Wiadomości
Trudno to inaczej nazwać, jak jakieś zwyrodnienie. Rzeczywiście uważam, że to jest naruszenie dobrego imienia polskiej armii. Gdyby to były czasy przedwojenne, to ten jegomość nie byłby urzędnikiem, a gdyby był, to zostałby spoliczkowany przez oficera. To człowiek bez honoru, to symptom, czym jest władza pozbawiona kompasu moralnego – powiedział prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski na temat skandalicznej sytuacji, która miała miejsce w Poznaniu.Świrski odniósł się również do sprawy Hansa Gielena, który powiedział m.in., że "zabiłby wszystkich Polaków". Prezes RDI przypomniał, że o całej sprawie, jako pierwsza poinformowała Telewizja Republika, gdy Ewa Stankiewicz opublikowała wywiad z kobietą, która była ofiarą mobbingu. – Wsparliśmy ją w sprawach prawnych, finansujemy proces, opłacamy koszty sądowe. Złożyliśmy doniesienie do prokuratury przeciwko Niemcowi, który używa hitlerowskiej mowy nienawiści. Ten Hans Gielen mówi o rozstrzeliwaniu Polaków, co jest naruszeniem ładu moraln