Wiadomości
1. Od momentu zaproszenia przez prezydenta Donalda Trumpa Polski do Rady Pokoju podczas szczytu w Davos 22 stycznia, widać było, że premier Tusk i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, nie są z tego faktu zadowoleni. Prawie natychmiast zaczęto mnożyć wątpliwości, że niejasne są cele tej Rady, a zaproszenie do niej Rosji i Białorusi, oznacza, że polski prezydent, będzie musiał siedzieć przy jednym stole z Putinem i Łukaszenką, a najmocniej wybrzmiewało, że konieczna jest natychmiastowa wpłata 1 mld USD. Premier Tusk także parokrotnie podkreślał, że członkostwo Polski w Radzie Pokoju, wymaga zgody Rady Ministrów w formie stosownej uchwały i jej zatwierdzenia przez Parlament, niejako podkreślając swoją pełnię władzy nad tym procesem.