Ks. Kloch: pigułka "po" jest dla katolika złem
Ks. Kloch wytłumaczył w Radiu ZET, dlaczego Kościół katolicki krytykuje zwiększenie dostępności pigułki „po”.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Ks. Kloch wytłumaczył w Radiu ZET, dlaczego Kościół katolicki krytykuje zwiększenie dostępności pigułki „po”.
Ojciec Święty Franciszek wrócił dziś podczas audiencji generalnej do swojej wypowiedzi na temat rodzin wielodzietnych. Powiedział, że źródłem biedy nie są takie rodziny, ale system gospodarczy skupiający się na zyskach.
Wczoraj kuria warszawsko-praska podała informację, że Stolica Apostolska podtrzymała decyzję abp Henryka Hosera w sprawie ks. Wojciecha Lemańskiego. Nałożona na byłego proboszcza Jasienicy kara suspensy oznacza, że nie może on pełnić funkcji kapłańskich oraz nosić sutanny.
Ogłoszony we wtorek dekret w sprawie ks. Wojciecha Lemańskiego potwierdza decyzje abp Henryka Hosera. Chodzi o nałożenie na byłego proboszcza z Jasienicy kary suspensy, oznaczającej zakaz pełnienia funkcji kapłańskich oraz zakaz noszenia stroju duchownego.
Religijna ekstrema: liberałowie z lewa i tradycjonaliści z prawa nie odpuszczają kolejnemu papieżowi. Po znienawidzonym Wojtyle, nieustannie plują na Jorge Bergoglio, określając go mianem anty-papieża czy antychrysta.
- Najbardziej zagorzałymi zwolennikami Soboru Watykańskiego II byli księża, którzy bardziej niż sam sobór przeżywali rewolucję lat 60. Dla nich Vaticanum II oznacza rewolucję roku 1968, tyle że w Kościele. To pokolenie powoli odchodzi, pojawia się natomiast nowa generacja świeckich, kapłanów, seminarzystów, którzy do Soboru Watykańskiego II i jego efektów podchodzą ze świeżym umysłem” - mówił w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy” prof. Roberto de Mattei. – Progresiści uważali, że z biegiem czasu Tradycja wygaśnie. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. To linia progresistów okazała się jałowa i zaczyna brakować jej zwolenników. Aby przeżyć, potrzebują sztucznego wsparcia mediów, ale i tak jest już w stanie śmierci klinicznej. Tradycja tymczasem jest żywa i stanowi wielką nadzieję na odrodzenie Kościoła w XXI wieku – mówi włoski historyk Kościoła Pawłowi Lisickiemu, Pytany o ocenę pontyfikatu papieża Franciszka, podkreślił, że nikt tak naprawdę nie zna myśli i celów Biskupa Rzymu. – Wszyscy
Komunikat Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej ws. Ks. Wojciecha Lemańskiego 20 stycznia 2015 roku Warszawa, dnia 20 stycznia 2015 r.
Media podały bardzo zniekształconą i wyrwaną z kontekstu wypowiedź papieża Franciszka odnośnie otwartości na życie, z którego można wywnioskować, że papież opowiada się za kontrolą urodzin w rodzinie katolickiej. Jest to fałszywa interpretacja, poniżej zamieszczamy pełną wersję papieskich wypowiedzi.
Podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu lecącego z Manili do Rzymu papież nawiązał do nauczania Pawła VI na temat rodziny oraz jego sprzeciwu wobec kontroli urodzeń i uznał go za "proroka" jako autora encykliki "Humanae vitae" o "zasadach moralnych w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego".
Wielu z nas przyzwyczaiło się do wizyty duszpasterskiej zwanej kolędą. Jedni na nią czekają przygotowani i z radością przyjmują kapłana, inni dla świętego spokoju.
Dlaczego Bóg dopuszcza do tego?Czy to jest możliwe, aby umarli mogli ukazywać się żywym? Owszem jest, dzięki Dobroci Bożej. Dlaczego Bóg pozwala na tak niezwykłe zjawiska? Czyni to oczywiście nie dla zaspokojenia ciekawości ludzkiej. Jeżeli to się zdarza, leży to zawsze w planach Bożych zbawienia ludzkości. Nam żywym winno to przynieść duchową korzyść, zmarłym zaś pociechę i wcześniejsze wybawienie. Niżej podane fakty niech nas zachęcą, aby więcej modlić się za dusze czyśćcowe, ponosić dla nich ofiary i nie przywiązywać się do tego, co ziemskie.Współczesnemu człowiekowi za dobrze powodzi się i w tym leży wielkie niebezpieczeństwo. Powinniśmy większą troską otoczyć życie pozagrobowe, bo ono jest wieczne. Nie przywiązujmy się do tego co doczesne, bo nic z tego do wieczności nie zabierzemy. Majątek, dobra posada, piękne mieszkanie, wszystko to przemija, prędzej może nawet niż myślimy. Do wieczności zabierzemy jedynie nasze dobre uczynki. Dobra doczesne są nam oczywiście potrzebne, aby żyć