Uwaga
1. Wczorajsze posiedzenie Rady Ministrów rozpoczęło się jak zwykle od transmitowanej przez media części obrad, podczas której premier Tusk miał jak zwykle propagandowe wystąpienie tym razem poświęcone ministrowi Zbigniewowi Ziobro. Tusk w swoim stylu prowokował byłego ministra, pytał czy chce przejść do historii jako „fujara czy miękiszon”, nie stawiając się jak to „zgrabnie” ujął, przed niezależnym wymiarem sprawiedliwości w Polsce. Tyle tylko, że niezależny wymiar sprawiedliwości pod rządami Tuska, przecież nie istnieje, świadczy o tym siłowe przejęcie Prokuratury Krajowej przez ówczesnego ministra Bodnara, a teraz sądów po likwidacji przez ministra Żurka w drodze rozporządzenia ustawowego losowania sędziów. W tej sytuacji zależna od rządzących prokuratura jest w stanie postawić najbardziej absurdalne zarzuty ( i takie postawiła Zbigniewowi Ziobro), a wskazani „palcem” przez ministra Żurka sędziowie, je potwierdzą najbardziej surowym z możliwych wyrokiem. Tak właśnie wygląda w prakty