Komentarz liturgiczny - Duchowość relacji. O. Konrad Małys OSB
Komentarz liturgiczny - Duchowość relacji. O. Konrad Małys OSB
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Komentarz liturgiczny - Duchowość relacji. O. Konrad Małys OSB
Na niewiele się zda znajomość artykułów wiary, jeśli nie wyznajemy Jezusa jako Pana naszego życia. Dlatego wciąż musimy odpowiadać na pytania: czy On jest naszym Panem, kierunkiem serca, motywem nadziei, niezachwianą ufnością? – mówił w homilii Franciszek.
To, że Watykan posiada własne obserwatorium pokazuje, że Kościół wspiera naukę, która również „stanowi drogę do spotkania z Bogiem jako Stwórcą, jest swoistą modlitwą”. Wskazuje na to dyrektor tej placówki, br. Guy Consolmagno SJ, w wywiadzie dla włoskiej Agencji SIR.
Czcigodni Bracia w biskupstwie, drodzy Bracia i Siostry!
1. Uroczyste wspomnienie apostołów Piotra i Pawła zachęca nas, byśmy raz jeszcze udali się z duchową pielgrzymką do jerozolimskiego wieczernika w dniu zmartwychwstania Chrystusa. Drzwi były wówczas «zamknięte z obawy przed Żydami» (J 20, 19). Zgromadzeni w nim apostołowie, już wcześniej głęboko wstrząśnięci męką i śmiercią Mistrza, niepokoili się teraz napływającymi przez cały dzień wiadomościami o pustym grobie. I nagle przez drzwi zamknięte wchodzi Jezus: «Pokój wam! - mówi. - Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (...) Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane» (J 20, 21-23).
Korytarze humanitarne to szansa na dobrą, efektywną i nieinwazyjną pomoc prawdziwym uchodźcom w Syrii. Pomysł polskiego Episkopatu powinien spotkać się z rządowym wsparciem.
Odwracaj się jak najspieszniej od wszystkiego, co by mogło w jakikolwiek sposób wzbudzać lubieżność, nęcić do niej i przyciągać. Zło to wkrada się bowiem niepostrzeżenie, od najdrobniejszych zaś początków doprowadza do największych upadków i w nie strąca. Łatwiej od złego stronić, niźli się obronić.
Papież Franciszek podczas konsystorza w bazylice św. Piotra w Watykanie wręczył insygnia kardynalskie pięciu nowo mianowanym hierarchom. Pochodzą oni z Mali, Laosu, Salwadoru, Szwecji i Hiszpanii.
Chrześcijanie to mężczyźni i kobiety „płynący pod prąd”. Miłują, ale nie zawsze są miłowani – powiedział Papież w katechezie wygłoszonej w czasie audiencji generalnej. Poświęcił ją tematowi nadziei, która stanowi moc męczenników.
Od początku trwania objawień dziewczynki pytały Maryję, czy przybywający chorzy pielgrzymi doznają uzdrowienia. Matka Boża obiecywała, że takie wypadki będą miały miejsce, ale zawsze potrzebna jest modlitwa, poprawa życia, czasem zamówienie Mszy św. W dokumentacji zachował się opis pierwszego uzdrowienia. Oto jego treść: Przed niżej podpisanym stawił się nauczyciel Józef Paulino z Mądłek i oświadczył co następuje: Moja żona Maria, z domu Stanig, cierpiała od marca tego roku na niebezpieczną chorobę oczu. Wezwani lekarze, wśród nich lekarz specjalista dr Katernaum z Olsztyna i prof. Jakobson z Królewca, oświadczyli, że ta choroba chociaż uleczalna, wymaga jednak długiego czasu. Przepisane przez profesora Jakobsona lekarstwo ulżyło wprawdzie cierpieniu, nie wzmocniło bynajmniej wzroku, tak że żona musiała stale przebywać w ciemnym pokoju. Dopiero po użyciu wody i płótna z Gietrzwałdu, ustąpił powoli ból i po pięciu dniach mogła zupełnie dobrze znosić światło słoneczne, mogła podjąć pracę
Na ziemiach polskich jedyne, zaakceptowane oficjalnie przez Kościół objawienia miały miejsce w Gietrzwałdzie, małej miejscowości położonej na Warmii. Wydarzyły się one 137 lat temu, prawie dwadzieścia lat po objawieniach w Lourdes. Trwały prawie trzy miesiące: od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Wizjonerkami były dwie dziewczynki – trzynastoletnia Justyna Szafryńska oraz dwunastoletnia Barbara Samulewska.