TYLKO U NAS. Witold Waszczykowski: Stworzenie funduszu odbudowy bez akceptacji wszystkich krajów UE byłoby nieopłacalne - zdjęcie
07.12.20, 19:30fot. flickr.com, arno_mikkor, ccby20

TYLKO U NAS. Witold Waszczykowski: Stworzenie funduszu odbudowy bez akceptacji wszystkich krajów UE byłoby nieopłacalne

35

Co to jest fundusz odbudowy i czy faktycznie, jak chce opozycja i związane z nią media, możemy obawiać się wykluczenia zeń Polski i Węgier? Czy w ogóle da się w zgodzie z traktatami stworzyć wewnątrz Unii Europejskiej tego rodzaju mechanizm pomijający jakieś kraje? Na te i inne pytania odpowiadał w rozmowie z nami Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych i europoseł PiS.

Co to jest fundusz odbudowy?

Wokół funduszu odbudowy narosło szereg nieporozumień i mitów. Jak zwrócił uwagę rozmówca portalu Fronda.pl, popularny przekaz medialny sugeruje, że w przypadku funduszu odbudowy mamy do czynienia z jakimiś pieniędzmi, które leżą i które można wziąć dziś, a jedynie Polska i Węgry blokują ich wykorzystanie.

"Dlaczego w ogóle powstał fundusz odbudowy? Dlatego że grupa państw "skąpców" nie zgodziła się, by powiększyć budżet Unii Europejskiej, z którego można by prowadzić działania przeciw pandemii, ponieważ nie chcieli rozdawać tych subwencji, szczególnie państwom południowym. Uznali: jeżeli chcecie korzystać z tych pieniędzy, to sobie je znajdźcie. Najpierw mówiono o 700 mld, potem powiększono do 750. Jeśli Komisja Europejska zaciągnie pożyczki, jeśli nałoży podatki, czyli zdobędzie pieniądze, ale będą to pieniądze nie ze składek."

Czy da się stworzyć fundusz odbudowy bez Polski i Węgier?

Ponieważ przekazy medialne związane z opozycją niechętną rządowi kreślą wizję pominięcia Polski i Węgier w funduszu odbudowy, zapytaliśmy Witolda Waszczykowskiego, na ile jest możliwe stworzenie tego rodzaju mechanizmu finansowego przez grupę państw z pominięciem jakichś krajów.

"Komisja, żeby to zrobić, musi zostać upoważniona przez wszystkie 27 państw, ponieważ są to prerogatywy, które przynależą rządom. Więc, po pierwsze, musi dostać takie upoważnienie. Jeśli te pożyczki byłyby zaciągnięte przez Komisję i gwarantowane przez całą Unię, wszystkie państwa, to zakłada się, że byłyby tanie oraz miałyby długi okres spłaty. Na tym polega piękno tego funduszu odbudowy. Czy można zrobić inaczej? Teoretycznie tak. Grupa państw może się umówić w Unii Europejskiej, ale one nie mogą upoważnić Komisji, bo wszystkie państwa Unii musiałyby zgodzić się na takie uprawnienia i to ratyfikować. Ponadto grupa państw nie dostanie takich pożyczek, jak Komisja, która miałaby gwarancje całej Unii. Szanse na to są minimalne, prawie żadne. To jest niewykonalne, a jeśli już, to nieatrakcyjne i drogie. Stworzono w Unii możliwość współpracy grup państw, ale to też musi się odbywać za zgodą wszystkich państw i bez uszczerbku tych państw, które nie wchodzą do tej wzmocnionej współpracy." - wyjaśnił europoseł, dodając:

"Budżetu odbudowy, jak powiedziałem, nie ma. Nie ma żadnych pieniędzy czekających. Jest zapis, że ten budżet ma wynieść 750 mld euro, jeżeli zdobędzie się te pieniądze w pożyczkach. Ale ten fundusz musi zostać stworzony. Tych pieniędzy nie ma, one dopiero będą, gdy ten fundusz powstanie, kiedy wszystkie 27 państw to zaakceptuje."

Pożyczki, które będą spłacać wnuki...

W rozmowie z nami Witold Waszczykowski wyjaśniał także inne niuanse funduszu odbudowy, wskazując na konkretne problemy. Przy okazji zwrócił też uwagę na absurdalność "mechanizmu praworządności", gdyby miał on zostać zastosowany w przypadku korzystania z funduszu odbudowy.

"Ten fundusz będzie się składał z pieniędzy zdobytych i z tego funduszu pieniądze będą rozdysponowywane w dwojaki sposób. Po pierwsze, ma to być mała suma grantów, podobnie jak w budżecie UE, o które będzie się można ubiegać, np. na politykę klimatyczną. I tu zresztą również są pułapki. Bo gdyby np. u mnie w Łodzi chciano zbudować np. obwodnicę, to zapewne mogą nam tutaj wyliczyć jakiś "ślad węglowy" albo coś w tym rodzaju (śmiech). Natomiast większość pieniędzy z funduszu odbudowy ma być dostępna w formie pożyczek. Mają to być pożyczki tanie, na niski procent, z długim okresem spłaty, na kilkadziesiąt lat, a zatem spłacać będą je dzieci albo wnuki tak, jak spłacamy dziś pożyczki Gierka. Natomiast nie wyobrażam sobie, by pożyczki były uzależniane od jeszcze jakichś warunków typu "praworządność". Normalna pożyczka uzależniona jest od kosztów jej spłaty, od wiarygodności tego który ją bierze, a nie od tego że np. "damy wam pożyczkę, jeśli pani Lempart będzie zarządzać Polską (śmiech)" - dodał nasz rozmówca.

Polski nie zbudowaliśmy z funduszy unijnych

Oprócz problemów funduszu odbudowy rozmawialiśmy z byłym ministrem na tematy ogólniejsze, związane z polityką Unii i unijnymi funduszami. Waszczykowski odniósł się także do nieporozumień czy wręcz manipulacji, jakie towarzyszą prezentowaniu przez niechętne rządowi media zasad funkcjonowania funduszy unijnych. Znaczenie owych funduszy jest nieraz nieproporcjonalnie wyolbrzymiane.

"Ta gra jest prowadzona instrumentami, które są dla przeciętnego człowieka mało zrozumiałe. No a opozycja pokazuje to w sposób prymitywny: pięćdziesiąt kilka miliardów wpłaciliście przez te lata, dostaliście sto kilkadziesiąt, więc wychodzi na to, że ponad sto dostaliście na czysto. To nie jest tak. Bo, żeby zdobyć te pieniądze, trzeba napisać granty, mieć wkład własny, zaciągnąć pożyczki w bankach, wynająć firmę Alpine Bau, Strabag, Skanską, która z każdego euro skonsumuje 80 centów. Ten bilans łatwo pokazać i dziwię się, że się tego nie robi. To nie jest proste 100 mld, które zostanie w kieszeni, bo te 100 mld jest "obgryzane" na każdym kroku. Można też spojrzeć na to od innej strony. Dostajemy rocznie ok. 8 mld euro dopłat. Nasz PKB to 500 mld euro. Zatem dopłaty to jedynie 1,5 %. To nie za te pieniądze zbudowaliśmy Polskę."

Jak zaznaczył nasz rozmówca, warto wskazywać na realny bilans naszego członkostwa w Unii Europejskiej.

"Pieniądze te idą przede wszystkim w takie sektory, na takie przedsięwzięcia, które są wyraźnie widoczne. Dróżki dla rowerów i pieszych, baseny... No ale to nie pracuje, nie produkuje. Baseny i ścieżki dla rowerów nie przynoszą efektu gospodarczego. Wielu polityków boi się, że gdy będą o tym mówić otwarcie, zostaną zakrzyczani przez TVN i Wyborczą, jako ci którzy obrzydzają Unię i prowadzą kampanię antyeuropejską. Boją się pokazać ten bilans. W zeszłym roku minęło 15 lat od naszego wstąpienia do Unii. I jeden tylko minister Kwieciński przy tej okazji pokazał, że przeciętny Polak przez te 15 lat dostał 3 tys. euro dopłaty. Zatem szału nie ma. Atakują nas te reklamy przy drogach o dopłatach unijnych, ale rzecz jest bardziej skomplikowana. Proszę spojrzeć na miasta zadłużone po uszy. Korzystały z tych dopłat, ale musiały wnieść wkład własny. A ilu ludzi pracuje w urzędach przy pisaniu grantów? To są setki, tysiące."

Istota obecnego problemu to nie pieniądze

Witold Waszczykowski podkreślił istotę obecnego problemu, jaki pojawił się pomiędzy instytucjami unijnymi a Polską i Węgrami. W pierwszym rzędzie nie jest to problem pieniędzy, lecz mechanizmów rządzenia w Unii, które w przypadku przyjęcia projektów związanych z tzw. praworządnością oznaczałyby zagrożenie dla niepodległego funkcjonowania poszczególnych państw.

"Przyznanie takich uprawnień Komisji Europejskiej, jak pożyczki i podatki oraz danie jeszcze Komisji prawa do monitorowania państw, rządów w ramach bardzo szeroko rozumianej "praworządności" spowodowałoby, że Komisja stałaby się federalnym, centralnym ciałem w Unii Europejskiej, mającym instrumenty nadzorowania rządów, w rezultacie mającym uprawnienia, by nie pozwolić rządom na zrealizowanie programu wyborczego, z którym rządy te zdobyły władzę. Co więcej, w tych zasadach (bo to ciągle nie jest definicja) jest nawet zapis, że Komisja może wyrazić obawę. Nawet nie stwierdzić złamanie zasad, ale wyrazić obawę i już będzie miała uprawnienia, by zatrzymać fundusze, dopłaty dla państwa które jest na liście zagrożonych złamaniem praworządności. To jest uznaniowe, nie ma tutaj kryteriów, to znaczy, że pod wpływem ideologii będzie można oskarżyć jakiś rząd, nie dopuścić go do władzy, a jeśli dojdzie do władzy, to go obalić. Dyskusja dotyczy nie pieniędzy ale mechanizmów zarządzania." - podkreślił rozmówca naszego portalu.


Z Witoldem Waszczykowskim rozmawiał Tomasz Poller





Komentarze (35):

Bubu2020.12.9 0:35
Ciągle tytuły "Tylko u nas". Rzeczywiście, żaden normalny serwis nie pisał by takich bzdur.
Art2020.12.8 18:39
Moj Boze, on byl polskim ministrem spraw zagranicznych. Co za kompromitacja, nie zna nawet podstawowych mechanizmow prawnych obowiazujacych w Unii. Nie ma sie co dziwic, ze rozpieprzyl polska dyplomacje. Przeciez, to jest zenujace, co ten czlowiek opowiada. Taki Fundusz mozna powolac na co najmniej 2 sposoby - oba bez udzialu Polski i Wegier. Juz wiadomo, ze wybrano prostszy - poprzez glosowanie wiekszosciowe w Radzie Unii, czyli od razu taki projekt jest chroniony przez prawo unijne i proceduje je Komisja Europejska. Tyle tylko, ze Polacy i Wegrzy bede w nim nieobecni.
Anonim2020.12.8 13:50
Nikt nikomu nie karze brać kasę z UE. Niech Polska nie bierze kasy i nikt się jej nie czepi :)
gleen2020.12.8 13:02
Najgorsze jest to , że wielu myśli o tym jak to polska wstaje z kolan jak się z nią muszą wszyscy liczyć . To poczucie wielkości i siły w populistycznych nawoływaniach dotyczy 30% każdego społeczeństwa.
Marchołt2020.12.8 11:20
"Stworzenie funduszu odbudowy bez akceptacji wszystkich krajów UE byłoby nieopłacalne". Tak, nieopłacalne dla Polski.
Kolejny odcinek2020.12.8 11:14
Zapraszamy do przeczytania kolejnego odcinka z cyklu "Geopolityka dla cymbałów".
Jarek2020.12.8 9:54
O pan znawca Waszczykowski - a kiedy się pan wybiera do San Eskobar?
Walter2020.12.8 9:31
Andrzej Duda złamał następujące artykuły konstytucji: art. 7, 10, 32, 42, 126, 144, 173, 178, 179, 183, 187, 190, 194. Łamanie praworządności przez rządzących jest faktem. Najlepsi prawnicy w Komisji Weneckiej i w Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu nie mają, co do tego żadnych wątpliwości. Zawetowanie budżetu unijnego spowoduje miliardowe straty dla naszego kraju. Dla Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego i Zbigniewa Ziobry możliwość łamania praworządności jest ważniejsza niż miliardy straconych pieniędzy dla naszego kraju. Dla nich "suwerenność" polega na łamaniu polskiej konstytucji i europejskiego prawa. Jest do działanie sprzeczne z narodowymi interesami naszego państwa.
reakcje trolli wprost bezcenne2020.12.8 8:01
tyle pracy TVN i stalinowskoleninowskich pociotków z Czerskiej a tu nic.... Polacy coraz bardziej realistycznie oceniają UE.
koram2020.12.7 23:05
Co za bałkot!
gość2020.12.8 5:36
Nie staraj się zrozumieć, to za trudne dla ciebie! Przełącz na onet i wszystko jasne!
Monika2020.12.7 22:49
Cześć panowie, mam na imie Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : http://panieonline.pl/monia89
Witold Waszczykowski cd2020.12.7 21:21
Czy da się stworzyć fundusz odbudowy bez Polski i Węgier? Ponieważ przekazy medialne związane z opozycją niechętną rządowi kreślą wizję pominięcia Polski i Węgier w funduszu odbudowy, zapytaliśmy Witolda Waszczykowskiego, na ile jest możliwe stworzenie tego rodzaju mechanizmu finansowego przez grupę państw z pominięciem jakichś krajów. "Komisja, żeby to zrobić, musi zostać upoważniona przez wszystkie 27 państw, ponieważ są to prerogatywy, które przynależą rządom. Więc, po pierwsze, musi dostać takie upoważnienie. Jeśli te pożyczki byłyby zaciągnięte przez Komisję i gwarantowane przez całą Unię, wszystkie państwa, to zakłada się, że byłyby tanie oraz miałyby długi okres spłaty. Na tym polega piękno tego funduszu odbudowy. Czy można zrobić inaczej? Teoretycznie tak. Grupa państw może się umówić w Unii Europejskiej, ale one nie mogą upoważnić Komisji, bo wszystkie państwa Unii musiałyby zgodzić się na takie uprawnienia i to ratyfikować. Ponadto grupa państw nie dostanie takich pożyczek, jak Komisja, która miałaby gwarancje całej Unii. Szanse na to są minimalne, prawie żadne. To jest niewykonalne, a jeśli już, to nieatrakcyjne i drogie. Stworzono w Unii możliwość współpracy grup państw, ale to też musi się odbywać za zgodą wszystkich państw i bez uszczerbku tych państw, które nie wchodzą do tej wzmocnionej współpracy." - wyjaśnił europoseł, dodając: "Budżetu odbudowy, jak powiedziałem, nie ma. Nie ma żadnych pieniędzy czekających. Jest zapis, że ten budżet ma wynieść 750 mld euro, jeżeli zdobędzie się te pieniądze w pożyczkach. Ale ten fundusz musi zostać stworzony. Tych pieniędzy nie ma, one dopiero będą, gdy ten fundusz powstanie, kiedy wszystkie 27 państw to zaakceptuje."
Witold Waszczykowski:2020.12.7 21:20
Stworzenie funduszu odbudowy bez akceptacji wszystkich krajów UE byłoby nieopłacalne Co to jest fundusz odbudowy i czy faktycznie, jak chce opozycja i związane z nią media, możemy obawiać się wykluczenia zeń Polski i Węgier? Czy w ogóle da się w zgodzie z traktatami stworzyć wewnątrz Unii Europejskiej tego rodzaju mechanizm pomijający jakieś kraje? Na te i inne pytania odpowiadał w rozmowie z nami Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych i europoseł PiS. Co to jest fundusz odbudowy? Wokół funduszu odbudowy narosło szereg nieporozumień i mitów. Jak zwrócił uwagę rozmówca portalu Fronda.pl, popularny przekaz medialny sugeruje, że w przypadku funduszu odbudowy mamy do czynienia z jakimiś pieniędzmi, które leżą i które można wziąć dziś, a jedynie Polska i Węgry blokują ich wykorzystanie. "Dlaczego w ogóle powstał fundusz odbudowy? Dlatego że grupa państw "skąpców" nie zgodziła się, by powiększyć budżet Unii Europejskiej, z którego można by prowadzić działania przeciw pandemii, ponieważ nie chcieli rozdawać tych subwencji, szczególnie państwom południowym. Uznali: jeżeli chcecie korzystać z tych pieniędzy, to sobie je znajdźcie. Najpierw mówiono o 700 mld, potem powiększono do 750. Jeśli Komisja Europejska zaciągnie pożyczki, jeśli nałoży podatki, czyli zdobędzie pieniądze, ale będą to pieniądze nie ze składek."
Monika2020.12.7 21:18
Cześć panowie, mam na imie Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : http://panieonline.pl/monia89
Grizzly2020.12.7 22:27
Lubię gdy mnie kobieta od tyłu ogórkiem
Saki Faki2020.12.8 1:09
Mam dla was lepsza opcje podszywający się gnoju. Wezmę cie , zadzwoń do mnie 007 495 453 4364 we dwa kije tzn członki nie będziesz żałować.
Grizzly2020.12.8 11:15
Chętnie zatańczę z tobą erotycznego czardasza, mój ty węgierski kochanku!
Grizzly2020.12.8 11:21
Won bydle od mojego nicka!
Grizzly2020.12.8 11:20
Won bydle od mojego nicka!
rebeliant2020.12.7 21:14
A oto nowina Biblijna płynąca wprost z Ewangelii: Jezus nie poniósł krzywdy gwałtu. Więc chwalcie Boga owieczki, gdyż krzywdziciele wasi odbiorą pomstę z rąk waszych.
Oto jak żydostwo2020.12.7 21:11
"prof. doktor" Hatefulshit-Woleński i jego ułomek synek Tadeusz będąc w "opozycji walczą" z PIS-em i Prezesem, cyt. "Jeebałem Jezusa w duupę a Maryję w mordę!" - . . . TYLKO CO TO MA WSPÓLNEGO z PIS-em? . . . Jest oczywistym, że parchom nie chodzi o PIS, Prezesa, ale o wulgarną, bolszewicko prymitywną walkę z KK. PIS - Prezes to tylko pretekst. . . . . Pamiętajmy, że oni nie są wyjątkiem Hartman, Passent czy Urban są z tego samego göwna żydowskiego ulepieni.
Anonim2020.12.7 21:07
pisowskie dyplomatoły, wstyd w całej Europie !
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.7 21:01
9 na 10 tak zwanych pedofilów w sutannach to pedały badania naukowe
Anonim2020.12.7 20:23
Na odmianę tematu, mistrz Michalkiewicz w świetnej formie. ... Michalkiewicz: Będą szprycować aż zniknie niechęć do Eskimosów .... https://www.youtube.com/watch?v=Bhpba-O2o18
Anonim2020.12.7 20:21
UczylMarcin Marcinka a sam głupi jak swinka
Radziszewski zaprasza, wdepnij w göwno2020.12.7 20:14
Nasz "Polski Narodowy Kościół Katolicki" połączył swoje siły z tzw. "księżmi patriotami" w jedną kretyńską sektę starych zgredów, imbecyli i popłuczyn UB. Nasz "Polski Narodowy Kościół Katolicki" to stowarzyszenie pijaków w USA w liczbie kilkudziesięciu na żołdzie Kremla podobnie jak "księża patrioci" z kościoła pod wezwaniem NKWD-UB-SB. Wraz z gownami żydowskimi niemal zawładnęli tym forum.
Anonim2020.12.7 20:13
Będzie nieopłacalne ? A opłacalna dla PiS będzie budowa na Śląsku Kolei Dużych Prędkości bez zgody zainteresowanych gmin i mieszkańców ( tych rdzennych ) Śląska ? No to zobaczymy co czas pokaże ?
Radziszewski-matis89-rebeliant-Walter2020.12.7 20:12
Pewnie o tym nie wiesz, że w USA jest tzw. Polski Narodowy Kościół Katolicki. . . . NIE ma nic wspólnego katolicyzmem! Jest to sekta staruchów i staruch podobna do jehowych, tylko jeszcze gorsza bo BEZ pieniędzy. . . . .Ten "Polski Narodowy Kościół Katolicki" jest już w stanie szczątkowym, ale ma swoich kilku fanatyków. Jak każda FANATYCZNA SEKTA oni "wiedzą wszystko najlepiej". . . . Mają swoich "księży" a nawet pewnie jeszcze "biskupów" którzy otrzymali swoje "świecenia" od jakiegoś "narodowego papieża" pijaka. . . . Jest żałosna grupka kretynów i kretynek - JAK KAŻDA SEKTA! . . . . W Polsce mają swoją filę, a jakże, i chyba 1000 "parafian", na całą Polskę.
Walter2020.12.7 20:08
Andrzej Duda złamał następujące artykuły konstytucji: art. 7, 10, 32, 42, 126, 144, 173, 178, 179, 183, 187, 190, 194. Łamane praworządności przez rządzących jest faktem. Najlepsi prawnicy w Komisji Weneckiej i Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu nie mają, co do tego żadnych wątpliwości. Dla Zbigniewa Ziobry możliwość łamania praworządności jest ważniejsza niż ogromne miliardy, które Polska może stracić w przypadku zawetowania budżetu unijnego. Jest to zdrada interesu narodowego naszego kraju. Mam nadzieję, że PiS przegra wybory parlamentarne w 2023 roku, a następnie prezydenckie w 2025 roku. Politycy powiązani z PiS-em zostaną wtedy rozliczeni za łamanie konstytucji i działania szkodzące interesom naszego pastwa. Popieram działania Romana Gertycha w imię interesu Polski.
Grizzly2020.12.7 20:24
To są artykuły z Prawa Łowieckiego!
Kiki2020.12.7 20:03
Kiedy religia staje sie "opium dla ludu", wycina sie takie zdjecia. http://www.niemcy-online.pl/wydarzenia/informacje/40-lat-temu-brandt-na-kolanach-531
Walenrod2020.12.7 19:39
Ziobro i prawica chcą odrzucić wsparcie pocovidowe UE w zamian za utrzymanie reformy sprawiedliwości. Reformy, która za 3 lata zostanie skasowana, odwołana, przekreślona - zakopana 10 metrów pod ziemią i zalana betonem. Środki z unii stracimy, a ustawa i tak zostanie skasowane po odejściu PiS od władzy.
Krzysztof2020.12.7 19:38
Orban wydyma PISiorów, sam na tym ukręci swoje lody, tak jak zapewniał że nie będzie głosował na Tuska i wtedy Szydło "wygrała" 1:27.
Ksiądz Bartold2020.12.7 19:34
Co ten stary otyły dziad znowu wymyśla? Przecież jest określona pula środków wspierających do rozdysponowania - co tutaj miałoby być nieopłacalnego? To jest dokładnie to, co pozostałe 25 państwa ogłosiło, że zrobi w przypadku liberum veto ze strony Polski i zakapiorskich węgier.