Jak z dwóch procent można zrobić siedem - tajemnicze wyniki exit pollów pewnej firmy badawczej
Firma badawcza Ipsos zaczyna wpisywać się złotym zgłoskami w naszą najnowszą historię, stając się nawet jej kreatorem. Ta międzynarodowa instytucja popełniła w ubiegłym roku przy wyborach samorządowych błędy wprost niezwykłe w dziejach statystyki. Badania exit poll, przeprowadzone wówczas właśnie przez Ipsos, osiągnęły w przypadku PiS-u błąd aż 5 procent na niekorzyść tej partii i aż 7 procent w przypadku PSL, tyle że na korzyść platformerskiego koalicjanta. Firma do tej pory nie wytłumaczyła się z tego błędu (tak samo, jak nie rozliczono do końca tych wyborów…). A powinna, bowiem wielkość błędu przy solidnie przeprowadzonym badaniu exit poll nie może, zdaniem najtęższych autorytetów statystki, przekroczyć jednego punktu procentowego. Słynna firma badawcza Millward Brown podaje: „Badanie exit poll jest realizowane tylko podczas wyborów – prawidłowo przeprowadzony pomiar jest doskonałym źródłem informacji o zachowaniach wyborców w dniu głosowania”. Prof. Mirosław Szreder, statystyk z Un