Dygamy czy klękamy?
Od kilku lat mam zaszczyt i łaskę uczestniczyć we Mszy Św. Trydenckiej. Spełniam na niej swój niedzielny obowiązek, ale też uczestniczę w niej kiedy tylko mogę w tygodniu, jeżdżąc do kaplicy FSSPX w Warszawie. Zachowanie księży i ministrantów na Tridentinie było na początku, dla takiego nowicjusza jak ja, kompletnym zaskoczeniem. Ta pełna Boskiej czci postawa, zachowanie w kościele pełne namaszczenia, pokory i uwielbienia Pana Boga W Trójcy Świętej Jedynego. Bez niepoważnych uśmieszków i porozumiewawczych mrugnięć do wiernych. Wszystko jest tam skierowane na Boga i oddane Jemu. Dusze, serca, umysły, uczucia, postawy ciała. Dominującym dźwiękiem na Tridentinie jest cisza. Ona buduje nastrój, skłania do skupienia i modlitwy. Większość wiernych korzysta z mszalików śledząc tok Mszy Św. i modląc się jego słowami, ale niektórzy klęczą całą Mszę Św., niektórzy odmawiają pobożnie Różaniec. Nie zauważyłam przez te kilka lat żadnych niestosownych zachowań. Rodziny z małymi dziećmi skutecznie i