjmiemy.
Melinda Gates, żona twórcy "Microsoftu" udzieliła wywiadu BBC, w którym podkreśla współpracę z Watykanem i spodziewa się, że Franciszek zmieni nauczanie Kościoła w sprawie antykoncepcji!