Ewangelia na co dzień: Bieg Apostołów do Grobu
Dla nas, współczesnych chrześcijan, najbardziej radosnym świętem jest uroczystość Zmartwychwstania Pana Jezusa. W liturgii co chwila rozbrzmiewa radosne Alleluja. Dla Apostołów natomiast noc, a dla większości z nich nawet dzień Paschy żydowskiej, następujący po ukrzyżowaniu i śmierci Pana Jezusa, był najsmutniejszym czasem.Siedzieli w Wieczerniku, zamknięci ze strachu przed kapłanami i faryzeuszami. Mieli czas, aby z nowej perspektywy, spowodowanej śmiercią Mistrza, przemyśleć swą trzyletnią z Nim przygodę. A była to największa, najpiękniejsza przygoda, jaka mogła się zdarzyć nie tylko tym prostym rybakom, ale człowiekowi w ogóle. Trzy lata cudownych, nadzwyczajnych wydarzeń, nigdzie dotąd nie słyszanej nauki i wielkich nadziei zbudowania Królestwa Bożego na ziemi. A teraz te nadzieje, razem z ciałem Mistrza poszły do grobu. Zamierzali pewnie, skoro tylko skończą się święta Paschy, wrócić do Galilei, do swoich dawnych zajęć. Słuchanie Jezusa, udział w Jego cudach, Jego podróże apostols