Papież: Nie przyjmujcie do zakonów wszystkich!
Papież Franciszek w przeddzień święta Ofiarowania Pańskiego spotkał się z kilkoma tysiącami zakonników i zakonnic. Podczas spotkania mówił o swoim niepokoju związanym z kryzysem powołań.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Papież Franciszek w przeddzień święta Ofiarowania Pańskiego spotkał się z kilkoma tysiącami zakonników i zakonnic. Podczas spotkania mówił o swoim niepokoju związanym z kryzysem powołań.
Przewodniczący niemieckiego episkopatu kard. Reinhard Marx powiedział, że sytuacja Europy jest obecnie niezwykle niepokojąca. Stwierdził, że nigdy jeszcze nie martwił się o Europę tak bardzo, jak dziś.
Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach.
Nie udało się, przynajmniej w Polsce, tak zupełnie uwolnić się od wpływu chrześcijaństwa na życie społeczne. Bo 2 lutego wyrzuci się ostatnie choinki, znikną gwiazdki, umilkną kolędy, a za to całą parą ruszy przygotowanie do Walentynek.
Prawie 30 lat temu, podczas wizyty w rzymskiej Synagodze Większej, zwracając się do wyznawców judaizmu, Jan Paweł II powiedział: „Jesteście naszymi braćmi umiłowanymi i — można powiedzieć — w pewien sposób naszymi starszymi braćmi”. Te słowa zapoczątkowały nowy etap we wzajemnych relacjach, który wymaga głębokiego przemyślenia pokrewieństwa, które nas łączy. Nie sprzyjał temu fakt, że w oficjalnym przekładzie papieskiego przemówienia na język polski pominięto wyrażenie „w pewien sposób”, które wydatnie rzutuje na właściwe rozumienie słów Ojca Świętego i ujęcie relacji między Kościołem a Synagogą.
„Tradycjonaliści” – to pojęcie niejednoznaczne. Generalnie można by powiedzieć, że w Kościele katolickim tym mianem określani są ludzie, którzy przywiązani są do liturgii sprzed odnowy soborowej i w ogóle do starych zwyczajów Kościoła. Tyle że owo przywiązanie różnie się przejawia – od form całkowicie wiernych nauczaniu papieży i biskupów, po praktyczną, nawet jeśli nie zadeklarowaną schizmę. Znam i szanuję tradycjonalistów, którzy domagają się miejsca w Kościele powszechnym dla tradycjonalistycznej wrażliwości. Zasadniczo popieram te dążenia, choć moja wrażliwość jest inna. Bliskie mi jest myślenie, które w tej sprawie prezentował Benedykt XVI.
Stała obecność Chrystusa wśród nas jest dla nas źródłem radości, ale też zachętą do bycia misjonarzami i głoszenia wszystkim przesłania czułości Ojca, Jego przebaczenia i łaski dla każdego człowieka – powiedział Franciszek w wideoprzesłaniu na zakończenie Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Cebu na Filipinach. Ojciec Święty ogłosił przy tej okazji, że kolejny taki kongres odbędzie się w Budapeszcie w 2020 r.
Co jednak zrobić, gdy winny nie prosi o przebaczenie? On sam w swojej złości nie robi żadnego gestu w kierunku pojednania, a może nawet trwa w czynieniu krzywdy. Co wówczas?
Poniższy tekst jest wypisem z książki Eugenii Władysławy Papis, Spotkania z Matką Bożą w Warszawie na Siekierkach 1943-2003, Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży, Warszawa-Siekierki 2003.
Nie wiesz jak możesz pomóc prześladowanym chrześcijanom z Syrii? Pomoc Kościołowi w Potrzebie zachęca do włączenia się w akcję "Nasza obojętność zabija chrześcijan w Syrii." Akcja trwa do 30 marca 2016 roku...
- W Kościele nie ma demokracji. Nie było i nie będzie - mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski. Co to ma wspólnego z dialogiem z judaizmem? O tym ks. prof. mówił podczas wykładu w opactwie w Jarosławiu.
Kard. Rober Sarah przypomina o wymogu zachowania chwil ciszy w czasie liturgii. Krytycznie wyraża się on również o procesjach z darami, „długich i hałaśliwych, które w niektórych krajach afrykańskich obejmują również przeciągające się w nieskończoność tańce. Można odnieść wrażenie, że uczestniczy się w występach folklorystycznych, które wynaturzają krwawą ofiarę Chrystusa na krzyżu i oddalają nas od tajemnicy Eucharystii” – pisze prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, który sam pochodzi z zachodniej Afryki (Gwinea).
Powinniśmy modlić się, by słabości, które są przyczyną naszych grzechów, nas nie zniewoliły. To jedna z głównych myśli podjętych przez Franciszka podczas piątkowej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Homilię Papież oparł na biblijnej historii Dawida i Batszeby z Drugiej Księgi Samuela. Podkreślił, że diabeł zniewala w taki sposób, że grzesznicy nie odczuwają już potrzeby Bożego przebaczenia.