Skandal
Ubiegły piątek był symbolicznym dniem: w Warszawie kolejnych czterech Polaków (a właściwie: cztery Polki!) otrzymało od Izraela medal „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”, a w Niemczech Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości – odpowiednik Sądu Najwyższego – uznał, że można dokonywać „kłamstwa oświęcimskiego”, pisząc o „polskich” (sic!) obozach śmierci. Po tej uroczystości w Warszawie liczba Polaków odznaczonych medalem za ratowanie Żydów zbliża się do 7 tysięcy, co stanowi ponad 25% procent ( w sumie przyznano ich prawie 27 tysięcy).To „tylko” 7 tysięcy, bo przecież w pomoc Żydom podczas okupacji niemieckiej angażowało się kilkaset tysięcy naszych rodaków, którzy uratowali kilkadziesiąt tysięcy osób narodowości żydowskiej ‒ obywateli RP. W tym samym czasie, gdy kolejnych Polaków honorowano za ratowanie Żydów media na świecie uparcie rozpowszechniały obrzydliwe kłamstwo o „polskich obozach śmierci” ‒ ponad 900 razy w ostatnich latach. Najwięcej ‒ 105 ‒ w Wielkiej Brytanii, potem w