Teluk: Po tę książkę powinni sięgnąć wszyscy, którzy chcą poznać chrześcijaństwo - zdjęcie
16.08.16, 09:30

Teluk: Po tę książkę powinni sięgnąć wszyscy, którzy chcą poznać chrześcijaństwo

Po książkę „Dekalog polski” prof. Adama Regiewicza i o. Michała Legana OSPPE powinni sięgnąć wszyscy, którzy chcą się dowiedzieć, czym naprawdę jest chrześcijaństwo.

W „Dekalogu polskim” dwaj znawcy kina i religii rozmawiają o 10 przykazaniach na podstawie najważniejszych współczesnych filmów dokumentalnych. Z pewną obawą siadałem do lektury tej książki, jak się okazało, nieuzasadnioną, bo przez weekend nie mogłem się od niej oderwać.

Osobiście w „tej najważniejszej ze sztuk” szukam wyłącznie rozrywki i wrażeń estetycznych. Męczy mnie cała ta humanistyczna analiza i gdybym w ten sposób miał oglądać filmy, pewnie bym wielu unikał, zresztą większości opisywanych w książce dokumentów świadomie nie oglądałem. Nie była to jednak przeszkoda dla lektury, mało tego obiecałem sobie, że wkrótce obejrzę wszystkie opisywane filmy!

Najbardziej zazdroszczę autorom, optymistycznego spojrzenia na człowieka, mimo ogromu zła i niedoskonałości, które wyłania się z obrazu przedstawianego w kinie. Początkowo (jako patrzący na świat oczami mediów i polityki) kłóciłem z tą metodologią– bo dlaczego krytyk ma wiedzieć lepiej od twórcy, co autor miał na myśli?

W końcu muszę przyznać, że to ja się mylę a Adam Regiewicz i o. Michał Legan mają piękny, osobisty dar dostrzegania w twórcach i ich dziełach tych pierwiastków dobra, śladów Boga, którego przecież każdy z nas ma wypisane w sercu, ma tę przestrzeń zarezerwowaną tylko dla Niego.

Wreszcie najważniejsze: autorzy patrzą na sztukę przez pryzmat dojrzałej wiary. W jaki inny sposób miałby patrzeć na świat chrześcijanin? To jest właśnie główna wartość tej książki, aby o sztuce rozmawiać jak chrześcijanie. Kolejną zaletą publikacji jest formuła dialogu. Tego typu książki zawsze świetnie się czyta.  

Książka jest więc dialogiem o dekalogu na podstawie najbardziej znanych dokumentów polskiego kina – filmów M. Koszałki, K. Kieślowskiego, M. Łozińskiego i wielu innych. Każdy z filmów jest kanwą o dyskusji nad jednym przykazaniem. Z tym, że nie jest to moralizatorstwo, lecz błyskotliwy dialog o całej problematyce w nim zawartym.

Okazuje się, że powszechnie prezentujemy dość pobieżne rozumienie boskich przykazań. Można powiedzieć, że czynimy z nich użytek na własny sposób. Autorzy, obaj doskonali znawcy kina, ale przede wszystkim gorliwi katolicy, robią przed czytelnikami wiwisekcję każdego z przykazań, zgodnie z tradycją starotestamentową, współczesnymi interpretacjami teologicznymi, czy wreszcie – z własnym doświadczeniem życiowym.

Krytycy występują tu bez masek, przez co książka robi się bardzo osobista, momentami wręcz intymna, nabierając charakteru pięknego świadectwa wiary. Czytelnik nie odnosi wrażenia, że ktoś go pudruje, oszukuje, ale, że sam uczestniczy w tym dialogu, taka forma zmusza bowiem do zadania sobie pytania – a jak ja odbieram to przykazanie, jak realizuje się ono w moim życiu?

Mnie osobiście najbardziej dotknęły rozważania o idolatrii i przypomnienie, że wchodzenie w relacje z idolem nigdy nie pozostaje bez konsekwencji. Idol w końcu zażąda ofiary, zażąda krwi.

Książka jest także bezlitosną analizą świata, który odszedł od Boga i pogrążył się w pustce konsumpcji. Istotą takiego świata jest kupić, przerzuć, wypluć i wyrzucić – wszystko począwszy od człowieka, po jego cele, marzenia, ideały. W dodatku współczesny człowiek nie rozumie nic, zgubił bowiem klucz do zrozumienia świata, jakim było od początku Słowo Boże.

Bóg obecny w Słowie Bożym, pozwala zrozumieć świat i wszystko, co dzieje się w życiu człowieka – przekonują autorzy. Pozwala przezwyciężyć wszelakie kryzysy, uleczyć nasze zranienia, wreszcie tak zahartowanych prowadzić do wiary dojrzałej – czytamy między wierszami.  Myślę, że wielu przeżyje szok, gdyż autorzy bezlitośnie obdzierają czytelników ze złudzeń – czym w swej istocie jest chrześcijaństwo.

Publikacji patronuje Sekcja Nowej Ewangelizacji Diecezji Krakowskiej, na której czele stoi bp Grzegorz Ryś. To właściwie mówi wszystko, bo jeśli dziś rozmawiać o Bogu, tak aby trafiło do szerokiej publiczności, to wyłącznie w sposób, w jaki czynią to autorzy.

Tomasz Teluk

A. Regiewicz, M. Legan „Dekalog polski”, Studio Słowa, Kraków 2016