Pytana o swój stosunek do aborcji, pierwsza dama podkreśliła, że „przede wszystkim jest za życiem”. Wskazała przy tym na historię własnego życia przypominając, że w pierwszą ciążę zaszła jako „młoda dziewczyna”.
- „Stałam przed wyborem; różne rzeczy w głowie miałam, ale też ze względu na swoją wiarę, ze względu na wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam”
- powiedziała.
- „Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji, więc (…) jestem za życiem, a przeciwko aborcji”
- dodała.
Mniej jednoznaczne stanowisko Marta Nawrocka ma wobec metody zapłodnienia in vitro.
- „Ja nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka. Ja nie jestem w takiej sytuacji, jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam naturalnie w ciążę, urodziłam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa”
- podkreśliła.
Kościół wobec in vitro
Krytycznie o sztucznym zapłodnieniu wypowiada się Magisterium Kościoła wskazując, iż do zapłodnienie w przypadku in vitro dochodzi na drodze eksperymentu medycznego, w ramach którego dokonuje się selekcji i niszczenia zbędnych embrionów. W encyklice Evangelium vitae papież Jan Paweł II oświadczył, iż sztuczne metody zapłodnienia są „nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego, ponieważ oddzielają prokreację od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego”.
Kościół wskazuje również na eugeniczny charakter procedury, obarczonej pokusą tworzenia człowieka doskonałego i wyeliminowania ludzi obciążonych wadami genetycznymi. Jan Paweł II zwracał uwagę, że w ramach in vitro ludzkie życie zostaje zredukowane do roli „materiału biologicznego”, którym inni mogą swobodnie dysponować.
Jednocześnie Kościół stanowczo podkreśla w Instrukcji Kongregacji Nauki Wiary Donum vitae, że embriony uzyskane w próbówce są istotami ludzkimi i podmiotami prawa, którym przysługuje godność i prawo do życia od pierwszej chwili istnienia.
W czasie dyskusji poprzedzającej uchwalenie ustawy dot. procedury in vitro w 2015 roku, w dokumencie „O wyzwaniach bioetycznych, przed którymi stoi współczesny człowiek”, Komisja Episkopatu Polski zwróciła również uwagę na często pomijany problem zagrożeń zdrowotnych wynikających z procedury in vitro. Negatywne konsekwencje dla kobiety mają hormony aplikowane do pozyskania komórek jajowych.
Polscy biskupi wielokrotnie przypominali przy tym, że ze sprzeciwu wobec metody in vitro nie może wynikać żadna forma dyskryminacji poczętych tą metodą dzieci lub ich rodziców.
