09.10.15, 22:48

Uwaga ostrzegamy! Gender w gimnazjum na lekcji polskiego

„Swoimi słowami” pod red. Adama Brożka, Agnieszki Ciesielskiej, Małgorzaty Pułki i Daniela Zycha to podręcznik do kształcenia literackiego i kulturowego wraz ze szkołą pisania. Podręcznik zgodny z podstawą programową i przez rzeczoznawców MEN dopuszczony do użytku. Jak pisze wydawca, wydawnictwo Nowa Era, na swojej stronie internetowej, podręcznik „uporządkowany według ponadczasowych problemów, pozwala na pogłębioną refleksję na temat człowieka i świata. Tematyczny układ tekstów umożliwia zapoznanie uczniów zarówno z dziełami klasycznymi, jak i współczesnymi. Ich dobór został dostosowany do możliwości poznawczych, a także zainteresowań gimnazjalistów”. Dlatego też gimnazjaliści na stronach 64 i 65 zapoznają się z zagadnieniem feminizmu. Nie żeby jakieś krytyczne podejście, porównanie tekstów. Po co takie rzeczy. Prosto z mostu. Na warsztat idzie fragment z „Małej książki o feminizmie” szwedzkiej pisarki Sassy Buregren. Motywem przewodnim lekcji jest feminizm, a bohaterką dnia autorka „Drugiej płci” Simone de Beauvior.

Z półtorastronicowego tekstu gimnazjaliści dowiedzą się m.in. że nikt nie rodzi się kobietą, że dopiero się nią staje. Nie jest też prawdą, że dziewczynki i chłopcy jakoś bardzo się od siebie różnią (hmm, wystarczy rozejrzeć się po klasie, gdzie różnice widać jak na dłoni, ale widocznie nie dla zwolenników gender, równościowe okulary skutecznie zasłaniają oczywiste kwestie). „Dziewczynki mają macice, a chłopcy penisy, ale pozostałe różnice – to, jak się ktoś zachowuje, jakie ma cechy osobowości, jakie ma aspiracje i marzenia – mają charakter zewnętrzny, ukształtowany przez kulturę”.

Na tej samej lekcji gimnazjaliści zapoznają się z kolejnym po feminizmie terminem, czyli ze „stereotypem”. A tym jest – jak wynika z prezentowanego tekstu – na przykład to, że dziewczynki są posłuszne i uczuciowe, a chłopcy krnąbrni i myślący. Albo że dziewczynki chętniej czytają, a chłopcy są lepsi z matematyki. Albo że mężczyźni powinni zajmować się polityką, a kobiety domem.

Stereotyp – powtarzany jak mantra z pokolenia na pokolenie – staje się więc „drugą naturą”. A jak wiadomo ze stereotypem trzeba walczyć, ponieważ taką wizję świata narzucają… mężczyźni. Dlaczego? Bo jest im tak wygodniej, dlatego umacniają te stereotypy w społeczeństwie. Nowoczesna kobieta, feministka z krwi i kości ze stereotypami, walczy: „Warto walczyć, by być wolnym! Możemy wyzwolić  się ze stereotypów i zacząć myśleć o swoim życiu jak niezależne osoby” . Takim wezwaniem kończy się przytoczony fragment z literatury współczesnej.

Genderowy tekst, podważający choćby fakty biologiczne, to jedynie punkt do dyskusji. Po te są równie „ciekawe”. Ot choćby: wyjaśnij, dlaczego większość ludzi uważa, że różnice między mężczyznami a kobietami są wrodzone (no tak, w końcu wiadomo, że większość jest zniewolona przez stereotypy) albo wskaż różnice w traktowaniu dziewczynek i chłopców przez otoczenie. I od razu podpowiedź, gdzie szukać - zwróć uwagę na sposób mówienia do nich oraz rodzaj kupowanych im zabawek. Przy okazji gimnazjaliści zachęcani są do dekonstruowania mitów i baśni jako przekazów umacniających stereotypy oraz do tropienia stereotypów we własnym otoczeniu. Wszystko po to, by utwierdzić młodych, dojrzewających ludzi w wątpliwościach odnośnie do płci.

Tak oto w podręcznikach w sposób jawny promowana jest ideologia gender, podczas gdy tradycyjne zachowania są piętnowane. I jako nierównościowe wykreślane są z podręczników, jak choćby klasyczne już stwierdzenie, że „mama krząta się po kuchni”, albo „mama troszczy się o dzieci”. One bowiem sprzeczne są z promowaną genderową równością. To nic, że są zgodne z rzeczywistością. Dla ideologii gender jednak fakty w żadnej mierze nie są przekonujące. Gender walczy więc z wyimaginowanym wrogiem. Szkoda, że w walkę tę wciąga – w imię promowania równości – nasze dzieci.

Małgorzata Terlikowska 

***

Podręcznik do klasy II gimnazjum pt. "Swoimi słowami", wydawnictwo NOWA ERA
NR EWIDENCYJNY MEN: 79/4/2010
 
red. Adam Brożek, Agnieszka Ciesielska, Małgorzata Pułka, Daniel Zych
Rzeczoznawcy, którzy podręcznik dopuścili:
dr Jadwiga Bednarek
dr Anna Cegieła
dr Jolanta Piasecka

Komentarze

anonim2015.10.8 17:58
Jeżeli to pisały osoby z wyższym wykształceniem to gratuluję uczelni.Swoją drogą takie coś to może tylko idiota napisać-jeżeli dziecko się rodzi z penisem to jest facetem, i niczym więcej. Kretyństwo i debilizm autorów odpowiada kompetencjom Rostkowskiej jako minister edukacji
anonim2015.10.8 18:00
Natychmiast usunąć ze szkół a autorom odebrać prawo do publikacji naukowych i podręczników.
anonim2015.10.8 18:11
"Nie jest też prawdą, że dziewczynki i chłopcy jakoś bardzo się od siebie różnią (hmm, wystarczy rozejrzeć się po klasie, gdzie różnice widać jak na dłoni, ale widocznie nie dla zwolenników gender, równościowe okulary skutecznie zasłaniają oczywiste kwestie). " Owszem, u człowieka występuje dymorfizm płciowy, ale podobieństw wciąż jest więcej, niż różnic. W biologii nie ma wytłumaczenia dla wielu sytuacji, w których mężczyzn traktuje się inaczej, niż kobiety (np. dlaczego róż jest "babskim" kolorem, dlaczego mężczyzn od małego uczy się ukrywania w sobie uczuć, dlaczego skłania się chłopców do pomagania tacie w warsztacie, a nie mamie w kuchni). Za to te znienawidzone gender studies dają odpowiedź na te pytania: bo w pewnym momencie przedstawiciele naszej kultury tak się umówili.
anonim2015.10.8 18:11
@firefox Oczywiscie,że nie-to są fakty.
anonim2015.10.8 18:21
@Lucky. Nie wszystko podlega tzw."umawianiu się". Są pewne cechy człowieka wbudowane w jego strukturę biologiczną np: rozrodczość. Redukowanie tych cech do kulturowego stereotypu również jest zafałszowaniem rzeczywistości i to znacznie większym, a przy tym bardzo niebezpiecznym w porównaniu do faktycznych stereotypów kulturowych. Konsekwencje mogą być bowiem takie, że zanikać będzie samo pojęcie macierzyństwa i ojcostwa, co zresztą już się dzieje. Jakie będzie to społeczeństwo bez matek i ojców ?
anonim2015.10.8 18:27
@firefox Lista laureatów matematycznego "nobla", czyli Medalu Fieldsa: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Laureaci_medalu_Fieldsa Same baby...
anonim2015.10.8 18:31
Nawet skanów poprawie nie potraficie zrobić i obrobić, ale o świecie mądrzycie.
anonim2015.10.8 18:40
@Lucky Oczywiscie, ze babskosc rozu ma uzasadnienie w biologii. W Current Biology opublikowano artykul naukowy na ten temat. Wszyscy lubia blekit, bo kojarzy sie z czysta woda i dobra pogoda. Kobiety uwielbiaja czerwienie, roze i fiolety, bo to wspomnienie z czasow, kiedy ta paleta kolorow oznaczała jedzonko (kobiety byly zbieraczkami).
anonim2015.10.8 18:43
Czym się różni MEN dzisiejszy od tego z czasów PRL.? Rożnicy zasadniczej nie widać. Tak wtedy jak i dziś staje się ono narzędziem ogłupiającej ludzi ideologii. No i ta Nowa Era... Po angielsku: New Age.... I wszystko jasne...:-)
anonim2015.10.8 18:44
@Romek_Atomek Jak kobiet przez stulecia nie dopuszczano do nauki i wciąż się powtarza, że chłopcy są lepsi z matematyki, to wiele w to wierzy i nawet nie próbuje.
anonim2015.10.8 18:45
Spoko - przyjdą muzułmanie i przywrócą normalność.
anonim2015.10.8 18:50
(dlaczego mężczyzn od małego uczy się ukrywania w sobie uczuć, dlaczego skłania się chłopców do pomagania tacie w warsztacie, a nie mamie w kuchni). Za to te znienawidzone gender studies dają odpowiedź na te pytania: bo w pewnym momencie przedstawiciele naszej kultury tak się umówili. *** Tyle, że powyższe produkuje bezjajecznych facetów, którzy w razie głębszego kryzysu nie zdołają kobiet ochronić. Jeszcze mamy pokój, jeszcze... W krótkim czasie to może się zmienić. Poza tym - już widzę te kobiety pracujące w kopalniach, kanałach, czy choćby taszczące ciężkie paki.
anonim2015.10.8 18:58
Co za gówno!
anonim2015.10.8 19:06
@firefox Hehe, dziekuję za potwierdzenie moich słów. Bo nie wiem co innego chciałeś udowodnić?Że kobita może być mądra i świetna z matematyki?Nikt temu nie przeczy, sam znam o wiele mądrzejsze kobiety ode mnie. Chodzi o proporcje. To,że na świecie jest kilka genialnych kobiet naukowców matematyków i fizyków nie zmienia faktu,ze 99 procent pozostałych to mężczyźni. I przykro dla genderowców, ale nie wynika to z dyskryminacji, ponieważ kształcenie kobiet na równych zasadach co mężczyzn odbywa się na tak zwanym zachodzie od dziesięcioleci. I wciąż jest tak samo.
anonim2015.10.8 19:08
Antygenderowa odtrutka: https://www.youtube.com/watch?v=B2kR_B3TIZc :)
anonim2015.10.8 19:11
Obejrzyjcie film, ktorzy podalam wyzej - koniecznie. Doprowadzil do zamkniecia instytutu Gender Studies w Oslo, bo stracili finansowanie po emisji tego programu :-D
anonim2015.10.8 19:12
@LiczbaPi - "Jak kobiet przez stulecia nie dopuszczano do nauki i wciąż się powtarza...." - kobiety same się nie garnęły do nauki, bo miały o wiele ciekawsze zajęcia. Dopiero "nowoczesność" odebrała im dom, przyjaciółki, dzieci, spacery po wrzosowisku, romantyczne uniesienia w świetle księżyca i naśmiewanie się z męskich fetyszy, typu - władza, kuń i szczelanie do celu.
anonim2015.10.8 19:23
bojkotować takie podręczniki!
anonim2015.10.8 20:11
@Klara... To już było. Kobiety na traktory, do kopalń... W tym drugim przypadku czym prędzej zrezygnowano, bo pod ziemią "iskrzyło" aż czort... Wiesz, ciepło, ciemno...;-) A to metan tu i tam... Więc i na moralność socjalistyczną było to za wiele... Ale może gender to przywróci, bo co to rzeczywiście za różnica, że chłop ma cuś a kobieta macicę. To są naprawdę cechy zupełnie nieistotnie i drugorzędne.... ;-) No i to Twoje pragnienie, żeby mężczyzna bronił kobiety... Takie staroświeckie...;-)
anonim2015.10.8 20:42
@firefox Właśnie bardzo sie mylisz. Nikt na zachodzie od co najmniej 30 lat nie wmawia tego kobietom. CO więcej, wmawia się im raczej,ze są genialne, wspaniałe i lepsze od mężczyzn. Gdyby ktoś w UK lub USA próbował publicznie mówić kobietom,że mają mniejsze zdolności matematyczne to skończyłby bardzo źle. I mimo tej propagandy dalej kobiety mają fatalne wyniki na tle mężczyzn. Czy to powód do smutku?Nie dla normalnych kobiet, które wiedzą,że prawdziwym ideałem, jest Kinder, Küche, Kirche.
anonim2015.10.8 20:45
@JakiśCzłowiek Chyba mówisz o bogatcyh kobietach. Albo jest jedną z osób, które uważają, że kobiety zajmujące się domem "siedzą w domu".
anonim2015.10.8 23:11
@LiczbaPi - nie, mówię o kobietach w ogólności. Pragnienie robienia tego, co mężczyźni wbito kobietom do głów dopiero jakieś 100 lat temu. Z resztą zrobili to głównie mężczyźni, którzy potrzebowali kobiecych rąk do pracy w fabrykach.
anonim2015.10.9 13:01
A Terlikowska czemu te felietony tłucze, zamiast po kuchni się pokrzątać, dziatki oporządzić i do kościoła pójść?
anonim2015.10.9 15:42
Widać że poloniści z ministerstw Edukacji Narodowej nie chodzili na lekcją biologi bo by takich głupot nie pisali - należałoby ich skierować na ponowny egzamin maturalny - bo udowadniają że Matury nie zdali - a więc i w szkołach wyższych nie mogli studiować. Najlepiej niech sprzątają w tym gmachu, - a sprzątaczki niech zajmą ich miejsce tzw. dyplomowanego urzędnika
anonim2015.10.10 16:12
No to prosto z mostu. "Chłop" się "babą" staje jak mu zgniją jaje. Niestety coraz więcej takich wkoło. A ci "autorzy" to śmierdząca genderowska hołota.
anonim2015.10.11 3:25
Jak Kopacz i Bruksela chcą równości, to niech wprowadzą równe dopłaty dla rolników. Im jednak o co innego chodzi, chodzi im o propagowanie pedofilstwa. Stąd chłopcom rozkazuje się, by się przebierali za pederastę. Wprowadzenie zaburzeń psychicznych i inercji woli jest naczelnym celem ideologii genderowskiej.
anonim2015.10.12 12:22
GENDER jest to zniewolenie demoniczne urządników w UE, A celem jest aby lud został podobnie zniewolony jak w ZSRR gdzie naczalstwo uprawiało także demoniczny sex z ludem pracującym. A wiadomo powszechnie, że rozkład zaczyna się od głowy, stąd widać, że UE się rozkłada
anonim2015.10.13 11:22
STEREOTYP - to taki dawniejszy odbiornik radiowy co odbierał w stereo
anonim2015.10.13 15:06
a co w sytuacji gdy dziecko rodzi się z narządami, które jasno nie stwierdzają czy jest płci żeńskiej czy męskiej? Pewnie pójść do księdza żeby orzekł
anonim2015.10.13 17:30
Moja 10-letnia córka nie bawiła się lalkami -nawet Monster , nie biegała z wózeczkiem, jest wygadana,logicznie myśli i zawsze coś "ugra", chce zostać adwokatem,nie cierpi sprzątać nawet po sobie( a co dopiero po bracie), jest leniem i zawsze postawi na swoim, zawsze skręci awanturę i tak wyjdzie na jej, potrafi przylać chłopakom a przy tym ma u nich powodzenie-ma więcej kolegów niż koleżanek, uwielbia matematykę; ma długie piękne włosy, uwielbia się stroić,podkrada mi kosmetyki, nadała już imiona swoim przyszłym dzieciom. Jak mam wykorzenić z niej te niekobiece cechy, które mogą podważyć w niej jej płeć? Może niech Pani Terlikowska wyda jakiś swój poradnik na ten temat? Wszak wychowuje kilkoro pociech w duchu tradycyjnych wartości,