Miller: Daliśmy się kupić...Bije się w piersi...
Leszek Miller mówił: "Chętnie uderzę się w piersi, dlatego że była to swego rodzaju transakcja wiązana. Nam się wtedy wydawało, że to jest wspaniały pomysł, bo na koniec kadencji uda nam się rekomendować jednego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego (...) Ale jestem tym faktem zażenowany, że wtedy tak myśleliśmy i jestem zażenowany, że nie powiedzieliśmy wtedy „nie”. Daliśmy się kupić".