W Polsce nie jest możliwe wystąpienie z Kościoła katolickiego - zdjęcie
12.01.12, 11:34

W Polsce nie jest możliwe wystąpienie z Kościoła katolickiego

32

Powodem zmian – wyjaśnia prawnik było motu proprio Benedykta XVI „Omiun in mentem” z 26 października 2009 r., na mocy którego została wykreślona formuła „i nie odłączyła się od niego formalnym aktem» z kan. 1117, «i nie odstąpiła od niego formalnym aktem» z kan. 1086, § 1, jak również «i formalnym aktem od niego się nie odłączyła» z kan. 1124 Kodeksu prawa kanonicznego.



W związku z tym – dodaje prawnik – instrukcja wykonawcza naszego Episkopatu określająca formalne procedury wystąpienia z Kościoła przestała obowiązywać. „Nie ma więc mocy dokument Konferencji Episkopatu Polski pt: „Zasady występowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła przyjęty na 345. zebraniu plenarnym KEP 27 września 2008 r.”



Ks. Walencik wyjaśnia, że wprowadzona do Kodeksu prawa kanonicznego z 1983 r. formuła wystąpienia formalnym aktem z Kościoła była związana z prawem małżeńskim. Osoby, które dokonały takiego aktu nie były zobowiązane do zachowania kanonicznej formy małżeństwa. Jednak powstawały w związku z tym wielkie komplikacje.



Obecnie – po zmianach dokonanych przez Benedykta XVI – katolikiem jest się od momentu chrztu do momentu śmierci, niezależnie od tego, czy się utraciło wiarę i czy się zachowuje związek z Kościołem bądź nie. Powrócono więc do doktryny wyrażającej się w starożytnej paremii „semel catholicus, semper catholicus” - „kto raz zostaje katolikiem zostaje nim na zawsze”. Należy podkreślić, że jest to zasada doktrynalna, która nie wyklucza faktycznego porzucenia wiary, np. poprzez przystąpienie do innej wspólnoty religijnej, utratę wiary czy zaprzestanie wykonywania praktyk religijnych. 

 

„Chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka” – dodaje prawnik. W związku z tym nikt nie może żądać wykreślenia wpisu z księgi chrztu. Poza tym wpis ten potwierdza fakt, który miał miejsce.



„Gdyby więc ktoś powoływał się na prawo o ochronie danych osobowych, należy wyjaśnić, że w tej sprawie nie ma ono zastosowania: dane zawarte w księgach metrykalnych, jako udokumentowanie przyjętych sakramentów, są niezbędne do wykonywania własnych zadań Kościoła. Niemniej należy zaprzestać dalszego zbierania i generowania danych osobowych takiej osoby, np. w kartotece parafialnej oraz na jej pisemne żądanie dokonać stosownej adnotacji w księdze chrztów” – konstatuje ksiądz profesor.



W swym motu proprio „Omnium in mentem” Benedykt XVI zmienił treść pięciu kanonów Kodeksu Prawa Kanonicznego, dotyczących diakonatu oraz skutków formalnego odłączenia się od Kościoła. Ojciec Święty postanowił, aby z kanonów mówiących o formach niezbędnych do ważności małżeństwa (1086, 1117, 1124) usunąć odniesienia do „aktu formalnego odłączenia się od Kościoła”. Wyłączały one z obowiązku zawarcia małżeństwa kanonicznego tych ochrzczonych, którzy porzucili Kościół, wchodząc na przykład do sekt, czy też czyniąc to, aby nie płacić, jak to ma miejsce w niektórych krajach, podatków kościelnych. Powstały w związku z tym komplikacje duszpasterskie, kiedy osoby te chciały powrócić do Kościoła.


Praktycznymi konsekwencjami nowych uregulowań jest to, że osoby w takiej sytuacji będą traktowane przez Kościół jak katolicy, którzy np. zawarli małżeństwo w urzędzie stanu cywilnego bez uzyskania dyspensy od zachowania formy kanonicznej małżeństwa, tzn. nieuznawane przez Kościół za ważne. Ułatwia to powrót tej kategorii wiernych do Kościoła i uregulowanie ich sytuacji małżeńskiej. Powoduje to także konieczność opracowania nowej instrukcji, która normowałaby procedurę złożenia żądania zaprzestania dalszego generowania danych osób, które zerwały stałe kontakty z Kościołem.

 

KAI

Komentarze (32):

anonim2012.01.12 12:28
Piogal udało mi się przeczytać Twój wpis przed wycięciem.BEZCENNE.
anonim2012.01.12 13:57
I znów rozmowa z niewidzialnym Piogalem.
anonim2012.01.12 14:36
<p>Cha cha cha!!!&nbsp; Powoływanie się na \"ochronę danych osobowych\", &nbsp;powstałą po to by parę os&oacute;b mogło zapomnieć o swych korzonkach, oby usunąć zapis o chrzcie to głupota ... od razu wiedziałem!!! Sądy polskie mogą sobie pokiwać groźnie palcem w bucie! Chachahca&nbsp;</p>
anonim2012.01.12 14:37
<p>uuuuuuuuuuuuuuuu chachacha!!! EEEEEEEEEEEEEEE chii chi chi.</p>
anonim2012.01.12 15:11
<p>Julian nie strasz faszystowską unią kt&oacute;a ledwo dycha ... niech zdycha poczwara masońska chachacha.</p>
anonim2012.01.12 15:11
<p>Julian nie strasz faszystowską unią kt&oacute;a ledwo dycha ... niech zdycha poczwara masońska chachacha.</p>
anonim2012.01.12 15:13
<p>Leję na ue i jej durne prawa o ile nie są zgodne z Prawem Bożym ... nic mi nie zrobicie bo leję na pieniądze i zaszczyty :)))))</p>
anonim2012.01.12 15:20
<p>@Julian</p> <p>Podyskutuj z pastorem:</p> <p>ht&shy;tp//pbartosik.pl</p> <p>http//pbartosik.pl</p>
anonim2012.01.12 15:20
<p>&nbsp;http://pbartosik.pl</p>
anonim2012.01.12 15:25
<p>Julianku nie ciesz się tak bardzo bo po prawdzie to ja mniej ryzykuję ... frajerze :))))))))).</p>
anonim2012.01.12 15:30
<p>Julianku masz rację, ale po śmierci dla ciebie jest pustka albo potępienie a dla mnie jest szansa na życie wieczne ... i kto tu jest frajer ? :)))))</p>
anonim2012.01.12 15:39
<p>Julianku, czy prawo miedzynarodowe obiecuje te &nbsp;Polach po śmierci? Nuda w niebie ... żartowniś :)))&nbsp;</p>
anonim2012.01.12 15:46
<p>Co do interpunkcji - masz rację. Może byłoby lepiej, gdyby była możliwość korekty tekstu ex post.</p>
anonim2012.01.12 15:51
<p> <p>Julian dlaczego paranoja - dla ciebie jago niewierzącego chrzest jest tylko oblaniem głowy wodą, lub zanurzeniem w wodzie - jak to zatem cofnąć czy wymazać? Niewierzący w sakramenty apostaci powinni chyba wytrzeć się w takiej sytuacji ręcznikiem tylko, że już dawno tej wody na nich nie ma... Co do wiary, że chrzest zmywa grzech pierworodny jak tutaj cofnąć ten skutek? Chyba tylko zgrzeszyć - ależ apostaci to właśnie czynią - tak więc zawsze to po stronie apostaty jest gest wymazania chrztu, a nie po stronie Kościoła. Zapis w księdze stwierdza fakt historyczny, że takie wydarzenie jak oblanie wodą czy zanurzenie miało miejsce. Domaganie się fałszowania historii jest paranoją</p> <p>&nbsp;</p> <p>Tak do piekła można trafić będąc katolikiem, tak jak zbawiony może być nie katolik...</p> </p>
anonim2012.01.12 15:52
<p>Julianie, twoja parafraza ( chyba mogę tak określić) mojego \"lania na ue\", skłoniła mnie do przypuszczenia że nie wierzysz w życie pozagrobowe, a religia twoja to ateizm. &nbsp;</p>
anonim2012.01.12 16:51
<p>@Flori to zależy kto te szanse przelicza :)))).&nbsp;</p>
anonim2012.01.12 17:23
<p>Ale dlaczego ktoś chciałby usuwać dane o chrzcie, powołując się na ochronę danych osobowych, skoro te dane zostały pobrane zgodnie z prawem i na życzenie os&oacute;b zainteresowanych? Poza tym, to co jest w newsie całkiem ułatwia wszelkie roboty i nie wiem czemu Julian sie jara. Jak jakaś prafia dostanie grzywnę to będzie dow&oacute;d na nieudolność praw europejskich, a nie Kościoła.</p>
anonim2012.01.12 17:27
<p>Do redakcji: nie rozumiem, dlaczego w tytule napisano \"W Polsce...\" - przecież to prawo powszechne Kościoła. Po drugie nie rozumiem jak może przeszkadzać ludziom coś, w co się nie wierzy. Coś co nie istnieje, nie może przeszkadzać. @Florentynka - odpowiedzialność za traumę nie ponosi Kości&oacute;ł (jak byś może chciała) lecz ponoszą rodzice... heh (tak, trochę mnie to śmieszy), ale kto odpowie za traumę rodzic&oacute;w, kt&oacute;rą przeżywają widząc jak ich dziecko porzuca wartości na rzecz \"szkiełka i oka\"?</p>
anonim2012.01.12 17:33
<p> \"color: #000000; : Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; background-image: initial; background-attachment: initial; background-origin: initial; background-clip: initial; background-color: #ffffff; margin: 8px;\"> <p>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">To dlaczego mnie się z tego poświęconego portalu wyprasza, skoro nawet ze mnie Katolik a nawet pod żadną ekskomunikę nie podlegam.&uml; </span>Tu odpowiedz, dlaczego z tego portalu wyprasza sie Elvgreena http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/smiac_sie_czy_plakac_(nad_elvgreenem),_oto_jest_pytanie__33017 Pytanie powinno brzmiec, dlaczego Elvgreen ciagle wraca. Czyzby chcial mimo wszystko udowodnic, ze jest &uml;madrzejszy&uml; niz jego &uml;felietony&uml;?</p> </p>
anonim2012.01.12 18:06
<p> <p class=\"MsoNormal\">Forentynka - co za dziwny tok rozumowania kompletnie bez sensu. Rozwiązanie umowy z telekomunikacją nie wykreśla daty zawarcia, umowa była a rozwiązanie jej nie wymazuje daty zawarcia tylko oznacza, że umowa już nie obowiązuje. Chrzest &ndash; to sakrament nie jest umową, nawet sakrament małżeństwa nie jest. Umowy można rozwiązać sakramenty są na całe życie... Dlaczego polanie wodą głowy ma wiązać się z traumą? konsekwencje są takie że człowiek ochrzczony nie ma grzechu pierworodnego oraz że staje się dzieckiem Boga, więc dla wierzących konsekwencje istotne, natomiast zupełnie bez znaczenia dla niewierzących, dlatego nie rozumiem o co tyle krzyku</p> </p>
anonim2012.01.12 18:10
<p>Rownie dobrze trauma mozna nazwac polanie dziecku glowki podczas kapieli, jesli juz ktos sie uprze.</p>
anonim2012.01.12 18:29
<p>Totalne pomieszanie porządk&oacute;w -religijnego i prawnego. Chrzest jest sakramentem włączającym we wsp&oacute;lnotę religijną i jako taki (oczywiście w państwie prawa a nie wyznaniowym) nie powinien rodzić żadnych skutk&oacute;w prawnych (choćby z tego powodu, że do jego zawarcia nie jest wymagana świadoma wola chrzczonego). Jeśli Kości&oacute;l chce gromadzić i przetwarzać dane osobowe swych wiernych, powinien (znowu w państwie prawa) zadbać o to, aby ci po uzyskiwali pełnoletności składali stosowne oświadczenia woli, iż chcą (już teraz w sensie formalno-prawnym) być członkami tegoż właśnie zarejestrowanego związku wyznaniowego. W przeciwnym razie osoby te w świetle państwowego prawa nie powinni być traktowane jako członkowie Kościoła (choć w sensie prawa kanonicznego Kości&oacute;l ma prawo nadal uważać ich&nbsp; za wiernych), a co za tym idzie powyższa wsp&oacute;lnota nie powinna mieć prawa do gromadzenia i przechowywania (bez zgody samych zainteresowanych) ich osobowych danych.</p>
anonim2012.01.12 19:37
<p>informacja o dacie chrztu nie podlega ochronie gdyż nie jest \"daną osobową\" kt&oacute;rą można by pod ustawę o ochronie danych osobowych podciągnąć. Nawet imię i nazwisko nie jest...</p>
anonim2012.01.12 19:55
<p> <p>Kości&oacute;ł ma prawo gromadzić dane tym bardziej, że wszystkie wpisy są za zgodą zainteresowanych, sygnowane podpisem i to nie jednym ale nawet czterema podpisami jak to ma miejsce w przypadku chrztu czy ślubu.</p> <p>Nie tylko Kości&oacute;ł katolicki ale w og&oacute;le wsp&oacute;lnoty wyznaniowe mają prawo gromadzić potrzebne do funkcjonowania dane, ustawa o ochronie danych osobowych reguluje te kwestie, wystarczy sobie ze zrozumieniem przeczytać...</p> </p>
anonim2012.01.12 20:02
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_438015\" href=\"../../../../../users/dane/login/filipinczycy\"><cite>Filipińczycy</cite> </a> napisał/a:</p> <p>\"Kości&oacute;ł ma prawo gromadzić dane tym bardziej, że wszystkie wpisy są za zgodą zainteresowanych, sygnowane podpisem i to nie jednym ale nawet czterema podpisami jak to ma miejsce w przypadku chrztu czy ślubu.\"</p> <p>Ale w przypadku chrztu nie jest to podpis ochrzczonego. Prawda?</p>
anonim2012.01.12 20:11
<p>A idźcie sobie w cholerę i smażcie się w piekle. Droga wolna...</p>
anonim2012.01.12 20:49
<p>w przypadku chrztu dziecka - nie jest to podpis ochrzczonego ale jego prawnych opiekun&oacute;w... w czym problem? że rodzic czy inny prawny opiekun korzysta z prawa?</p> <p>&nbsp;</p> <p>Florentynka - nikomu nic do tego co Kości&oacute;ł ma zapisane zgodniez prawem w księgach parafialnych komu to przeszkadza?</p>
anonim2012.01.12 20:57
<p>Florentynka - ten Tw&oacute;j przykład z TP SA znowu nie jest trafiony bo w momencie rozwiązania umowy urząd telekomunikacyjny nie wymazuje Twoich danych musi je przechowywać (wystawione faktury) przez przynajmniej 5 lat (przepisy prawno skarbowe) być może dłużej na podstawie innych przepis&oacute;w...</p>
anonim2012.01.13 2:25
<p>Figa figa figa! Sąd może sobie pokiwać palcem w bucie!</p>
anonim2012.01.13 8:54
<p>Czyli nieważne, czy ktoś praktykuje, czy nie, ważne, żeby był ochrzczony.&nbsp;Statystycznie zostaje uznany katolikiem. A ile w tym prawdy?&nbsp;No c&oacute;ż, powstają newsy typu: w Polsce jest 90% katolik&oacute;w, więc dlaczego tak wielu&nbsp;głosowało na Palikota, dlaczego tak wielu akceptuje antykoncepcję i związki nieformalne. Tutaj pasuje dowcip: znacie trzy rodzaje kłamstw? 1.małe kłamstwa, 2. większe kłamstwa, 3. statystyka.</p>
anonim2012.01.13 9:21
<p>Florentynka jak zykle nie ma argument&oacute;w - więc wymyśla byle coś napisać - gdzie z mojego wpisu wynika że rodzice chrzestni to prawni opiekunowie - chociaż i tak się może zdarzyć wyobraź sobie...</p>
anonim2012.01.14 18:26
<p>Wszystko to jest dla mnie śmieszno-smutne. Z jednej strony totalnym absurdem jest żądanie wycofania informacji o fakcie historycznym. Jeżeli ten pan odszedłby nie z Kościoła Rzymsko-Katolickiego, ale ze związku buddyjskiego, żydowskiego czy muzułmańskiego, też nie m&oacute;głby się domagać usunięcia informacji, że kiedyś tam należał.</p> <p>Ustawa o ochronie danych osobowych r&oacute;wnież nie idzie tak daleko. Przywoływane jako przykład banki i firmy handlowe też nie muszą ani nawet nie mogą usuwac tej informacji historycznie, bo może być potrzebna np. dla cel&oacute;w dowodowych (przykładowo w sprawach skarbowych). Jedyne, czego nie mogą, to obracać tymi danymi dla cel&oacute;w handlowych - przysyłać informacji, zachęcać do zakupu produkt&oacute;w, czy w inny spos&oacute;b traktować tej osoby jako klienta, bo nim nie jest.</p> <p>Z drugiej strony niezrozumiałe jest dla mnie to, że Kości&oacute;ł katolicki uważa za swoich członk&oacute;w tych, kt&oacute;rzy z niego wystąpili. Nie wyobrażam sobie, aby organizacja .. rodzimowiercza postąpiła analogicznie. Sam mogę być tu ciekawym przypadkiem - zostałem ochrzczony, byłem u I Komunii, ale jestem rodzimowiercą, kt&oacute;ry w dodatku organizuje obrzędy ku czci słowiańskich Bog&oacute;w jako jeden z kapłan&oacute;w. Mam szacunek dla Jezusa, chrześcijaństwa i chrześcijańskich wartości, ostro sprzeciwiam się ich atakowaniu i obrażaniu, ale chyba żaden z Was nie uznałby mnie za chrześcijanina, skoro nie uznaję I Przykazania? Inna sprawa, że ja się nawet nie upominałem o apostazję.</p> <p>Trzecia sprawa, jeśli chodzi o statystyki wiernych, to myślę, że tutaj już zainteresowani mogliby się domagać, aby ich w nich nie ujmować, tylko jak to sprawdzić? Przecież dane statystyczne są zagregowane i anonimowe, jak ocenić, jaką część podawanego procenta wiernych stanowi pan Kowalski, skoro nikt go nie wymienił z nazwiska?</p> <p>Na koniec, odnośnie chrczenia niemowląt. Każda wiara ma prawo tu mieć swoje zasady i absurdalne są dla mnie pretensje o to, że się zostało ochrzczonym. Podobne zwyczaje mają żydzi (dodatkowo towarzyszy im obrzezanie, kt&oacute;re jest trwałą zmianą na ciele), szintoiści (i to też polewają wodą), zoroastryści, hinduiści i odłamy powstałe z hinduizmu i jakoś nikt o to kopii nie kruszy. Całkiem prawdopodobne jest, że i w rodzimej wierze skandynaw&oacute;w znano rodzaj chrztu (wspomina o tym Havamal, jedna z ksiąg Eddy poetyckiej). Słowianie do wsp&oacute;lnoty społecznej, a więc także religijnej, przyjmowali dzieci po postrzyżynach, a więc w wieku ok. 7-8 lat - czyli praktycznie \"komunijnym\" - więc już nie noworodka, ale nadal MAŁE dziecko. Uważam, że każdy powinien uszanować postępowanie swoich rodzic&oacute;w, nawet jeśli się z nimi nie zgadza i podejmie inną decyzję. I szanować inne religie i światopoglądy, jeśli oczekuje szacunku dla swoich (to dotyczy zwłaszcza tzw. \"obrońc&oacute;w tolerancji\", tolerujących tylko to, z czym się zgadzają).</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p>