Afera
Kilkudziesięciu policjantów z Mazowsza i funkcjonariuszy Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego weszło jednocześnie do siedzib i mieszkań prezesa fundacji i powiązanych z nim osób w związku z oszustwem 560 tys. osób, które przekazały datki na zbiórki charytatywne, w tym leczenie chorych dzieci, a faktycznie pieniądze trafiały do kieszeni prezesa, u którego zabezpieczono majątek, m.in. 33 nieruchomości w tym luksusowe apartamenty, 3 samochody osobowe o wartości ponad 1,2 mln zł, a także konta i znaczne ilości gotówki. Sprawę nadzoruje Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.